Monika: Praca

Za pośrednictwem niniejszej strony internetowej pragnę złożyć świadectwo licznych łask i pomocy jakich doświadczyłam po odprawieniu kilku już Nowenn Pompejańskich. Zaczynając od początku o Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się w 2015 roku, całkiem przypadkowo, bo z gazetki, która raz w miesiącu wydawana jest w mojej parafii. W gazetce tej zamieszczona została wprawdzie tylko krótka wzmianka na temat Nowenny. Jednak zaintrygowała mnie ona do tego stopnia, że postanowiłam poszukać na jej temat więcej informacji w Internecie.

Przeczytaj Monika: Praca

Jowita – LIST: Nadzieja na lepsze jutro

Nowennę pompejańską, odmawiałam już kilka razy, za każdym razem dawała mi ona spokój i chwilę do refleksji nad sobą, a także nad intencją w którą rozważałam. Często jednak modliłam się jednak w pośpiechu w drodze na uczelnię, w pociągu.
Ostanio mam za sobą trudny czas, ze wzgędu na śmierć członka rodziny, i inne problemy.

Przeczytaj Jowita – LIST: Nadzieja na lepsze jutro

B: W morzu studenckich zmagań

Szczęść Boże! Piszę to świadectwo w tym „gorącym” dla studentow czasie, by móc stwierdzić, że gdyby nie Nowenna ja nadal tkwiłabym na pierwszym roku studiów. O Nowennie dowiedziałam się jeszcze w liceum, gdy wszyscy oazowi znajomi bardzo chwalili sobie tę formę modlitwy. Nie ukrywam, że ogrom Pompejanki, który wiązał się z nieustanną modlitwą, przez niemalże 2 miesiące nieco mnie przerażały i skutecznie zniechęcały.

Przeczytaj B: W morzu studenckich zmagań

Anonim: Zdałem!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica!
Chciałbym podziękować Mateńce z Pompejów za zdanie egzaminu. Sytuację miałem bardzo trudną. Na jednym roku nie zaliczyłem w gruncie rzeczy prostego egzaminu. Byłem w trudnym stanie psychicznym. Pomimo siedzenia (dosłownie dziesiątek, a może i setek godzin) nad książkami nie mogłem się nauczyć do zaliczeń, ani egzaminu końcowego.

Przeczytaj Anonim: Zdałem!

Kama: Trzy wysłuchane nowenny pompejańskie

Na początku było bardzo ciężko. Zwłaszcza jeśli zaczynało się wpadać we własną pułapkę, problemy z samoakceptacją, początki depresji, ciągłe zdenerwowanie, brak snu, brak radości na co dzień i jakiejkolwiek nadziei na lepsze jutro. Mimo to, spróbowałam. Nie pożałowałam tej decyzji.
Tak wiele czasu minęło od spełnienia się tamtych próśb… Żałuję, że nie dałam świadectwa od razu.

Przeczytaj Kama: Trzy wysłuchane nowenny pompejańskie

Olga: Zmienia się jakość życia

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w intencji napisania dobrej pracy habilitacyjnej. bardzo szybko zbliżał się termin jej ukończenia a ja rozdarta między opieką nad rocznym dzieckiem a pisaniem byłam kłębkiem nerwów. Owoce Nowenny dostrzegłam już po kilku dniach. Byłam spokojna, opanowana już nie tak przerażona.

Przeczytaj Olga: Zmienia się jakość życia