Anonim: Modlitwa o ślub kościelny

Moje drugie świadectwo, trzecia nowenna pompejanska. Tym razem modlilem się o ślub kościelny dla mojego brata i jego żony i o wychowanie po katolicku ich dziecka, a zarazem mojego chrzesniaka (mają już ślub cywilny),nowenna była dla mnie bardzo trudna, chyba najtrudniejsza z wszystkich które odmowilem,

Więcej…

Joanna: Trwajcie i ufajcie, Maryja słucha

Kochani Czciciele Matki Bożej Pompejańskiej, chcę podzielić się z Wami moim świadectwem. O nowennie usłyszałam po raz pierwszy kilka lat temu podczas rekolekcji wielkopostnych. Na początku wątpiłam czy dam radę odmówić nowennę. Teraz w ciągu udało mi się odmówić kilka nowenn w ciągu tego okresu.

Więcej…

Ewa: Doświadczyłam wielkiej bliskości Jezusa i Matki Bożej

Niedawno skończyłam odmawiać Nowennę Pompejańską.Modliłam się o dar zdrowia dla pewnej osoby . Bałam się rozpocząć tą modlitwę , ponieważ podczas wcześniejszych nowenn działo się dużo złego , szatan dręczył mnie duchowo i za pośrednictwem innych osób.Tym razem miała to być modlitwa za kapłana , więc jakiś głos wewnątrz mówił mi , że nie będzie lekko.

Więcej…

Iza: Warto wytrwać pomimo trudności

To moja 4 nowenna i myśle ze najtrudniejsza. Modliłam sie o sile i cierpliwość oraz o unormowanie snu mojego dziecka. W trakcie odmawiania działy sie rożne rzeczy: 2 razy urwał mi sie różaniec w tym jeden koralik zginął, córka spała beznadziejnie do tego ciagle płakała, ktoś przerysował mi samochód, nieporozumienia z mężem itp.

Więcej…

Aleksandra – LIST: Siła modlitwy wstawienniczej

Witam wszystkich odwiedzających tę stronę. Chciałam złożyć tutaj świadectwo tego, jak potężna jest modlitwa wstawiennicza, jak wielką moc ma różaniec, jak wielką Orędowniczką jest nasza Maryja.
Niegdyś łączyła mnie szczególna więź z pewnym chłopakiem, zapoznanym w Internecie. Nasza znajomość, początkowo przyjacielska, nabrała rozpędu w szybkim tempie, mieliśmy głownie kontakt jedynie internetowy.

Więcej…

Agnieszka – LIST: Ile sił mi starczy będę rozszerzać Jej cześć

Dzisiaj jest 44 dzień Nowenny Pompejańskiej. Postanowiłam się modlić tą piękną, jednakże bardzo trudną modlitwą z powodu problemów, które od jakiegoś czasu na mojej drodze się pojawiły. Miałam poczucie, że tylko cud mnie może uratować, że tylko Matka Boska Pompejańska może mi pomóc.

Więcej…

J. – List – Wciąż szukam odpowiedzi

Odmawiam już drugą NP. Pierwsza była w intencji uratowania małżeństwa druga w intencji uwolnienia. Wysyłałam już swoje świadectwo, ale nie doszło. Dzisiaj sobie myślę, że powodem mogło być to, że nie znałam prawdy od męża.
W listopadzie dowiedziałam się, że mój mąż mnie zdradzał przez Internet.

Więcej…

Lena: List-Zawsze zostawiam Matce Boskiej ,,pole działania”

Moi drodzy, jest to moje trzecie świadectwo. Nowennę zaczynałam odmawiać wiele razy. Muszę powiedzieć, iż Nowenna jest obecna w moim życiu od pięciu lat. Oczywiście nie były to lata sukcesów i nie kończącej się radość, ale lata trudne i bolesne. Nowennę zaczynałam odmawiać wielokrotnie, ale nie zawsze udawało mi się ja dokończyć i nie zawsze moje intencje zostały wysłuchane tak jak tego chciałam, ale zawsze Matka Boża była i działała w moim życiu. To wszystko zrozumiałam jednak po czasie.

Więcej…

Justyna: Rozpoczęłam odmawianie Nowenny o uzdrowienie Taty

Od kilku miesięcy mój Tato ma problemy zdrowotne – jest podejrzenie raka płuc, być może już z przerzutami na węzły chłonne. Lekarze ciągle nie postawili jeszcze ostatecznej diagnozy. Każda spływająca do nas informacja o stanie zdrowia Taty pogłębiała mój smutek i przygnębienie. Sądziłam, że z tej sytuacji nie ma już wyjścia.

Więcej…

Beata: niestety kolejna nowenna nie zostala wysluchana

Szcześc Boże wszystkim,to świadectwo jest juz kolejne modliłam się o związek z chlopakiem zeby miedzy nami bylo lepiej niestety kolejna nowenna nie zostala wysluchana nie jest dobrze nawet powiedziałam bym ze jest bardzo źle,to nie jest tak ze myślę że jak odmówie nowenne to wszystko się ułoży odrazu to nie koncert życzeń i wiem ze trzeba czekać ale czuje sie bardzo źle samotnie mimo że mam chlopaka ale czuje się źle

Więcej…

Malgorzata: Uratowane dziecko

Przygoda z rozancem zaczela sie w zeszlym roku. Byłam w 7 miesiącu ciąży i miałam zagrażający poród przedwczesny. Lekakorzom udało się powstrzymać akcję porodowa i kilka dni pozostałam w szpitalu na ginekologii. W pokoju byłam razem z Panią która miała poważne problemy zdrowotne i miała mieć czwarta operacje w poniedziałek. Od miesiąca przebywała w szpitalu i kilkakrotnie miała zabiegi chirurgiczne.

Więcej…