Maria: Na czas

Nowenne odmawiam od wielu lat. Czasami z malymi przerwami, czasami od razu jedna po drugiej. Z perspektywy czasu widze jak Maryja stopniowo zmienia moje zycie i krok po kroku pomaga uwolnic mi sie od zlego.

Kilka lat temu odmowilam nowenne o pomoc w rozwiazaniu sprawy mieszkania, ktore dostalam w spadku. Nieruchomosc byla zawiklana w skompliwowany process sadowy co uniemozliwilomi sprzedanie. Mieszkam od kilkunastu lat za granica, wiec uregulowanie tego „zdalnie” bylo dla mnie bardzo obciazajace.. i tak ciagnelo sie za mna przez wiele lat, tracac powoli na wartosci..

Przeczytaj całośćMaria: Na czas

Jola: Sprawy finansowe

Moja nowenna zaczęła się rok temu 18go października. Sprawy finansowe-ciężki temat. Pomyślałam że mogę spróbować pomodlić się tą nowenną. Nic nie tracę a mogę pomóc, bo to dla mojej rodziny. Pierwsze myśli (nie dasz rady, 4 części różańca dziennie nie ma szans) Dziś wiem, że to podszepty złośliwca. Odmawiam już 8mą nowennę (raz lepiej raz gorzej ale zawsze do końca). Każda kolejna przybliża mnie do Maryjki i do Boga.

Przeczytaj całośćJola: Sprawy finansowe

Beata: Trzeba wierzyć

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się dwa lata temu. Zapoznałam się z jej genezą historyczną , przeczytałam świadectwa innych osób i postanowiłam spróbować ją odmówić . Nie jest to łatwe, trudno rozplanować jej odmawianie w czasie i całkowitym skupieniu. Jeżeli jednak się tego spróbuje to okazuje się, że wszystko jest możliwe, tylko trzeba chcieć.

Przeczytaj całośćBeata: Trzeba wierzyć

Aleksandra: Budowa domu wreszcie ruszyła

Nowennę rozpoczęłam, będąc w depresji, że wciąż razem z mężem mieszkamy w 10 metrowym pokoiku, śpiąc na małej wersalce, a nasza budowa tkwi w miejscu w powodu braku pieniędzy oraz czasu (robimy wszystko sami). Dochodziły do tego liczne spory z Rodziną zamieszkującą dom razem z nami. Podczas odmawiania części błagalnej, nic się takiego nie działo, ale zaczęły pomału organizować się pieniądze.

Przeczytaj całośćAleksandra: Budowa domu wreszcie ruszyła

Elżbieta: Odzyskaliśmy pieniądze

Nowennę pompejańską wrzuciła mi do skrzynki sąsiadka, gdy dowiedziała się, że szukam pracy. Zaczęłyśmy ją odmawiać obie z mamą w sierpniu 2017 r. Ja modliłam się o pracę, a mama o wyjście z trudności finansowych, bo obie jesteśmy bardzo zadłużone. Co prawda ja nie znalazłam pracy, ale Matka Boża pomogła mi w inny sposób. Pod koniec odmawiania 3 nowenny stał się cud. Moja mama, która prowadzi biuro rachunkowe, została oszukana i wrobiona przez klienta w kredyt hipoteczny w 2000 r.

Przeczytaj całośćElżbieta: Odzyskaliśmy pieniądze