Marta: Dając mi siebie chcę Ciebie więcej.

Życie, które do tej pory miałam wydawało mi sie oczywiste, że każde decyzje podejmuję z myślą aby mi było lepiej. Nie zwracając na innych czasem uwagi.. Uważałam, że nie robię nikomu krzywdy, bo przecież nikt mi nic nie mówi, nie zwraca uwagi. Gdy miały być ponosze konsekwencje poporstu uciekałam, odżucałam swoje niepowodzenia, nie zwracałam na nie uwagi, lub poprostu obwianiałam Boga o swoje podtknięcia.

Więcej…

Kasia: Maryja przypomniala mi moje nie wyspowiadane grzechy z młodości

Chce zlozyc kolejne swiadectwo i podziekowac Matce Bozej za ciagla i nieustanna opieke. Nie pamietam, ktora z kolei to jest moja nowenna, ale rozpoczelam ja w intencji dusz w czysciu cierpiacych, ale zly tak szalal, ze zmienilam intencje i modlilam sie o uwolnienie mnie i mojej rodziny od wszelkiego zla i wszelkich dzialan ludzi, ktorzy dzialaja przez zlego.

Więcej…

A: Wytrwałość się opłaca!

Modliłam się w różnych intencjach o dobrą pracę dla męża bo pracował na czarno, aby udało nam się uzbierać na drugi samochód bo starym baliśmy się jeździć już z dzieckiem bo był popsuty, modliłam się też w swojej intencji gdyż byłam bardzo nerwowa i łatwo było wytracic mnie z równowagi i matka noża mnie wysłuchała, obecnie kończę 4 nowenne i już zaczynamy spełniać moją proźbe.

Więcej…

Paweł: List – chcę wam opowiedzieć moją historię

Mam na imię Paweł i chcę wam opowiedzieć moją historię . Jestem i zawsze byłem osobą bardzo wierzącą, a właściwie za takiego się uważałem i wszyscy ludzie mnie uważali. Chodziłem do kościoła co niedzielę ( prawie). Mówiłem codziennie pacierz (od ok gimnazjum) i tak się moje życie toczyło. Wtedy nie wiedziałem tego co wiem teraz na temat mojej wiary.

Więcej…

BERNARDA: Uzdrowienie

W grudniu 2014, mając 48 lat zachorowałam na nowotwór złośliwy. Szok, rozpacz, płacz i zwątpienie przeplatały się nawzajem. Chwilowy żal: „dlaczego ja?”. Powoli oswoiłam się z rzeczywistością i rozpoczęłam chemioterapię, a wraz z nią odmawianie nowenny pompejańskiej. Zaczęłam czuć się dobrze fizycznie i psychicznie. Zaufałam Maryi, z wielką lekkością odmawiałam nowennę i niesamowicie ciągnęło mnie do tej wspaniałej modlitwy.

Więcej…

Michał: Dziękuję i proszę.. Moje świadectwo o mocy Różańca Świętego.

To już moja trzecia nowenna. Pierwsza była za umierającą na raka ciocię. Niestety jeszcze przed ukończeniem pierwszej części, ciocia zmarła. Od razu nasunęło się pytanie dlaczego?jak?…i trudno było zaufać jeszcze raz… Następna intencją było uzdrowienie mnie z nerwicy lękowej…Skoczyłem nowenna.

Więcej…

ONA: Syn przestał brać narkotyki

Odmówiłam już kilka nowenn pompejańskich i wreszcie znalazłam czas, by złożyć świadectwo. O nowennie dowiedziałam się od koleżanki z pracy. Koleżanki syn wpadł w złe towarzystwo, zażywał narkotyki, nie chciał żyć…było z nim bardzo źle. Koleżanka z mężem szukali wszędzie pomocy, psycholog, terapeuta… mieli słaby kontakt z synem. Gdy koleżanka nie widziała już nadziei, wzięła różaniec i zaczęła modlić się nowenną w intencji syna.

Więcej…

Dominika: Cudowne uzdrowienie

Pragnę podzielić się świadectwem uzdrowienia przez Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Bożej Pompejańskiej. Zlokalizowałam górkę w piersi, byłam u lekarza, skierowała mnie na badanie USG. Rozpoczęłam Nowennę Pompejańską, kilka dni później zostałam cudownie uzdrowiona przez Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Bożej Pompejańskiej.

Więcej…

Beata: List – Początki były bardzo trudne, zwłaszcza pierwszy tydzień

Odmawiam moja pierwsza w życiu nowennę w intencji zdrowia bratanka. Jestem juz w części dziękczynnej. Początki były bardzo trudne, zwłaszcza pierwszy tydzien. Zle spałam, budziłam sie w nocy, pózniej miałam problemy z oddychaniem, dusiłam sie bo nie mogłam złapać powietrza, do tego stopnia ze znalazłam sie w szpitalu.

Więcej…

Renata: wcześniej miałam pretensje do Boga

Skończyłam odmawiać właśnie chyba 5 czy 6 NP.Jedne intencje zostały wysłuchane a inne chyba nie są zgodne z Wolą Bożą.Ale mogę z całą pewnością powiedzieć duszą sercem i umysłem.MARYJA MATKA NAJLEPSZA WYSŁUCHUJE NASZYCH MODLITW.Po pierwszej NP odczułam wielką ufność do Maryi i samego Boga.wszystko co się dzieje w moim życiu przyjmuję z pokorą,każdą trudność,ból fizyczny i psychiczny ofiaruję Panu i Jego
Matce.

Więcej…