Gosia: Efekty modlitwy zauważyłam już po pierwszych tygodniach

Chciałam dać świadectwo tego, że nowenna pompejańska pomogła mi w rozpoznaniu swojego powołania i znalezieniu nowej pracy. Ponad dwa lata temu ukończyłam studia i od tamtej pory nie mialam pojecia co chciałabym robić w życiu. Pracowałam w miejscach których czułam się nieszczęśliwa i niespełniona a jednocześnie nie umiałam tego zmienić i bardzo się z tym męczyłam, a poszukiwania nowej pracy zawsze kończyły się niepowodzeniem i poczuciem straty czasu.

Więcej…

K.: Znalazłam się w totalnym dole więc sięgnęłam po „nowennę nie do odparcia”

Moją nowennę zakończyłam miesiąc temu, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Zawsze byłam osobą blisko Kościoła, jednak miałam trochę problem z Maryją – przecież to Jezus ma być najważniejszy ( wtedy mi się to jeszcze kłociło dość mocno). Z różańcem też miałam spory problem – odmówienie jednej dziesiątki graniczyło z cudem.

Więcej…

M: Od tej pory chce isc przez zycie z Jezusem

Wlasnie skonczylam odmawiac Nowenne w intencji znalezienia nowej pracy przez meza (w tej w ktorej jest obecnie bardzo malo czasu spedza z naszymi synkami i stad mamy z nimi problemy wychowawcze. Chlopcom brakuje taty). Poki co nic sie nie zmienilo jednak juz to ze udalo mi sie odmowic Nowenne to wielka laska. Do tej pory moja modlitwa byla bylejaka i czesto zapominalam o Bogu na codzien.

Więcej…

Gabriela: 7 lat zwłoki!

Dziś, po dopiero po 7 latach, dzielę się świadectwem. Powinnam się zarumienić jak jesienny liść i prawdą jest, że Maryja sama przypomniała mi o mojej obietnicy wypowiadanej na modlitwie nowenną pompejańską. Niespełna 7 lat temu odprawiłam dwukrotnie tę cudowną modlitwę. Pierwsza, odprawiona wieczorem na leżąco, wydawała się być niewysłuchana. Nie poddałam się i w swej chorobie duszy, po raz drugi odprawiałam przez 54 dni to nabożeństwo, klęcząc przez ok. 1,5 godz na kolanach, odmawiając jednorazowo 4 części różańca.

Więcej…

Wiesław: Miłość od pierwszego wejrzenia

Do opowieści o modlitwie pompejanskiej odnosiłem się bardzo sceptycznie. Byłem pewien, że to nie dla mnie. Że za ciezko, że nie powinienem nawet próbować, bo w moim przypadku nie ma szans na wytrwanie. Wszelkie wątpliwości rozwiały od pierwszych chwil po rozpoczęciu. Zobaczyłem, że „jarzmo jest słodkie, a brzemię lekkie”.

Agata: uratowanie rozpadajacego sie malzenstwa kolezanki

Chce podzielic sie swiadectwem gdzie zostalo uratowane malzenstwo mojej kolezanki otoz dowiedzialam sie ze zle sie dzialo w jej malzenstwie ,jej maz ja zdradzal ,oklamywal i stosowal przemoc .Kolezanka byla zrozpaczona z jednej strony byla wsciekla na niego z drugiej probowala z nim rozmawiac i chciala mu dac szanse aby ratowac malzenstwo ale nie bylo w nim najmniejszej skruchy i checi do robienia czego kolwiek z jego strony

Więcej…

Karolina: Wiara czyni cuda!

Nowennę pompejańską odmawiam 3 dzień to dopiero początek wiem .. ale Chcę wam powiedzieć że dzięki tej modlitwie jestem spokojniejsza mimo że to dopiero trzeci dzień jestem pełna wiary czuję jak moje życie nabiera głębszego sensu . Troszkę w życiu nabroiłam nie zdawałam sobie sprawy że czynię zle skrzywdziłam Mężczyznę którego kocham od gimnazjum.

Więcej…

Justyna: otrzymane łaski i poprawa zdrowia

Nazywam się Justyna i chciałam złożyć świadectwo z otrzymanych łask podczas modlitwy Nowenną Pompejańską. Tą modlitwą modliłam się już po raz kolejny, nie liczyłam który raz. Mogę tylko napisać, że jak modliłam się nią w intencji rzucenia nałogu tytoniowego zaszły u mnie zmiany. Ciężko było mi rzucić palenie ale podczas modlitwy jakby nie odczuwałam takiej potrzeby zapalenia papierosa, rzuciłam palenie i do tej pory nie pale.

Więcej…

Lena: Przyznaję że nadal nie wiem czy moja modlitwa wyglądała tak jak powinna

Właśnie skończyłam pierwszą Nowennę. Modliłam się o powrót mężczyzny, w którym się zakochałam. Do dziś nic się nie wydarzyło, a w zasadzie kontakt między nami urwał się w czasie odmawiania Nowenny. Początkowo miałam wiele wątpliwości dotyczących szczególnie rozważania tajemnic (nie wiedziałam czy dobrze to robię), wyrzucałam też sobie że modlę się np. w autobusie, czy w niedostatecznym skupieniu. Przyznaję że nadal nie wiem czy moja modlitwa wyglądała tak jak powinna. Przyznaję także, że czasem modlitwa była bardzo trudna, budziła ogromne emocje, a czasem pomagała je uspokoić.

Więcej…