Aldona: widmo bankructwa

Obiecałam Maryi w modlitwie dać świadectwo o nowennie pompejańskiej, toteż to czynię. Moje życie jest pełne zawirowań oraz zwątpień, nawet jeśli chodzi o wiarę. Ostatni czas jest dla mnie i mojego męża bardzo trudny. Stanęliśmy przed widmem bankructwa nie ze swojej winy, ale z powodu spadku koniunktury na rynku finansowym. Nie widziałam już wyjścia z sytuacji. Jedyną nadzieją stała się modlitwa – najpierw różańcowa, później przez przypadek, odwiedzając jeden z kościołów w Krakowie znalazłam modlitwę pompejańską.

Przeczytaj Aldona: widmo bankructwa

Mężczyzna modli się

Olivia: modlitwa za męża

Nie wiem od czego zacząć..Dziękuję Wam wszystkim za Wasze świadectwa, które dają siłę do dalszej modlitwy. Od 16.10.2013 odmawiam nowennę za nawrócenie męża (zostawił mnie i synka niedługo po porodzie, mąż zachowuje się jak inny człowiek, jakby był opetany, totalnie obojętny albo chory psychicznie).

Przeczytaj Olivia: modlitwa za męża

Jan: Widzę i wierzę , że Maryja przemienia , działa w moim życiu

Pierwszą Nowennę zacząłem 8 marca 2013 w intencji mojej działalności gospodarczej.
Matka Boża pozwoliła powoli spłacać moje długi,utrzymuje moje stanowisko pracy.
Druga Nowenna za moją poranioną córkę o uzdrowienie duszy.

Przeczytaj Jan: Widzę i wierzę , że Maryja przemienia , działa w moim życiu

Emilka: Trzeba zawsze mieć nadzieje i modlić się…..

Swoją pierwszą w życiu nowennę zakończyłam 14 grudnia i jest to prawdziwy cud,bo przy trójce małych dzieci naprawdę nie sadziłam,że mi się to uda, ale jednak z pomocą Maryi dałam radę. Na dodatek nie wyobrażam sobie teraz dnia bez odmówienia wszystkich 4 części różańca i 16 grudnia rozpoczęłam kolejna nowennę w innej już intencji. Byłam w naprawdę beznadziejnej sytuacji,mąż założył firmę,wydaliśmy wszystkie oszczędności,na utrzymaniu 5 osób góra rachunków,

Przeczytaj Emilka: Trzeba zawsze mieć nadzieje i modlić się…..

Marta: Po tygodniu odmawiania nowenny stał się cud

To była moja pierwsza odmawiana nowenna. Bałam się ją zacząć. Myślałam, że to za duża odpowiedzialność. Jednak posłuchałam mojego wewnętrznego głosu i tak zaczęłam odmawiać nowennę w październiku w intencji poprawy sytuacji finansowej. Mieszkam z teściami i od 3,5 roku budujemy dom. Dodam, że budowa miała trwać zaledwie 2 lata. Ale niestety wszystko się przedłożyło i nie było widać końca budowy. A wspólne mieszkanie pod jednym dachem stawało się coraz bardziej męczące.

Przeczytaj Marta: Po tygodniu odmawiania nowenny stał się cud

Światełko: najważniejsze— dzięki nowennie odnalazłam Boga

Bardzo długo zwlekałam z podzieleniem się moim świadectwem, gdyż nie do końca czułam, iż to się spełniło o co prosiłam. Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać w lutym bieżącego roku. Pierwsza część była ciężka, ale nawet przyjemna, spokojna, przy drugiej zaczęło bardzo źle dziać się w moim życiu. Zaczełam mieć ogromne problemy finansowe. Nowennę skończyłam. Łaski o którą wówczas prosiłam nie dostałam, ale doznałam innych łask, widocznie takich o których Maryja wiedziała, ze bardziej potrzebuje.

Przeczytaj Światełko: najważniejsze— dzięki nowennie odnalazłam Boga

Magda: przecież Bóg wie co robi

Dziś mija piaty dzień części dziękczynnej Nowenny Pompejańskiej.Tak jak obiecałam i sobie a przede wszystkim Mateczce Najświętszej,piszę swoje świadectwo.Nowennę zaczęłam odmawiać,bo nie wiedziałam już jak radzić sobie w problemami,które od kilku miesięcy narastały,nawarstwiały się,odbierały spokój,rozsądek i spokojny sen.Dzieci chorują,jedne częściej inne rzadziej,moje chorowały non stop. Szczególnie synek.

Przeczytaj Magda: przecież Bóg wie co robi