Ania: Łaska pracy

Chciałabym podzielić się łaską otrzymaną od Matki Bożej. W kwietniu 2015 roku skończyłam odmawiać 3 nowennę w intencji znalezienia przeze mnie pracy, w czerwcu dostałam staż, w miejscu w którym chciałam pracować. W listopadzie nowennę w intencji dostania przeze mnie pracy zaczęła odmawiać moja mama. W styczniu, po zakończeniu stażu, dostałam pracę.
Królowo Różańca Świętego dziękuję.

Małgorzata: Najważniejsze jest to, że to ja zaczęłam się zmieniać.

Szczęść Boże. Serdecznie witam wszystkich odwiedzających tą stronę i dziękuję za świadectwa które były dla mnie oparciem w trudnych chwilach. O nowennie dowiedziałam się przypadkiem ale w momencie kiedy u mnie w pracy zaczęła się trudna sytuacja i wiedziałam że muszę ją zmienić . Zaczęłam więc się modlić o zmianę pracy i się zaczęło. Niedługo po skończeniu nowenny rozchorowałam się i parę miesięcy byłam na chorobowym. Później po skończonym zwolnieniu dostałam wypowiedzenie w pracy i świat mi się zawalił.

Przeczytaj Małgorzata: Najważniejsze jest to, że to ja zaczęłam się zmieniać.

Zofia: Podziękowanie Matce Najświętszej

Jestem bardzo wdzięczna Matce Bożej ,że moje prośby zostały wysłuchane.Gdy moja córka miała trudności, aby zajść w ciążę . Modliłam się w jej intencji, Nowenną Pompejańską po jej zakończeniu ,w krótkim czasie usłyszałam. Mamo jestem w ciąży w jej głosie słyszałam radość i niepokój. gdy zapytałam o co chodzi . Powiedziała do mnie , przecież wiesz że nie mam mieszkania i nie mam zdolności kredytowej ,bo za mało zarabiam .

Przeczytaj Zofia: Podziękowanie Matce Najświętszej

Beata: Maryja dała mi pracę.

Kochana Królowo Różańca Świętego pragnę podziękować Ci za otrzymany dar. Od około roku byłam bezrobotna i szukałam pracy. Jestem osobą samotnie wychowującą syna, więc bardzo potrzebowałam pracy. Bardzo pomogli mi w tym trudnym okresie rodzice. W listopadzie usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej i 9 grudnia rozpoczęłam odmawianie modlitwy w tej intencji. Okazał się, że 23 grudnia udało mi znaleźć pracę i od 1 stycznia mam zawartą umowę. Wierzę bardzo, że to za sprawą odmawiania nowenny. Bardzo Ci dziękuję Matko Boska Pompejańska!!!!

Jolanta: Maryja dała mi pracę!

Kochana Królowo Różańca Świętego, pragnę podziękować Tobie z całego serca za ogromną łaskę, którą mi wyświadczyłaś! Od początku lata zeszłego roku ja i moja mama (każda osobno) modliłyśmy się Nowenną Pompejańską o łaskę pracy dla mnie od września w szkole, najlepiej podstawowej i na stałe. Wydawało się, że być może otrzymam pracę w miejscu, o którym myślałam – szkole podstawowej, w której przepracowałam ostatnie dziesięć miesięcy roku szkolnego będąc na zastępstwie za osobę na tzw. urlopie zdrowotnym. Począwszy już od wiosny co jakiś czas dawały się słyszeć plotki o tym, iż ta nauczycielka nie wróci do tej szkoły po urlopie, gdyż już w tej chwili ponoć wyprowadziła się z danego terenu i układa sobie życie daleko na wybrzeżu.

Przeczytaj Jolanta: Maryja dała mi pracę!

Joanna: Prosiłam za innych – otrzymałam pracę

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się kilka lat temu od starszej parafianki . Choć przeczytałam, że ta modlitwa jest wymagająca, postanowiłam jednak spróbować…. Pierwsza nowenna pomogła mi umocnić się w modlitwie. Obecnie odmawiam kolejną NOWENNĘ (część dziękczynną, w intencji nawrócenia moich bliskich). Rodzina przechodzi obecnie trudny czas (mój dziadek od tygodnia jest umierający), ja jednak widzę w tym palec Boży. Choć moi bliscy są bardzo od Boga daleko, ufam, że tę trudną sytuacją Bóg zechce się posłużyć, by przemienić serca moich najbliższych. Po trzech miesiącach bezrobocia otrzymałam także upragnioną pracę, choć przecież nie prosiłam za siebie. Chcę podziękować Maryi Niepokalanej, że jest tak łaskawa i dobra dla mnie grzesznika i tak wiele łask uprosiła dotąd dla mnie i bliskich memu sercu osób. Pragnę także wszystkich zachęcić, by zawierzać Maryi wszystkie trudne sprawy, by przez Jej wstawiennictwo szukać pomocy. Dziękuję Ci Królowo Różańca Świętego z całego serca!

Twoja wierna Czcicielka, Joanna.

Joanna: Świadectwo nauczycielki

O sile Różańca i Nowenny Pompejańskiej dowiedziałam się od swojej mamy. To ją od zawsze widziałam z Różańcem w ręku, to ona nieustannie powtarzała mi, abym wszystkie problemy zawierzyła Maryi. Mam jest osobą bardzo mocno wierzącą i praktykującą, dlatego pomyślałam sobie, że ja też mogę taka być. Początkowo bałam się zawierzyć, ponieważ z moją wiarą bywało różnie. Miałam świadomość, że moje kłopoty to „palec Boży”, który uświadomił mi, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.
W 2015 roku, w lipcu, dowiedziałam się, że straciłam pracę. Jestem nauczycielem mianowanym. Od 15 lat nigdy nie byłam zatrudniona na czas nieokreślony. Bardzo rozpaczałam. Rodzina próbowała wszelkich sposobów, aby znaleźć mi zatrudnienie, ale niestety okazało się to niemożliwe.
Od chwili, kiedy dowiedziałam się o utracie pracy, zaczęłam odmawiać Różaniec i Nowennę Pompejańską. Bezpośrednio po niej odmawiałam litanię do św. Urszuli Ledóchowskiej. I wierzyłam…nieustannie, wpatrzona w obraz Jezusa Miłosiernego.
Po zakończonej Nowennie, dwa tygodnie później, pojechałam ponownie do Urzędu Pracy. Niestety, nie mieli dla mnie zatrudnienia. W desperacji i rozpaczy, że jestem bezrobotna odnalazłam stronę Urzędu Pracy we Wrocławiu. Znalazłam zapotrzebowanie dla nauczyciela. Zadzwoniłam i następnego dnia dyrekcja umówiła się ze mną na rozmowę kwalifikacyjną. Przeszłam ją pomyślnie. Pracuję w jednym z wrocławskich gimnazjów. Nie na stałe, ale głęboko wierzę, że Maryja uprosi u swego Syna łaskę stałej pracy dla mnie. Wierzę, że Maryja mnie nie opuści.
Każdego namawiam na odmawianie Różańca i Nowenny Pompejańskiej.

Czcicielka Joanna

Jolanta: Łaska podjęcia pracy

Witam, Pierwszą Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać 16 października (Dzień Papieża Jana Pawła II ) a zakończyłam 8 grudnia (Niepokalane Poczęcie NMP) daty wybrałam nie przypadkowo jak w nawiasie. Modliłam się o znalezienie pracy, cały czas wysyłając swoje CV w odpowiedzi na różne oferty pracy…i już 12 grudnia otrzymałam telefon o możliwości podjęcia pracy gdzie wcześniej bezskutecznie szukałam pracy przez prawie 5 miesięcy. Praca była co prawda na umowę zlecenie i tylko na 2 tygodnie, ale i tak była zbawienna dla mnie i mojego męża – zdobyłam nieco doświadczenia i też jakże potrzebnych pieniążków. Dziękuję Matce Bożej za jej Orędownictwo i naprawdę polecam odmawianie nowenny to wspaniała modlitwa, teraz kiedy jej aktualnie nie odmawiam czegoś brakuje w codzienności być może wkrótce zacznę kolejną 🙂 Pozdrawiam, z Bogiem Jola