Anonim: To czego najbardziej potrzebujemy

To moje trzecie świadectwo, choć wiele NP za mną. Nie zamierzam ustawać w modlitwie, mam mocne postanowienie dzielenia się świadectwem, zatem najprawdopodobniej nie jest to moje ostatnie słowo w podziękowaniu za otrzymane łaski.
Wspominałam wcześniej, że ostatnio nie modliłam się w konkretnych intencjach, a raczej prosiłam o przebaczenie za moje grzechy oraz dziękowałam za wszystko, co do tej pory otrzymałam.

Przeczytaj Anonim: To czego najbardziej potrzebujemy

Ada: Wierzę i wiem

Moją pierwszą Nowennę odmówiłam w intencji pomyślnego zakończenia wieloletniego przedsięwzięcia. To były lata pracy,które w jednej chwili mogła zniszczyć ludzka nieżyczliwość. Już raz tak się zdarzyło. Szukałam modlitwy niezawodnej. Czegoś co da mi nawet większą nadzieję niż modlitwy do Świętych od spraw beznadziejnych. Matka Boża nie zostawiła mnie w rozpaczliwej potrzebie. Udało się zakończyć pomyślnie tamtą sprawę.

Przeczytaj Ada: Wierzę i wiem

Marta: Opieka na emigracji

Ponad 2 lata temu postanowiliśmy z mężem wyjechać na jakiś czas za granicę, w obliczu problemów, jakie przysporzyła nam pewna osoba z rodziny. Przed wyjazdem mieliśmy wiele obaw i z własnej woli nie opuścilibyśmy nigdy ojczyzny, ale rozeznaliśmy, że w tej sytuacji to będzie najlepsze wyjście. Dużo modliliśmy się przed wyjazdem o to, by postępować mądrze i spotkać dobrych ludzi.

Przeczytaj Marta: Opieka na emigracji

Megic: Powrót do pracy

Chciałabym dać świadectwo wysłuchania NP, właśnie wczoraj okazało się, że moja NP została wysłuchana. Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać pierwszy raz w styczniu tego roku. Nadmienię, że od stycznia tego roku narodziłam się na nowo- bo się nawróciłam. NP znalazłam w Internecie gdy szukałam świadectw o nawróceniu.

Przeczytaj Megic: Powrót do pracy

Anna: Dobra i stała praca

Witam, chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem. 13 maja 2018 roku zakończyłam dwie Nowenny Pompejańskie i jedna właśnie w intencji znalezienia dobrej i stałej pracy. Pracy poszukuję od początku roku i z racji tego że czasu miałam w nadmiarze postanowiłam, że będę odmawiała dwie nowenny jednocześnie.

Przeczytaj Anna: Dobra i stała praca

Marta: Niezwykłe podarunki

NP odmówiłam po raz pierwszy kiedy mój syn zachorował na raka. Potem były kolejne nowenny, i tak modlę się tą cudowną modlitwą ponad dwa lata. W tym czasie otrzymałam niezwykłe podarunki od ukochanej Mateńki, które do dziś mnie zdumiewają. Pierwszy i najważniejszy,to zdrowienie syna (uniknął kolejnej operacji,której panicznie się bał, wyniki badań są dobre). Ponieważ długo chorował został zwolniony z pracy wiec rozpoczął poszukiwanie następnej.

Przeczytaj Marta: Niezwykłe podarunki

Artur: Moje życie to teraz Jego życie

Całe życie wydawało mi się, że nie jestem zły, ale tak naprawdę byłem tylko religijny. Wierzyłem, ale nie chciałem oddać życia Bogu. Chodziłem do Kościoła w niedzielę, ale do Sakramentów Spowiedzi i Komunii Św. rzadko przystępowałem – najwyżej kilka razy w roku. Zdarzało się kilka razy, że zaangażowałem się bardziej i w niektóre Święta bardziej zbliżałem się do Boga, po czym szybko o Nim zapominałem, aby żyć własnym życiem. Życie moje było beztroskie, lekkomyślne, pyszne, nieuczciwe wobec innych, pełne nadużyć i używek miękkich i twardych oraz nieczyste.

Przeczytaj Artur: Moje życie to teraz Jego życie