Anna: świadectwo

Nowenne zaczelam odmawiac gdy zaczely mnie przerastac sprawy domowo-zawodowe. Moj czteroletni syn w ogole sie mnie nie sluchal w tym czasie i marudzil od kiedy tylko przekraczal ze mna prog domu. Ja zestresowana po pracy nie mialam sily na   znoszenie takiego zachowania. Niby nie byly to najtrudniejsze chwile jakie w zyciu przechodzilam, ale przerastaly mnie. Dodam, ze w tym czasie mijalismy sie z mezem, wymienialismy sie opieka (nie mamy babci niestety) i wszytskie wieczory spedzalam sama z synkiem ( z mezem byloby latwiej). Bylam zalamana, zostala mi tylko modlitwa.

Przeczytaj Anna: świadectwo

Edyta: Spotkanie z ukochaną babcią

13 lat temu emigrowalam do U.S.A. I zaczelismy z mezem zalatwiac sprawy legalnego pobytu, droga to byla bardzo trudna i ciezka..Bardzo chcialam jechac do Polski ale nasza legalizacja przeciagala sie( wiec nie moglismy wyjechac do Polski) czasem grozilo nam ze wszystko sie zawali i skonczy bez powodzenia. Byl czas ze mialam depresjie z tego powodu ze nie moge pojechac do kochanego kraju i spodkac sie z blizkimi a zwlasza moja ukochana babcia.Postanowilam odmowic nowenne pompejanska.Blagalam Maryje zeby pozwolila mi sie spotkac z moja najukochansza babcia.

Przeczytaj Edyta: Spotkanie z ukochaną babcią

Izabela: Świadectwo

Relacje  z teściami często bywają trudne w naszych rodzinach. U nas problemy zaczęły się już przed ślubem, a potem było już coraz gorzej. Nie potrafiliśmy  nie tylko rozmawiać ze sobą, ale przestaliśmy się nawet szanować, co doprowadziło do zaniku kontaktu między nami.  Trwało to już ponad półtora roku. Byliśmy z mężem załamani tą  sytuacją, ale nie potrafiliśmy znaleźć żadnego rozwiązania.   

Przeczytaj Izabela: Świadectwo

Beata: podziękowanie

Dziękuję Panu Bogu za rozwiązanie trudnej sytuacji w domu mojego brata. Były bijatyki, wyzwiska, policja, złośliwości, nienawiść, chęć wyeksmitowania matki. Za wstawiennictwem Maryi w Nowennie Pompejańskiej oraz  mszami w intencji: za dusze w czyśćcu najbardziej opuszczoną (aby również wstawiała się w tej intencji),Pan Bóg  rozwiązał to tak ,że obecnie, ta, która była wyganiana, niepotrzebna i zła mieszka razem z tym , który tego wszystkiego dokonywał. Doszło do przebaczenia i uspokojenia sytaucji. Choć potrzeba jeszcze rozwiązania wielu spraw, ale zakończyło się piekło, którego doświadczała mama, ja , siostra i nasze rodziny.

Służebnica Matki Bożej

Michał: Bardzo silna modlitwa

Witam serdecznie. Chciałem się podzielić moim wstępnym świadectwem,jak i za równo otrzymać od WAS moi drodzy jakieś wstępne rady.. z racji tego że co dopiero zacząłem odmawiać Nowennę Pompejańską. a wszystko zaczęło się całkiem przypadkowo..Kiedy rozstałem się z moją dziewczyną, na początku jakoś mi to nie sprawiało problemu, bo miałem nadzieję ze to chwilowa sprzeczka, ale z biegiem upływu dni moje uczucia co do tej osoby zaczęły rosnąć i czułem w sobie że ją tracę na zawsze..

Przeczytaj Michał: Bardzo silna modlitwa

Hojne Łaski i dary

Chciałbym bardzo gorąco podziękować za wszystkie hojne Łaski i dary otrzymane od Trójcy Przenajświętszej i naszej Najukochańszej Matki Maryi za sprawą odmawiania N.P. szczególnie za wyzwolenie z nałogów, depresji i chorób, znalezienie dobrej pracy oraz znaczne uzdrowienie naszych relacji w rodzinie.

Bądźcie uwielbieni na wieki Boże Wszechmogący w Trójcy Świętej i Maryjo Królowo Niebios!

Lucy: Coś się dzieje – prośba o modlitwę

Postanowiłam modlić się NP w intencji chorego dzieciątka sąsiadki. Nowennę odmawiam dopiero 17 dni. Sąsiadka będąc w 7mies ciąży dowiedziała się nagle, że „ciąża jest do zakończenia”. Mózg się dobrze nie rozwinął, dziecko nie będzie żyło. Trudno jej było znieść końcówkę ciąży, brała relanium, żeby móc jakoś funkcjonować i spać w nocy, wróciła do palenia papierosów, bo żyła w przeświadczeniu, że dziecka nie będzie. Gdy się o tym dramacie dowiedziałam, zaczęłam się modlić (jeszcze nie nowenną) i usłyszałam taki wewnętrzny głos „dziecko będzie żyło”.

Przeczytaj Lucy: Coś się dzieje – prośba o modlitwę

Ewa: moje doświadczenia z nowenną pompejańską

Chciałabym się podzielić z Wami moją radością. Po raz pierwszy w życiu dokończyłam Nowennę Pompejańską. Wielokrotnie próbowałam dokończyć NP., ale z marnym skutkiem. Moje próby sięgają zeszłego roku od października – myślę że nie przesadzę jak powiem że było ich co najmniej siedem. Piszę to, dlatego że zdaję sobie sprawę, że są osoby, które się wahają, albo może tak jak ja już wielokrotnie próbowały i żadnej NP. nie dokończyły. Dziś mogę powiedzieć, że warto próbować, niezależnie od tego czy intencja zostanie wysłuchana czy nie. Ja modliłam się o nawrócenie moje i mojej rodziny.

Przeczytaj Ewa: moje doświadczenia z nowenną pompejańską

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!