Grazyna: Dzięki Bogu tato wraca do zdrowia.

Nowennę Pompejańską odmawiam bez przerwy od 01.01.2014r. Jest to moja 32 nowenna , a to dlatego że były takie momenty że odmawiałam czasami 2 a nawet był taki czas że mówiłam 3 nowenny na raz. Sama sobie nie dowierzam że dałam radę mówić 9 różańców na dzień. Było mi bardzo ciężko , ale z pomocą Bożą wszystko jest możliwe. Trzy lata temu mój tato zachorował na jelito grube.

Więcej…

Małgorzata: Poważny wypadek

Pierwszego kwietnia podczas rozmowy telefonicznej z mamą dowiedziałam się, że mój tata miał wypadek. Poprzedniego wieczoru tata wracał od swojej siostry. Gdy przechodził przez oznakowane przejście dla pieszych, z pełną prędkością uderzył w niego bus. Bez zastanowienia złapałam za różaniec i rozpoczęłam nowennę pompejańską.

Więcej…

Grzegorz: Mój tata został uzdrowiony

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Mam na imię Grzegorz, jestem klerykiem IV roku Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu.  Pochodzę z rodziny wielodzietnej. Mam dziewięcioro rodzeństwa, za co jestem niezwykle Bogu wdzięczny. Jest nas po równo: pięciu braci i pięć sióstr. Rodzice czasem się śmieją, że to dlatego, iż równouprawnienie stało się teraz bardzo popularne.

Więcej…

Anita: Uzdrowienie taty 
z choroby nowotoworowej

Dwa lata temu wykryto u taty raka prostaty. Dzięki nowennie pompejańskiej tata trafił do właściwego specjalisty, który szybko skierował go na specjalistyczne badania, a w konsekwencji na zabieg usunięcia gruczołu prostaty. Od zabiegu minęło półtora roku. Przez ten czas tata był monitorowany co trzy miesiące, ponieważ wynik markera nowotworowego z krwi nie był dla lekarzy zadowalający.

Więcej…

Magdalena: Uzdrowienie taty

Rok temu, podczas odmawiania pierwszej nowenny pompejańskiej w intencji zdrowia dla mojej rodziny, dowiedziałam się o chorobie nowotworowej mojego 75-letniego Taty. Rak złośliwy, konieczność operacji i nikłe szanse na uzdrowienie tym bardziej utwierdziły mnie i moją rodzinę w tym, że jeśli Matka Boska nam nie pomoże, to Tata bardzo szybko od nas odejdzie.

Więcej…

Aga: za powodzenie operacji Taty

Odmówiłam dwie nowenny.
Jedną za zdrowie Mamy, u której zdiagnozowano poważną, nieuleczalną i postępującą chorobę. Ostatnie badania, po kilku miesiącach od diagnozy, wykazały, że choroba nie postępuje, a wyniki, mimo istniejących zmian są bardzo dobre, praktycznie takie, jak u osoby zdrowej. Wierzę, że to działanie nowenny i bardzo dziękuję Bogu za zachowanie zdrowia Mamy.

Więcej…

Dominik: Moja pierwsza nowenna dla taty

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus!

Kochani, przepraszam na poczatku za bledy ktore w moim pisaniu pewnie beda obecne.
Mam rodzicow z Polski, urodzilem sie w Niemczech, nie mam problemu rozmawiac po polsku, jednak pisac to sie jakos sam nauczylem i licze ze kazda osoba ktora bedzie czytala moje swiadecztwo, wszystko jak najlepiej zrozumi 🙂

Więcej…

Jusia: Świadectwa 2 w 1

Na samym wstępie zaznaczę, że świadectwo to piszę z 2 letnim opóźnieniem… Byłam już wtedy fizycznie i psychicznie wykończona sytuacją w pracy, brakiem nadziei na zmianę i wieloma nieudanymi próbami „ucieczki” (a trzeba pamiętać, że wysyłałam setki cv, aktywnie poszukiwałam pracy w wielu miejscowościach, wszystko to na nic…).

Więcej…

Małgorzata: ciężka choroba taty

Nowennę zaczęłam zmawiać zaraz po ciężkiej operacji usunięcia nerki z nowotworem u mojego taty. Okazało się ,że druga nerka jest słaba, chora i tato będzie już zawsze dializowany. Tak było jeszcze półtora miesiąca temu. Teraz wyniki są dość dobre , tato musi stosować dietę ale wiem , że będzie coraz lepiej.

Więcej…

Kasia: Matka Boska zawsze nas słucha

Witam ! Ja swoją nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać (30 lipca) w intencji przestania nadużywania alkoholu przez mojego tatę. Drugiego sierpnia wróciłam do domu z pewnych rekolekcjach religijnych do domu. Zobaczyłam mojego tatę na łóżko i szczerze mówiąc myślałam ,że jest nie trzeźwy ale okazało się ,ze prawda była inna (miał cewnik i nie mógł pracować przez to dlatego był w domu).

Więcej…