M: list – Nawracajcie się bo bliskie jest królestwo niebieskie!!!

Maryjo dziękuję!Odmawiam obecnie 2 nowennę a świadectwo daję już za pierwszą. Moje życie wyglądało tak… jeszcze przed odmawianiem nowenny grzeszylam ( przeklinałam,gniew,itp.) Jestem obecnie w związku cywilnym nie mamy ślubu kościelnego(w mojej 2 nowennie jest intencją wziąść ślub kościelny) ponieważ „on” nie ma ani chrztu komunii bierzmowania.

Więcej…

Dorota: Jestem uzależniona od tej modlitwy

Szczęść Boże! Zgodnie z obietnicą złożoną Matce Bożej, pragnę podzielić się świadectwem wysłuchanej modlitwy. Odmówiłam dwie nowenny w intencji mojego taty. Przez niemal dwa lata starał się o przyznanie mu wcześniejszej emerytury za szczególnie uciążliwe warunki pracy. Mimo że spełniał wszystkie warunki, ZUS owej emerytury przyznać mu nie chciał. Odbyła się sprawa w sądzie, którą tata przegrał. Rodzice wystosowali apelację, po jakimś miesiącu otrzymali pismo, że została ona odrzucona.

Więcej…

Bożena: Prośba o uzdrowienie z choroby nowotworowej

Jest to moje pierwsze świadectwo po odmówieniu nowenny pompejańskiej. Pragnę podziękować Matce Najświętszej za wstawiennictwo u Swego Syna. Prosiłam Maryję o uzdrowienie mnie z choroby. W 2015 roku stwierdzono u mnie nowotwór złośliwy piersi. Diagnoza spadła na mnie jak grom z jasnego nieba, ponieważ badałam się regularnie i jeszcze rok wcześniej nic na to nie wskazywało. Był to szok dla mnie i dla całej rodziny. Tym bardziej, że z biopsji wynikło że jest to najbardziej agresywny typ nowotworu. Przeszłam operację wycięcia guzka i wszystkich węzłów chłonnych pachowych. Postanowiłam zwrócić się o pomoc do Matki Bożej i zaczęłam odmawiać nowennę pompejańską , o której dowiedziałam się od córki, która będąc na praktykach dużo rozmawiała z właścicielką sklepu, która wiele przeżyła trudnych chwil i chorób w swojej rodzinie i tą modlitwą wyprosiła wiele łask dla swoich bliskich i nie tylko. Od samego początku odmawiania wierzyłam, że Maryja mnie wysłucha. Początki nie były łatwe. Zły bardzo przeszkadzał. Kilka razy miałam zerwany różaniec, ale nie poddawałam się. Potem z dnia na dzień było coraz lepiej, czułam spokój, ukojenie i opiekę. W międzyczasie miałam robione różne badania. Wyniki USG, mammografii i badań krwi były bardzo dobre. Pani doktor prowadząca była bardzo zadowolona z przebiegu leczenia. Trzy dni przed końcem odmawiana części dziękczynnej miałam piękny sen. Przyśnił mi się szpital i lekarz, który mnie bada stwierdza raka. Chwilę później wychodzę ze szpitala i jakaś siła unosi mnie ku niebu. W pewnej chwili oczom moim ukazuje się przepiękny różaniec. W każdym paciorku widziałam Matkę Bożą Pompejańską. Po przebudzeniu bardzo płakałam i długo nie mogłam dojść do siebie. Wtedy zrozumiałam, że Maryja w ten sposób chciała mi powiedzieć, że wysłuchała mojej prośby. Obecnie czuję się bardzo dobrze, a wyniki wykonywanych na bieżąco badań są wspaniałe. Polecam Wam wszystkim z całego serca Nowennę Pompejańską. Maryja nie opuści tego , kto szuka wstawiennictwa i prosi ją o pomoc. Gdy jest Wam źle i przeżywacie dramaty swojego życia, chwytajcie za różaniec, a przekonacie się, jak wielką ma moc. Droga ta nie jest łatwa, ale warta poświęcenia.