Małgorzata: Miłość Maryi czyni cuda

Chcę z Wami podzielić się cudem, jakiego doświadczyłam od Matuchny. Ubiegłego roku zaszłam w ciążę. Czekaliśmy na to dziecko z mężem – bardzo go pragnęliśmy i po niemal 2 latach walki, starań i czekania udało się. Jednak za szaloną radością czaił się również strach, tym większy, im bliżej do terminu porodu. Pierwszy poród wspominam źle – trwał długo, był trudny. Z końcem ubiegłego roku zaczęłam się bać porodu naturalnego coraz bardziej. Wtedy Babcia przypomniała mi o Nowennie Pompejańskiej. Postanowiłam spróbować.

Przeczytaj Małgorzata: Miłość Maryi czyni cuda

Anna: Uratowanie męża od śmierci

Nowennę odmawiałam już trzykrotnie. Matka Boska nigdy mnie nie zawiodła. Pierwszy raz odmawiałam ją w intencji uzdrowienia mojego syna, u którego już w okresie ciąży wykryto liczne wady. Miał się urodzić z kilkoma zespołami objawów. Lekarze i personel szpitalny doradzał aborcję. Modliłam się wtedy do Jana Pawła II, czytałam jego encyklikę o Bożym Miłosierdziu. Odmawiałam też modlitwę do O. Pio oraz Nowennę.

Przeczytaj Anna: Uratowanie męża od śmierci

Aneta: Wdzięczna za wszystko

Mam na imię Aneta. Nowennę odmawiałam 3 razy ale jak do tej pory nie napisałam świadectwa. Pragnę to teraz uczyć. Pierwsza moja intencja to o zdrowie moich dzieci. Wojtek ma 11 lat a Wiktoria była jeszcze w moim brzuszku😀 Urodziła się zdrowa. Wyczekane dziecko po 4 latach starań. Po prostu cud. Druga moja intencja to o szczęśliwe rozwiązanie. Strasznie bałam się porodu bo źle wspominałam poprzedni.

Przeczytaj Aneta: Wdzięczna za wszystko

Ufająca: Szczęśliwy finał

Pragnę podziękować Matce Najświętszej za opiekę podczas ciąży i szczęśliwe rozwiązanie, o które prosiłam Ją podczas Nowenny Pompejańskiej. Siła modlitwy jest niewyobrażalna, daje spokój i ufność w to, że będzie wszystko dobrze. Ja jej zaufałam i pomimo wielu trudności i obaw oraz pojawiającym się przeszkodom nastąpił szczęśliwy finał i dziś trzymam w ramionach prawie 2 miesięczną córeczkę. Kocham Cię Matko Boża! Bądź Uwielbiona!

Edyta: Nowenna zamiast antydepresantów

Witam, Chciałam złożyć swoje świadectwo i opowiedziec o łaskach jakich doświadczyłam. Odmawiałam różaniec bo szukałam ratunku kiedy dopadła mnie depresja poporodowa. Nadal z nią walczę ale Matka Boska pomogła mi się z nią oswoić i przetrwać ten czas smutku i nerwicy.

Przeczytaj Edyta: Nowenna zamiast antydepresantów

Maria: Szczęśliwy poród

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica. W ostatnich tygodniach przed rozwiązaniem podjęłam się odmawiania Nowenny w intencji szczęśliwego porodu, nowennę zakończyłam na kilka dni przed terminem. Niecierpliwiłam się z powodu długiego oczekiwania na jakiekolwiek oznaki rozpoczynającego się porodu, w końcu nadszedł dzień, kiedy poczułam prawdziwe regularne skurcze.

Przeczytaj Maria: Szczęśliwy poród