Karolina: Czuję Bożą Opatrzność

O Nowennie Pompejańskiej powiedziała mi moja mama. Oczywiście wtedy stwierdziłam, że to nie dla mnie, że nie wytrwam i nie dam rady odmawiać różańca przez 54 dni. Dziś jestem w trakcie odmawiania czwartej Nowenny. Bywa ciężko, rozproszenia atakują z każdej strony, przychodzi zniechęcenie i niewiara w spełnienie intencji ale mimo to nadal trwam w modlitwie.

Przeczytaj Karolina: Czuję Bożą Opatrzność

Anonim: Potęga Różańca

Kilka miesięcy temu odmówiłam moją pierwszą NP w intencji mojego Taty, u którego bardzo szybko zaczęła postępować choroba nowotworowa. Muszę powiedzić, że jestem osobą która ma wzloty i upadki, jestem raz bliżej a często dalej od Kościoła, a powodem jest na pewno fakt, że od ponad 20 lat jestem po rozwodzie, niby z nikim się nie związałam, ale też nie jestem pogodzona z faktem aby być w życiu sama. Obawiałam się trudów modlitwy, bo jakoś zawsze Różaniec wydawał mi się trudną i długą modlitwą, w czasie której niełatwo skupić cały czas uwagę, a co dopiero odmówić 3 Różańce!

Przeczytaj Anonim: Potęga Różańca

Helena: Planowana operacja

Chce podzielic sie laska ktora otrzymalam od Matki Boskiej Pompejanskiej. Otoz w styczniu br. lekarz ginekolog stwiedzil ze powinnam przejsc operacje calkowita hysteraktomie ze wzgledu na miesniaki macicy ktore nie kurcza sie a powiekszja sie biorac pod uwage moj wiek 67 lat.Wyrazilam zgode po wysluchaniu jego argumentow.Termin opercji zostal ustalony na 17 kwietnia.

Przeczytaj Helena: Planowana operacja

Ela: Wszystko układa się bardzo dobrze

Juz dawno powinnam napisac swiadectwo ale zawsze brak czasu, od stycznia odmawilam 3 nowenny, ostatnia zakonczylam wczoraj, modlilam sie o szczesliwy przebieg operacji ktora koncem lipca ma sie odbyc, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok, pozostale dwie odmawialam w intencji zalatwienia pozytywnie rozpoczetych spraw i juz sie spelnily.

Przeczytaj Ela: Wszystko układa się bardzo dobrze

Katarzyna: To dzięki modlitwie

Bardzo późno zaczynam pisać świadectwo. Po prawie pół roku. To już kolejne świadectwo. W trakcie odmawiania różańca 2 razy uniknęłam wypadku. Pomyślałam sobie, że to dzięki modlitwie. Jestem 100% pewna. Może to brzmi banalnie, ale wierzę, że to był cud. Nie pierwszy pewnie i nie ostatni.

Przeczytaj Katarzyna: To dzięki modlitwie

Katarzyna: Gdyby nie wiara już dawno byłabym na dnie

Moją modlitwę Nowenna Pompejańska zaczęłam około 1.5 roku temu.Bylo to po śmierci mojej ukochanej.najwspanialszej Mamy.czlowieka skromnego i o ogromnym kochającym sercu.ktora życie poświęciła rodzinie.Przepraszam Cię Matko Boża.ze jak żyła mama to myślałam.nie potrzebuje drugiej Mamy.bo mam wspaniała mamę na Ziemi. Niestety mama zmarła na raka i po jej śmierci zaczęłam modlić się Nowenna Pompejanska za jej duszę.

Przeczytaj Katarzyna: Gdyby nie wiara już dawno byłabym na dnie

- zawsze pod ręką!

Różaniec w formie bransoletki