Agnieszka: Wielbić Boga

Pragnę podzielić się z wami swoim krótkim świadectwem, jak matka Boża zasypuje mnie lawiną łask podczas odmawiania pompejańki.
Zacznę od tego, że na nowennę pompejańską trafiłam w internecie kilka lat temu, kiedy to będąc w nie ciekawej sytuacji szukałam modlitwy, która poruszy niebo. Odmawiałam ją, ale w pewnym momencie nastąpiło zniechęcenie, zmęczenie, wręcz „odrzucenie” od modlitwy – przerwałam ją. Nie dawno do niej wróciłam i wiecie co ona działa.

Przeczytaj Agnieszka: Wielbić Boga

Małgosia – LIST: Prowadź mnie Matko

Piszę to świadectwo będąc w trakcie odnawiania kolejnej NP. Nie łatwo było mi wrócić do odnawiania różańca ale dzięki m.in. wezwaniu ojca Szustaka do wspólnego odnawiania NP jestem i modlę się odmawiając różaniec. W moim życiu tak bardzo się pogubiłam, że doszło do tego że nie wiedziałam o co prosić naszą kochaną Maryję wiedziałam że jest źle że sama nic nie mogę ale z Bogiem można wszystko 🙂

Przeczytaj Małgosia – LIST: Prowadź mnie Matko

Anna: Dobra i stała praca

Witam, chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem. 13 maja 2018 roku zakończyłam dwie Nowenny Pompejańskie i jedna właśnie w intencji znalezienia dobrej i stałej pracy. Pracy poszukuję od początku roku i z racji tego że czasu miałam w nadmiarze postanowiłam, że będę odmawiała dwie nowenny jednocześnie.

Przeczytaj Anna: Dobra i stała praca

Ufająca: Nieustannie w nadziei

Swoją pierwszą Nowennę skończyłam około dwa tygodnie temu. Tak naprawdę nie stało się jeszcze nic w kierunku takim aby moja prośba została spełniona albo jeszcze tego nie zauważyłam ale muszę przyznać, ze w trakcie odmawiania czułam się o wiele lepiej, miałam tyle energii i radości w sobie, otwarłam się bardziej na ludzi i nawiązywałam więcej kontaktów. W trakcie pierwszej Nowenny zaczęłam odmawiać kolejną, którą niedługo skończę i bywało ciężko ale wiem, ze warto.

Marts: Wiem, że dzięki Maryi poradzę sobie ze wszystkim

Na początku 2017 roku zachorowałam na raka piersi. Byłam załamana, miałam 37 lat i wiele planów, męża, dzieci… Operacja, chemioterapia. Zaczęłam modlić się do Maryi Nowenną i odzyskałam spokój i radość życia. Niestety, okazało się, że są przerzuty do płuc.

Przeczytaj Marts: Wiem, że dzięki Maryi poradzę sobie ze wszystkim

Anonim: Nowenna dała mi poczucie wolności

Szczęść Boże. Odmawiam już 6 Nowennę, ale dopiero teraz czuję się gotowa napisać świadectwo, choć powinnam zrobić to znacznie wcześniej. Dowiedziałam się o niej od koleżanki z pracy, do której trafiłam myślę również nie bez przyczyny. Borykałam się z wieloma problemami, które wynikały z moich osobistych doświadczeń. Nie mogąc się z nimi pogodzić, szukałam pomocy wszędzie, „lecząc się” na własną rękę różnymi lekturami, czy szukając pomocy psychologów.

Przeczytaj Anonim: Nowenna dała mi poczucie wolności

Klaudia: Prawdziwe piękno

Nowennę pompejańską zmówiłam ponad rok temu w nadziei, że Maryja uczyni mnie przez tę modlitwę piękną kobietą. Prosiłam o piękno zewnętrzne ale i wewnętrzne. Po odmówieniu nowenny Maryja postawiła na mojej drodze wiele pięknych kobiet, które uświadomiły mi, że piękno kobiety to przede wszystkim piękne serce zdolne do kochania.

Przeczytaj Klaudia: Prawdziwe piękno

- zawsze pod ręką!

Różaniec w formie bransoletki