Wojtek: Polecam każdemu Nowennę Pompejańska to na prawdę działa

W święto Miłosierdzia Bożego oraz w swoje imieniny zakończyłem Nowenne Pompejańska. Prosilem Matkę Boża o zmianę pracy na lepszą ponieważ pracuje tylko w nocy i juz jest mi za ciężko. W trakcie odmawiania Nowenny czułem się lepiej niz zwykle oraz doświadczyłem wiele łask za co dziękuję z całego serca Matce Bożej ale muszę przyznać ze moja prozba również została wysłuchana.

Więcej…

Wiktoria: Jestem radośniejsza!

Dobry wieczór
właśnie ukończyłam moją pierwszą Nowennę. Wcześniej czytałam wiele świadectw jakie ludzie tu opisywali.Z całą pewnością potwierdzam odczucia,które są podczas Jej omawiania. Odczuwałam nieopisany spokój,moje relacje z mężem uległy zmianie na lepsze znów jest tak jak na początku😊,jestem radośniejsza,mimo,że Nowennę odmawiałam w konkretniej intencji to gdy podczas modlitwy myślałam o bieżących problemach wkrótce potem te problemy rozwiązywały się.Moje myślenie zmieniło się ,wiele spraw zeszło na drugi plan,zaczęłam zauważać jakie błędy popełniam,staram się być lepszym człowiekiem,dostałam dużo siły i wiem że na jednej Nowennie nie przestanę,szczęść Boże i życzę wszystkim wytrwałości,pozdrawiam Wiktoria.

Maria: Nadzieja naszego powołania

Gdy podjęłam decyzję o rozpoczęciu nowenny, od półtora roku trwałam w toksycznym związku z kimś, kto miał poważne problemy ze sobą. Ponadto nie kochałam go, trwałam w kłamstwie, lecz nie potrafiłam wyjść z tej sytuacji. Chciałam zerwać i nie potrafiłam, miałam na to za mało siły.

Więcej…

Ola: Powrót do męża

Witam . Zacznę od tego ze w pewnym momencie mojego życia mocno sie pogubilam. Niestety mój mąż też nie był wtedy ideałem i stało się…doszlo do rozwodu. Ja nowy partner nowe życie a ze mną nasza wspólna córka. On początkowo załamany po ok 2 latach też znalazł kogoś. Wtedy właśnie zrozumiałam ze to wszystko co działo sie przez ostatnie 2 lata było jednym wielkim kłamstwem.zrozumialam ze prawdziwą prawdziwa miłością mojego życia jest właśnie mój mąż (pisze mąż dlatego ze dla mnie zawsze nim będzie mamy ślub kościelny).

Więcej…

Marta: Dając mi siebie chcę Ciebie więcej.

Życie, które do tej pory miałam wydawało mi sie oczywiste, że każde decyzje podejmuję z myślą aby mi było lepiej. Nie zwracając na innych czasem uwagi.. Uważałam, że nie robię nikomu krzywdy, bo przecież nikt mi nic nie mówi, nie zwraca uwagi. Gdy miały być ponosze konsekwencje poporstu uciekałam, odżucałam swoje niepowodzenia, nie zwracałam na nie uwagi, lub poprostu obwianiałam Boga o swoje podtknięcia.

Więcej…

Kasia: Maryja przypomniala mi moje nie wyspowiadane grzechy z młodości

Chce zlozyc kolejne swiadectwo i podziekowac Matce Bozej za ciagla i nieustanna opieke. Nie pamietam, ktora z kolei to jest moja nowenna, ale rozpoczelam ja w intencji dusz w czysciu cierpiacych, ale zly tak szalal, ze zmienilam intencje i modlilam sie o uwolnienie mnie i mojej rodziny od wszelkiego zla i wszelkich dzialan ludzi, ktorzy dzialaja przez zlego.

Więcej…

A: Wytrwałość się opłaca!

Modliłam się w różnych intencjach o dobrą pracę dla męża bo pracował na czarno, aby udało nam się uzbierać na drugi samochód bo starym baliśmy się jeździć już z dzieckiem bo był popsuty, modliłam się też w swojej intencji gdyż byłam bardzo nerwowa i łatwo było wytracic mnie z równowagi i matka noża mnie wysłuchała, obecnie kończę 4 nowenne i już zaczynamy spełniać moją proźbe.

Więcej…

Paweł: List – chcę wam opowiedzieć moją historię

Mam na imię Paweł i chcę wam opowiedzieć moją historię . Jestem i zawsze byłem osobą bardzo wierzącą, a właściwie za takiego się uważałem i wszyscy ludzie mnie uważali. Chodziłem do kościoła co niedzielę ( prawie). Mówiłem codziennie pacierz (od ok gimnazjum) i tak się moje życie toczyło. Wtedy nie wiedziałem tego co wiem teraz na temat mojej wiary.

Więcej…

BERNARDA: Uzdrowienie

W grudniu 2014, mając 48 lat zachorowałam na nowotwór złośliwy. Szok, rozpacz, płacz i zwątpienie przeplatały się nawzajem. Chwilowy żal: „dlaczego ja?”. Powoli oswoiłam się z rzeczywistością i rozpoczęłam chemioterapię, a wraz z nią odmawianie nowenny pompejańskiej. Zaczęłam czuć się dobrze fizycznie i psychicznie. Zaufałam Maryi, z wielką lekkością odmawiałam nowennę i niesamowicie ciągnęło mnie do tej wspaniałej modlitwy.

Więcej…

Michał: Dziękuję i proszę.. Moje świadectwo o mocy Różańca Świętego.

To już moja trzecia nowenna. Pierwsza była za umierającą na raka ciocię. Niestety jeszcze przed ukończeniem pierwszej części, ciocia zmarła. Od razu nasunęło się pytanie dlaczego?jak?…i trudno było zaufać jeszcze raz… Następna intencją było uzdrowienie mnie z nerwicy lękowej…Skoczyłem nowenna.

Więcej…