Maria: Uwolnienie od alkoholizmu i wsparcie po rozwodzie

Szczęść Boże.
Minął już rok jak odmówiłam dwie Nowenny Pompejańskie za moich bliskich,syna i córkę.O Nowennie dowiedziałam się od koleżanki.Modliłam się za córkę,która przeżywała chwile załamania i rozpaczy po zdradzie męża i w konsekwencji po rozwodzie, aby Mateńka przywróciła jej radość życia i aby podołała w wychowaniu dziecka.Tak też się dzieje.

Więcej…Maria: Uwolnienie od alkoholizmu i wsparcie po rozwodzie

Przeszczęśliwa: Uratowane małżeństwo

Jutro kończę 12. Nowennę Pompejańską i już nie zamierzam rozstawać się z różańcem. Zaczęłam modlić się ponad 1,5 roku temu w intencji uratowania mojego małżeństwa. Wtedy jeszcze nie wiedziałam dlaczego pomyślałam o takiej intencji, bo właściwie nic takiego się nie działo. Przynajmniej wtedy tak mi się wydawało.
Żyłam sobie szczęśliwie z moją powiększającą się rodzinką. Niedawno urodził nam się drugi synek. Tylko mąż jakoś tak dziwnie się od nas oddalał, nie cieszył się już niczym no i przede wszystkim oddalił się też od Boga. Martwiłam się, że mąż ma jakąś depresję i próbowałam mu jakoś pomóc.

Więcej…Przeszczęśliwa: Uratowane małżeństwo

Magdalena: Maryja przygarnęła mnie do siebie, gdy najbardziej tego potrzebowałam

Witam serdecznie, mam na imię Magdalena i mam 39 lat. Pragnę podzielić się w Wami moim świadectwem i zachęcić do trwania blisko Boga. Gdy 11 lat temu poznałam przyszłego męża, miałam przekonanie, że jest to wierzący, wspaniały człowiek, byłam bardzo szczęśliwa, bo czułam się tak, jakbym złapałam Pana Boga za nogi. Mówił o sobie, że żyje wiarą i bardzo udzielał się w kościele – robi to nadal. Niestety nie zachowaliśmy czystości przedmałżeńskiej, a cielesność przysłoniła nam dokładne poznawanie siebie. Gdy pytałam narzeczonego o wcześniejsze życie odpowiadał: „Nie masz prawa do mojego życia zanim Cię poznałem”, byłam zakochana, zauroczona człowiekiem na jakiego się kreował, nie zwracałam uwagi na wyraźne sygnały, że coś może być nie tak. Po czterech miesiącach oświadczył się, zamieszkaliśmy razem, a po półtorej roku był ślub.

Więcej…Magdalena: Maryja przygarnęła mnie do siebie, gdy najbardziej tego potrzebowałam

Taka ja – LIST: Gdyby nie Maryja już dawno bym się załamała

Jest to moja trzecia NP. Pierwsza była o uratowanie małzenstwa. Maz najpierw mial romans. Pozniej zaczal pic. Strasznie. Wtedy chwycilam za rozaniec i zaczelam odmawiac Nowenne. Jakiez moje zdziwienie bylo ogromne , gdy kilka dni pozniej sprawdzilam ze Nowenne skoncze dokladnie w dniu naszej rocznicy slubu. Pozniej dzialy sie okropne rzeczy. Agresja ,alkohol i w koncu obwinianie mnie o rozpad malzenstwa. (Tak wiem , ze wina zawsze lezy po obu stronach). Staralam sie zmienic i pewnego dnia tak po prostu cos nie dawalo mi spokoju.

Więcej…Taka ja – LIST: Gdyby nie Maryja już dawno bym się załamała

Arek – LIST: Pozostaje mi teraz zawierzyć nasze małżeństwo Matce i ufać

Szczęść Boże.Jestem w trakcie odmawiania trzeciej NP ale wszystko zaczęło się na początku nowego roku,gdy w pierwszy dzień 2017 moja żona stwierdziła że już nic do mnie nie czuję i po 10 latach małżeństwa odchodzi.Załamany, szukając pomocy natrafiłem w internacie na NP.Zacząłem od czytania świadectw,aż wreszcie i postanowiłem,że zrobię wszystko aby ocalić nasz związek i ja również zacząłem się modlić. Nasze relacje małżeńskie z Bogiem były bardzo dalekie od ideału a wręcz znikome choć dawniej mieliśmy głęboką wiarę lecz przez brak możliwości posiadania potomstwa tak bardzo się od Boga oddaliliśmy.

Więcej…Arek – LIST: Pozostaje mi teraz zawierzyć nasze małżeństwo Matce i ufać

Letka: Ocalone małżeństwo

Witam, chce podzielić się moim świadectwem.,po omówieniu kilku nowenna. Zostałam wysłuchania przez Maryję a prosiłam cały czas o uratowanie mojego małżeństwa. Stałam nad przepaścią mąż wyprowadził się z domu we wrześniu 2016 bo mial kochankę Ukrainke, która poznał w knajpie, gdzie pracuje i nadal z nią pracuje. Przestał dawać mi pieniądze na córkę, która teraz ma 5lat,płacił tylko kredyt za dom. Musiała przyjeżdżać moja mama do opieki nad moją córka bo mieszkamy daleko od rodzin swoich.

Więcej…Letka: Ocalone małżeństwo

Renata: Mamy dach nad głową

Moje spotkanie z Nowenną nastąpiło w bardzo trudnym momencie. Sprawa rozwodowa w toku i ciężka sytuacja finansowa. Nie mogę poradzić sobie z długami. Opieka nad dziećmi miała być przyznana po opinii Ośrodka Sądowego jednemu z rodziców .
Modliłam się żebyśmy opiekę sprawowali oboje bo dzieci kochają nas i pomimo konfliktu chciałam aby ojciec miał udział w ich wychowaniu.

Więcej…Renata: Mamy dach nad głową

Ewelina – LIST: Wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko

Pragnę złożyć świadectwo osobistego spotkania z Bogiem poprzez nowennę pompejańską. Moje małżeństwo sięgnęło dna. Po niecałych 2 latach nastąpił kryzys. Byłam egoistką, nie doceniałam męża, podcinałam mu skrzydła, chociaż wydawało mi się, że jestem dobrą żoną. Mąż poznał inną kobietę, oddalił mnie od siebie. Twierdził, że nie dojrzał do małżeństwa, że wszystko się w nim wypaliło. Straciłam zaufanie. Modliłam się, walczyłam o nasze małżeństwo, ale nieumiejętnie.

Więcej…Ewelina – LIST: Wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko