Gosia: Nowy związek

Kochani! Zostawiłam już tutaj kilka świadectw dotyczących mojego życia, modlitwy. Wspomnę tylko, że rok temu zostawił mnie chłopak. Przeraziło go małżeństwo. Odszedł. Bał się. zapewne nie muszę pisać co się ze mną wówczas działo. Jak ogromnie cierpiałam. Funkcjonowałam jedynie dzięki modlitwie, z nadzieją na lepsze jutro. Zdesperowana prosiłam Mateńkę o jego powrót. Codziennie modliłam się również za niego.

Przeczytaj Gosia: Nowy związek

Natalia – LIST: Nadzieja na powrót

Kiedy poznałam mojego byłego chłopaka nie sadziłam, że w ogóle zostaniemy para. Po 3 miesiącach znajomości zaczęliśmy się spotyka na poważnie był bardzo we mnie zakochany, znosił moje humorki i brak zaangażowania w nasz związek. Moje zachowanie było spowodowane wcześniejszą relacją po prostu bałam się zakochać żeby znów nie przechodzić tego strasznego bólu związanego z rozstaniem. Po miesiącu bycia para okazało się, ze przez ten cały czas mnie oszukiwał.

Przeczytaj Natalia – LIST: Nadzieja na powrót

Katarzyna: Sprawy sercowe

Witam wszystkich, w tej chwili odmawiam nowennę po raz siódmy w życiu. Czy kiedykolwiek zostałam wysłuchana? Tak, choć nigdy w sposób, o jaki prosiłam. Maryja rozwiązywała moje problemy po swojemu, z dużo większą mądrością, niż ta, którą ja się wykazywałam, prosząc o coś. Najczęściej musiałam odmawiać nowennę w jednej intencji dwukrotnie, ale w tym czasie spływało na mnie mnóstwo innych łask, być może ważniejszych, niż to, o co prosiłam.

Przeczytaj Katarzyna: Sprawy sercowe

Natalia: Moje serce wreszcie jest spokojne

Świadectwo pisze po miesiącu od zakończenia nowenny. Nie będę opisywać całej swojej historii, chce ująć to co najważniejsze. Mimo że wielokrotnie czytałam w komentarzach pod innymi świadectwami, że nie powinno się prosić o powrót miłości, to jednak moja nowenna właśnie tego dotyczyła. Zostawił mnie chłopak po kilkuletnim związku i bardzo mocno to przeżywałam. Próbowałam to ratować na wszystkie sposoby, bardzo się miotałam, niestety nie udało mi się.

Przeczytaj Natalia: Moje serce wreszcie jest spokojne

Beata: Plany Boga są dużo lepsze od naszych własnych

Potwierdzam to, co pisze tu tak wielu osób. Podczas odmawiania nowenny pompejańskiej czułam w sercu spokój, miłość i mimo, że „zawsze” byłam wierząca, dopiero wtedy odkryłam bliskość wiary.
Nie, nie było prosto, ale ten czas wiele mnie nauczył. Wyrzeczenia nie zawsze muszą kojarzyć się z czymś przykrym. To lekcja, czasem, aby coś dostać trzeba dać. Czasem trzeba coś dać nie licząc, że się coś dostanie w zamian.

Przeczytaj Beata: Plany Boga są dużo lepsze od naszych własnych

Gosia: To była moja terapia

Kochani!
W poprzednim świadectwie opisywałam mój „przypadek”. Małe przypomnienie. Po rozstaniu z chłopakiem mój świat runął. Nic nie miało sensu z wyjątkiem modlitwy o jego nawrócenie, powrót. Minęło trochę czasu, bo 9 miesięcy od rozstania. Kilka wymienionych sms-ów, maili…Pisanie o wzajemnej tęsknocie itd. Odszedł, ponieważ wystraszył się małżeństwa, odpowiedzialności.

Przeczytaj Gosia: To była moja terapia

Kornelia: Zaufaj Mu

Pewnie wielu z was którzy odmawiają tę nowenne liczy na to ze Pan Bóg wysłucha modlitwy. Ja zaczynając te nowenne jakoś 2 miesiące temu tez na to liczyłam. Liczyłam na to ze mi pomoże i rozwiąże moja sytuację. I zrobił to choć do samego końca nie widziałam jak to sie skonczy. Pewnie wielu z was tak ma. Czeka na rozwiązanie i ma w głowie mnóstwo pytań. Ale odpowiedź jest prosta. Po prostu Mu zaufaj.
Zaczynając te nowenne nie byłam osoba specjalnie wierząca. Chodziłam od czasu do kościoła i modlilam sie codziennie do Boga z nadzieją ze mnie wysłucha. I jak sie okazało potem słuchał każdego dnia. Moja historia być moze wyda sie banalna.Zostawil mnie chłopak.Moja sytuacja o tyle byla tragiczna ze zostałam sama bez przyjaciół .

Przeczytaj Kornelia: Zaufaj Mu

Michał: Dziś zaczynam nowe życie

Szczesc Boze. Chciałbym złożyć świadectwo nowenny. Na wstępie chciałbym podziękować kazdemu kto składa tu świadectwo ponieważ one daja wiele sily aby wytrwac w modlitwie. O nowennie dowiedzialem sie jak wiekszosc z internetu i jak wiekszosc w momencie szukania ratunku. Chciałbym dac wszystkim nadzieję ktorzy modla sie o zwiazki lub powrot ukochanej/go. Niestety moja historia nie będzie miala szczęśliwego zakończenia ku zdziwieniu wiekszosci. Moja milosc nie wrocila.

Przeczytaj Michał: Dziś zaczynam nowe życie

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!