Aga: Częściowo wysłuchana

Modlitwę zaczęłam jesienią ubiegłego roku, gorąco prosiłam o poznanie mężczyzny, który mnie pokocha i zechce założyć ze mną rodzinę. Od dłuższego czasu czuję, że bardzo chciałabym być żoną, matką, a jestem już grubo po 30tce i niestety nie dane mi było poznać mężczyzny, który również miałby takie marzenia. Zjawiali się jedynie tacy, którzy po kilku miesiącach tracili zainteresowanie mną i dość szybko okazywało się, że jest inna pani „na zakładkę” albo problem psychiczny, albo inne przeszkody – nie do pokonania.

Przeczytaj Aga: Częściowo wysłuchana

Karol: Tak mi dopomóż Boże

Chcę krótko i zwięźle podzielić się z Wami moim świadectwem z drugiej Nowenny Pompejańskiej. Odmówienie jej nie sprawiło mi tak wielu problemów, jak za pierwszym razem, choć zauważyłem, że miejscami modlitwa była tłem mojego codziennego życia, nie skupiałem się na niej. Było to ciężkie.

Przeczytaj Karol: Tak mi dopomóż Boże

Antonina – LIST: Bóg dał mi to o co prosiłam

Powracam na tę stronę po dokładnie roku. W czerwcu zostawił mnie chłopak. Związek był trudny, ale bardzo w niego wierzyłam. Modlitwa była moim jedynym pocieszeniem przez parę miesięcy. W nowennie pompejańskiej prosiłam, jak wszyscy, o jego powrót. Pomimo skończonej nowenny i mnóstwa innych modlitw- on nie odzywał się. Ja pogodziłam się z losem i zaczęłam żyć normalnie. Aż wieczorem w Wigilię Bożego Narodzenia, napisał i poprosił o spotkanie.

Przeczytaj Antonina – LIST: Bóg dał mi to o co prosiłam

Ewa: Moja wiara stała się żywa

Po raz pierwszy o NP dowiedziałam się od koleżanki z pracy, jednak nie podjęłam się od razu jej odmawiania. Maryja pomogła mi w jednym z najgorszych momentów mojego życia. Jestem obecnie po 30 te. Samotnie wychowuje syna. Pochodzę z wierzącej rodziny i wydawać by się mogło, że sama byłam bardzo wierząca, gdyż co tydzień uczęszczałam do kościoła, lecz rzadko przyjmowałam komunię św.. Moje życie odbiegało zupełnie od tego co nauczał Jezus. Mam dziecko z rozwodnikiem, który z resztą bardzo mnie w życiu poranił. Po tym rozstaniu nie mogłam długo ułożyć sobie życia.

Przeczytaj Ewa: Moja wiara stała się żywa

Anonim: Już nie płaczę

„(…) Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, (…). Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną (…).” – tak mówi dziękczynna część nowenny. Nie chcę, by były to puste słowa, dlatego napiszę tutaj swoje świadectwo. Może akurat ktoś przeczyta, może komuś to pomoże, może dzięki temu ktoś zdecyduje się odmówić nowennę.

Przeczytaj Anonim: Już nie płaczę

Piotr – LIST: Otrzymane łaski i rozczarowanie

Chciałbym zacząć od tego że nigdy wcześniej nie miałem różańca i nie umiałem się z niego modlić . Ale do rzeczy. Poznałem wspaniałą dziewczynę a właściwie to spadła mi z nieba. Oczywiście metaforycznie. Nigdy wcześniej nie zaznałem takiego uczucia i takiej potrzeby bliskości jak z nią. Zakochałem się po uszy i to trwa do dzisiaj. Jednakże bardzo często się kłóciliśmy i bywały momenty że odsuwała się ode mnie mimo że określiła się że mnie kocha i nie potrafi wytłumaczyć dlaczego tak się zachowuję i co nią kieruje.

Przeczytaj Piotr – LIST: Otrzymane łaski i rozczarowanie

Katarzyna: O mojej miłości

Nowennę zaczęłam 16 marca 2018 r. po burzliwym rozstaniu z moim narzeczonym. Skrzywdziliście się oboje. Płakałam każdego dnia. Wszystko straciło sens. Byłam bliska załamania nerwowego i dodatkowo dołączyła się niewiara w Matkę Bożą. Bo tylko przez Jezusa możemy coś uprosić. Jednak juź pierwszy różaniec przyniósł ulgę. Nie było łatwo. Zły podsuwał zwątpienie, bo kontakt się urwał całkowicie.

Przeczytaj Katarzyna: O mojej miłości

W.M. – LIST: To co dobre i prawdziwe

Druga moja Nowenne modle sie za milosc i dobrego meza. Dwa lata temu mialam zalamujace doswiadczenie z pierwszym w moim zyciu zwiazkiem. Byl to dla mnie naprawde trudny czas, pogubilam sie w rozpaczy i ciezkim smutku. Chociaz staralam sie modlic i pragnelam bliskosc Boga i Chrystusa, bol i zwatpnienia byly niesamowite. Chcialam zeby chlopak ktory mnie tak brzydko zostawil, wrocil i stal sie wrescie tym dojrzalym meszczyzna/mezem ktorego pragne w moim zyciu.

Przeczytaj W.M. – LIST: To co dobre i prawdziwe

Obrazki z nowenną pompejańską?