K – LIST: Jak zdałam prawo jazdy z pomocą Świętej Rodziny

Urodziłam się w rodzinie kierowców-wujkowie mają swoje firmy transportowe, tata także rozwozi różne towary na dalekie odległości. Na prawo jazdy zapisałam się już w kwietniu (bałam się, że braknie dla mnie miejsca) jednak wykłady mogłam rozpocząć dopiero w czerwcu. Zapisałam się do chwalonej w okolicy szkoły nauki jazdy.

Więcej…

Malgorzata – LIST: Nadzieja w różańcu

W życiu łatwiej wierzyć, łatwiej mieć nadzieję, gdy wszystko układa się po naszej myśli, gdy mamy przyjaciół, gdy jesteśmy kochani, gdy idziemy po prostej drodze i czasami mamy nawet z górki. Znacznie trudniej, gdy ciągle mamy pod górę i gdy dochodząc do szczytu spostrzegamy, że ta góra jest o wiele większa, a szczyt jeszcze dalej.

Więcej…