Monika: wszystkim serdecznie polecam tę modlitwę

Odmówiłam 3 nowenny, dwie w intencji zdrowia mojej mamy(która chorowała na raka piersi) a jedną w trudnej sprawie i wszystkie Matka Boża wysłuchała :) ))) mama jest już zdrowa, bardzo dobrze przeszła chemio i radioterapie, nie ma żadnych przerzutów. Czuje się świetnie, bardzo szybko wróciła do siebie, w ogóle nikt by nie powiedział, że była chora a to wszystko zasługa Mateńki, która wysłuchała mojej prośby :)

Przeczytaj całośćMonika: wszystkim serdecznie polecam tę modlitwę

Janina: uzdrowienie siostry

Chcę podzielic sie Łaska jaką otrzymałam dla mojej siostry Tereni.
21.marca przeyłała mi sms-a że mammofrafia wykazała raka złośliwego w obu piersiach, które nalezy usunąc.Czytałam tę diagnozę. Po tej informacji odczułam jakbym została porazona prądem. Dowiedziałam się od koleżanki mieszkającej od wielu lat w Niemczech w Leverkusen Ewy- żebym w intencji siostry odmawiała Nowennę. Otóż 21 marca zaczęłam odmawiać-skończyłam(w międzyczasie siostrze odjeto obie piersi) modliłam się nadal w mojej rodzinie nie było zachorowań na raka.Po odmówieniu odczułam ze czegoś mi brak więc podjęłam decyzje o ponownym rozpoczęciu Nowenny.Obecnie siostra nie przyjmuje zadnych naświetlań żadnej chemii. MÓWI że CUJE się DOBRZE że jest zdrowa!!!

Przeczytaj całośćJanina: uzdrowienie siostry

Agnieszka: Cichy cud – uzdrowienie z raka

Pod koniec marca tego roku mama powiedziała mi, że prawdopodobnie ma raka piersi. Kolejny lekarz (specjalista) na podstawie usg powiedział jej że, cytuję: „teraz to może Pani tylko siąść i płakać”… Tak, bardzo profesjonalne pocieszenie. Wysłał na biopsję. Mama się załamała, prawie cały czas leżała w łóżku, była bardzo osłabiona. A mi w mig zawalił się świat.
Zaczęłam rozpaczliwie szukać pomocy w modlitwie pytając, co mam zrobić, aby wyprosić łaskę zdrowia dla mamy. Modliłam się też szczególnie o pomoc do Ojca Św. Jana Pawła II i „przypadkiem” natrafiłam w internecie na Nowennę Pompejańską. 🙂 Wiedziałam, że będę pukać, aż mi otworzą, i zaczęłam odmawiać. Nie przerwałam-odmówiłam, ale przyznaję-to prawdziwa szkoła wytrwałości. 🙂 I wiecie co?

Przeczytaj całośćAgnieszka: Cichy cud – uzdrowienie z raka

Pani Wanda: uzdrowienie z raka

Różaniec - Królowa Różańca Świętego - czasopismo
„Królowa Różańca Świętego” – numer 1

Świadectwo pochodzi z czasopisma różańcowego pt. „Królowa Różańca Świętego„, numer 1/2012. Odwiedź stronę tego kwartalnika!

Pani Wanda ze Starogardu Gdańskiego chorowała na raka piersi. Miała wielkiego guza pod piersią i przerzuty na węzły chłonne, zajętą i opuchniętą rękę, oraz plecy. Otrzymała chemioterapię, która nie dawała rezultatu. Chemię jej zmieniano, ale to nic nie pomagało. Kiedy przeczytała książkę „Cuda i łaski Królowej Różańca Świętego w Pompejach” bł. Bartola Longa, zaczęła odmawiać nowennę pompejańską. Pierwsza nowenna szła jej bardzo źle, ledwo mówiła, była bardzo słaba i chora, ale jednak udało się jej dokończyć całą, 54-dniową nowennę.

Przeczytaj całośćPani Wanda: uzdrowienie z raka

Świadectwo Pani Wandy

Dziś do Wydawnictwa Rosemaria zadzwoniła spłakana kobieta.

Pani Wanda ze Starogardu Gdańskiego chorowała na raka piersi. Miała wielkiego guza pod piersią i przerzuty na węzły chłonne, zajętą i opuchniętą rękę, oraz plecy. Otrzymała chemioterapię która nie dawała rezultatu. Chemię jej zmieniano, ale także nic nie pomagało. Kiedy przeczytała książkę „Cuda i łaski Królowej Różańca świętego” bł. Bartola Longa, zaczęła odmawiać nowennę pompejańską. Pierwsza nowenna szła jej bardzo źle, ledwo mówiła, była bardzo słaba i chora, ale jednak udało się jej dokończyć nowennę (54 dni). Po niej tej zaczęła odmawiać drugą, wszystkie 4 części różańca.

17 maja na badaniach w Akademii Medycznej w Gdańsku nie stwierdzono raka. Badały panią Wandę dwie panie lekarki w tym jedna z Rzymu. Obie były zdziwione i uradowane tym faktem, że nie stwierdziły guza. Węzły chłonne były w normalnym stanie, opuchlizna zeszła. Badania krwi potwierdziły diagnozę lekarek, że rak zniknął. Po guzie zostało tylko
wgłębienie.

Pani Wanda wie, że została uzdrowiona dzięki odmówieniu nowenny pompejańskiej. Dziękuje Maryi za to cudowne uzdrowienie i wszędzie gdzie może daje świadectwo swojego uzdrowienia. Kiedy zadzwoniła aby podzielić się tym wspaniałym świadectwem, płakała ze szczęścia i radości z powodu tego cudu. Niech każdy wie, że Matka Boża Różańcowa nagradza wytrwałą modlitwę. I nadal dzieją się cuda uzdrowień za Jej przyczyną!

Chwała Panu i chwała Maryi – Królowej Różańca świętego z Pompejów!