Renata: Wyjazd do Niemiec

Nowennę pompejańską zaczęłam za namową swojej najmłodszej córki. Na początku wymawiałam się aby ją w ogóle zacząć, mówiłam: „nie mam czasu.”, „nie wiem czy dotrwam do końca”, „trzy różańce
w ciągu dnia to dla mnie za dużo..”, ale córka była bez litości. Zmusiła mnie wręcz by ją odmawiać, twierdząc, że rozwiąże moje problemy.

Więcej…

Eliza: Powrót do Kościoła

Kilka Nowenn odmówiłam w intencji nawrócenia do Kościoła katolickiego mojego syna, który po pewnych kłopotach, za namową synowej znalazł się u Protestantów., oczywiście z całą rodzinką. Byli w tej wspólnocie kilkanaście lat. Ja uważałam tę wspólnotę za sektę, bo nie wolno się było przeżegnać, nie wolno było mieć w domu wizerunku Pana Jezusa ukrzyżowanego; należało mieć serce ukrzyżowane!

Więcej…

Bożena: Maryjo, dodajesz piękna mojemu życiu

W połowie stycznia zaczęłam moją pierwszą Nowennę Pompejańską. Zacznę jednak od innej sprawy. W listopadzie 2014 roku odszedł do Pana mój 22 letni syn. Wiele lat zmagaliśmy się z problemem uzależnienia od narkotyków. Gdy zawiodły ludzkie środki poleciłam i oddałam mojego syna Panu Bogu. Modliłam się wciąż, pielgrzymowałam, prosiłam innych modlitwę, modliło się o Szymona wiele osób.

Więcej…