Agnieszka: Jakby mi kto powiedział jeszce pół roku temu, że będę tak robić, to bym się popukała w czoło… :)

Witam wszystkich! 🙂 Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać, ponieważ bardzo martwiłam się konfliktem mojego męża z jego matką. Dużo by opowiadać, w skrócie: teściowa ma tzw „trudny charakter” i zachowuje się w sposób nieracjonalny, wobec czego mąż chciał rozdzielić pewną współwłasność, jaką z nią posiadał, na co ona oczywiście się nie zgadzała. Ostatecznie oddał sprawę do sądu.

Więcej…

Andrzej: Łaski Nowenny

Jestem w trakcie pierwszej nowenny w swoim życiu. Byłem w bardzo złej sytuacji życiowej, kolejny zakręt. W nowennie odnalazłem ukojenie dające mi spokój i nadzieję. Z sytuacji z pozoru bez wyjścia znalazłem wyjście. Jestem Pewny, że sprawiła to modlitwa do Królowej Różańca!!!! To najwspanialsze w życiu co mogło mnie spotkać, Dziękuję Ci Bogosławiona Matko Najświętsza, mniej mnie zawsze w opiece.

Monika: odczuwane łaski

Nowennę Pompejańską odmawiam od lutego-część dziękczynną kończę 12.03. Moje odczucia i spostrzeżenia są takie, że od początku towarzyszy mi spokój wewnętrzny i poczucie opieki Matki Bożej. Zauważam zmianę w zachowaniu mojego partnera – wyczuwaną troskę o mnie i dobroć – natomiast na początku modlitwy stał się bardzo nerwowy agresywny, miał przenikliwe zimne spojrzenie- jak by to nie była ta sama osoba- jak by coś kierowało jego zachowaniem- przejęło ster nad emocjami.. Obecnie panuje spokój w naszych relacjach i duży szacunek:)

Więcej…

Agnieszka: Wdzięczność za opiekę.

Szczęść Boże. Postanowiłam po raz kolejny w życiu odmówić nowennę pompejańską. Poprzednim razem świadectwo pisałam w Boże Ciało. miałam takie natchnienie Ducha Świętego, że dosłownie pisałam chwilę i doczekałam się publikacji w bardzo krótkim czasie. Teraz od kilku dni odmawiam kolejną, już trzecią nowennę i nie podzieliłam się jeszcze łaską otrzymaną za wstawiennictwem Matki Najświętszej- a doświadczyłam wielkiej dobroci. Nowennę ofiarowałam w intencji rodziców moich i męża- ojcowie już nie żyją. Moja mama jest dla mnie wielkim wsparciem z wzajemnością z mojej strony. Wychowywała mnie i trzy moje siostry od wielu lat samotnie i bywało bardzo trudno.

Więcej…

Anna: Matka Boża pozwoliła mi czuć swoją obecność tak mocno

Witam, obiecałam Matce Bożej świadectwo i tak też czynię. Zawsze byłam blisko Pana Boga. Całe młode lata Był tuż obok. Szczęśliwie wyszłam za mąż za tego „wymarzonego”, zamieszkaliśmy w przytulnym mieszkaniu, na świat przyszła dwójka naszych skarbów. Wszystko układało się cudownie chociaż mniejsze lub większe problemy zawsze się pojawiały jak to w życiu. Jednak czas mijał na codzienności i Pan Bóg zszedł na dalszy plan. Był, ale tak jakby obok. Może podświadomie myślałam, że nie jest mi potrzebny?? Że radzę sobie doskonale sama?? Nawet nie wyobrażałam sobie w jakim byłam błędzie.

Więcej…

Marta: miałam nieco inną pokusę, żeby przestać

Do mojej pierwszej Nowenny Pompejańskiej zbierałam się długo. Bo przecież to niełatwe, bo może się nie udać. Ale „Bóg dał dzień, Bóg dał radę” i pewnego dnia po prostu zaczęłam. Modliłam się o dobrą pracę – dla świeżo upieczonej studentki to bardzo ważna sprawa, bo czas mijał i nic. Bywało ciężko, nie zaprzeczę. Choć miałam nieco inną pokusę, żeby przestać. W połowie części błagalnej dostałam ofertę pracy, przed częścią dziękczynną dostałam pracę. Cudownie czuć się tak zaopiekowaną przez Mamę. Wiedziałam, że to pomoc z Góry i wytrwałam. Praca zapowiadała się tylko na trzy miesiące, trwała sześć. Potem była przerwa wakacyjna – inna, cudowna praca jakby znikąd – a potem, ku zaskoczeniu w sierpniu, powrót do tej pierwszej. W nieco innej już roli, gdzie każdy dzień to wyzwanie. Modliłam się o pracę – dostałam ją. Za co jestem wdzięczna. Czy jest dobrą pracą – poznam po owocach. Ale ufam.

Teresa: A może mogłoby być jeszcze gorzej?

Odmówiłam już 15 Nowenn Pompejańskich – kończę jedną to zaczynam następną. Był nawet czas,że mówiłam 2 jednocześnie ale nie polecam, bo byłam zmęczona ciągłym pośpiechem i myśleniem aby się nie pomylić i zdążyć.
Nie wszystkie NP się spełniły, na niektórych spełnienie jeszcze czekam, bo wierzę mocno że się spełnią.

Więcej…