Katarzyna: Wydarzyło się coś pięknego

Witam wszystkich. Dziś chcę rozpocząć chyba czwartą moją nowennę. Chcę podziękować Panu Bogu i Maryi za wszelkie łaski jakie otrzymałam odkąd odmawiam tę nowennę. Wszystkim odmawiającym chcę powiedzieć żeby nie tracili wiary nawet jeśli pozornie nie otrzymują tego o co proszą. Bóg działa w Sobie znany sposób i najlepiej wie czego nam potrzeba. Czasami tak nas prowadzi aby przez naszą modlitwę i intencję spełniła się Jego Święta wola. Jedną nowennę odmawiałam w intencji uzdrowienia taty z choroby psychicznej. Nie mieliśmy dobrych relacji od lat.

Więcej…Katarzyna: Wydarzyło się coś pięknego

Jola: Miłość w rodzinie

Witam moi drodzy .od kilku dni zbieram się napisać o moim świadectwie. ale nie było natchnienia. Odmawiam pierwszy raz NOWENNE jestem na końcówce czesci blagalnej. Zawsze przerazalo mnie ze nie dam rady aż 54 dni modlić się ale teraz ciągnie mnie i znajduje zawsze czas. I jestem spokojna wyciszona i poznaje owoce mojej modlitwy.W mojej rodzinie nie zawsze była zgoda .

Więcej…Jola: Miłość w rodzinie

Karolina: Czas na opamiętanie

Szczęść Boże!
Dzisiaj skończyłam moją pierwszą nowennę. Modliłam się w intencji alkoholizmu taty o opamiętanie dla niego. Ciężko było mi się zebrać do NP, a opowiadała mi o niej moja przyjaciółka. Wydawało mi się to wielkim wyrzeczeniem – te 3 różańce dziennie. I czymś czemu nie podołam. Wreszcie zdecydowałam się spróbować. Okazało się, że odkryłam w swoim życiu różaniec. On wycisza, uspokaja, daje ukojenie i nie jest żadnym ciężarem. Wręcz teraz nie wyobrażam sobie dnia bez różańca. Od jutra chcę zacząć nowennę rozwiązującą węzły….jak widzę tyle ich jest w moim życiu.

Więcej…Karolina: Czas na opamiętanie

Dagmara: Wartość życia

Około roku temu mój tato doznał rozległego udaru mózgu i spędził 2 tygodnie w śpiączce oraz pozostawał pod opieką medyczną w kilku szpitalach przez blisko 2 miesiące. Wraz z mamą odmawiałyśmy modlitwę różańcową w intencji taty, prosząc o jego powrót do zdrowia. Lekarze robili co mogli ale nie było pewności co do sytuacji gdyż jego stan był ciężki. Wtedy modlitwa dawała nam ukojenie oraz wiarę i nadzieję na lepsze jutro.

Więcej…Dagmara: Wartość życia

Karolina – LIST: O prawdziwą wiarę dla taty

Szczęść Boże Bracia i Siostry.
Chciałam się podzielić informacją, że odmówiłam NP w intencji uwolnienia mojej rodziny od grzechu przekleństwa pokoleniowego, po odmówionej NP zaczęłam odmawiać jeszcze dwie NP w innych intencjach a mianowicie o zdrowie i potrzebne łaski dla duszy i ciała mojej córeczki która ma przyjść na świat w styczniu 2018r. oraz kolejną o szczęśliwe rozwiązanie. Jak na razie czekam na jakiś maleńki znak który dotyczy modlitwy o „uwolnienie od grzechu przekleństwa pokoleniowego” gdyż wierzę, że moja modlitwa nie była zmarnowanym czasem, że ten proces poprawy relacji w rodzinie się może zaczął a ja tego jeszcze nie dostrzegłam albo na pewno się zacznie tylko muszę poczekać.

Więcej…Karolina – LIST: O prawdziwą wiarę dla taty

Magdalena: Nadzieja

Moje świadectwo dotyczy stanu zdrowia mojego taty, u którego rok temu wykryto nowotwor.Operacja powiodła się niemniej jednak kilka miesięcy temu choroba znowu zaatakowała.Lekarz na podstawie wyników badań wpisał na skierowaniu chemioterapia paliatywna informujac ze powtornej operacji nie bedzie.Wowczas uznałam że wszystko w rekach Boga,który jest wszechmocny i miłosierny.Postanowilam ze będę się modlić o zdrowie taty za pośrednictwem Matki Boskiej Pompejanskiej nowenna nie do odparcia,która już wcześniej w intencji zdrowia taty odmawialam trzykrotnie.

Więcej…Magdalena: Nadzieja

P: Powierzam tatę Maryi i wierzę, że będzie dobrze

witam Wszystkich, NP zaczęłam odmawiać 27 dni temu w dniu dzisiejszym zakończyłam część błagalna. o nowennie powiedziała mi siostra i razem z nią zaczęłyśmy odmawiać ja jednego dnia za zdrowie naszego taty u którego wykryto guza prawej nerki. tata miał już ustalony termin operacji a kilka dni wcześniej dostał atak, mama wezwała pogotowie i okazało się po badaniach, że tata ma jeszcze guza w mózgu, który powoduje już obrzęk.

Więcej…P: Powierzam tatę Maryi i wierzę, że będzie dobrze