Sylwia – LIST: Ciągle chcę wierzyc, że wszystko będzie dobrze

Kiedy w naszym związku zaczęło robić się coraz gorzej sięgnęłam po różaniec. Była to moja trzecia nowenna pompejanska. W tym świadectwie chciałabym też podziękować Maryi za pomyslnie zdaną maturę, o którą prosiłam w drugiej pompejańce 🙂 Moj chlopak odmawiał czasami różaniec razem że mną. Czas nowenny był trudnym czasem, upadków jak i pieknych wspólnych powstawań. Nasz związek przechodzi kryzys już jakieś pół roku.

Przeczytaj całośćSylwia – LIST: Ciągle chcę wierzyc, że wszystko będzie dobrze

Hope – LIST: Trudności w modlitwie

To nie jest świadectwo – na to jeszcze za wcześnie. Dzisiaj przede mną ostatni dzień części błagalnej. Modlę się w pewnej trudnej dla mnie sprawie, z którą nie potrafię sobie poradzić sama od dwóch lat, ale teraz już nie walczę sama. Nie mogę też napisać, że wszystko jest na dobrej drodze – przeciwnie, dosłownie wszystko jest przeciwko mnie.
Jakiś czas temu dość nieświadomie trafiłam na mszę uzdrowieniową – prezent urodzinowy dla nawróconego kolegi, który życzył sobie obecności bliskich.

Przeczytaj całośćHope – LIST: Trudności w modlitwie

Magdalena – LIST: Nowenna o nawrócenie grzeszników

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica!
To już moje kolejne świadectwo. Tym razem postanowiłam modlić się o nawrócenie grzeszników. Łatwo nie było-od początku ogromne zniechęcenie, często „odklepanie” różańca, zmęczenie, ale wytrwałam, nie potrafiłabym przerwać Nowenny, czułabym wstyd przed Matką Bożą…

Przeczytaj całośćMagdalena – LIST: Nowenna o nawrócenie grzeszników

Kama – LIST: Ciągle ufam

Długo zabierałam się do odmówienia pierwszej nowenny. Czytałam inne świadectwa i zdawałam sobie sprawę, że żeby nastąpiła jakaś poprawa sytuacji, musi najpierw nastąpić jej pogorszenie. To tego najbardziej się bałam, że będzie jeszcze gorzej. A jednak nic nie było tak, jak się tego spodziewałam.

Przeczytaj całośćKama – LIST: Ciągle ufam

Lukasz: List – Dokończę nowennę, choćby nie wiem co!

To moja druga nowenna, do końca pozostały 4 dni. Proszę o łaskę spokoju. Jestem chory, mam uszkodzony mózg i stres dosłownie mnie zabija. Od kilku dni czuję jakby świat sprzeniewierzył się przeciwko mnie. Dzisiaj było apogeum. Jestem kompletnie bez sił, wczoraj o mały włos zapomniałbym o nowennie. Dokończę nowennę, choćby nie wiem co. Czy Wy mieliście podobne trudności, jakby cały świat, wszystkie moce działały przeciwnie do Waszej intencji? Błagam, wspomóżcie mnie modlitwą!!!

Sylwia: Cud Poczęcia… Wymodlony dzidziuś…

Nie wiem od czego zacząć.. Może od tego, że Maryja mnie wysłuchała..że uprosiła u swojego syna dzieciątko dla mnie.. Na niekorzyśc było wszystko..mój wiek, czas…marne … naprawde marne wyniki moich badań … 5% szans by zaistniał mały człowiek..

Przeczytaj całośćSylwia: Cud Poczęcia… Wymodlony dzidziuś…

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!