Lidia: Zaufajcie tej pięknej modlitwie

O nowennie pomejanskiej slyszalam i czytalam.Nie zdecydowalam sie na odmawianie poniewaz wydawalo mi sie ,ze nie dam rady-. Wszystko zmienilo sie ok mc temu.U mojego meza stwierdzono raka.Byl to dla nas szok. Pierwsza rzecza ,ktora wlaczylam do obowiazow byla nowenna.

Przeczytaj całośćLidia: Zaufajcie tej pięknej modlitwie

Gosia: Szansa

Rok temu moja mama usłyszała diagnozę ze ma raka pęcherzyka żółciowego. Podczas operacji otworzono ją i zamknięto, mówiąc ze nic tutaj nie da się operować. Podjęłam nowennę w jej intencji, jednak nie miałam zbyt dużych nadziei. Raczej modliłam się za nią, aby dobrze zniosła to co ją czeka. W połowie mojej nowenny lekarze powiedzieli nam ze to nie jest nowotwór i ze będą ją operowali ponownie, aby usunąć kamienie z pęcherzyka.

Przeczytaj całośćGosia: Szansa

Helena: Planowana operacja

Chce podzielic sie laska ktora otrzymalam od Matki Boskiej Pompejanskiej. Otoz w styczniu br. lekarz ginekolog stwiedzil ze powinnam przejsc operacje calkowita hysteraktomie ze wzgledu na miesniaki macicy ktore nie kurcza sie a powiekszja sie biorac pod uwage moj wiek 67 lat.Wyrazilam zgode po wysluchaniu jego argumentow.Termin opercji zostal ustalony na 17 kwietnia.

Przeczytaj całośćHelena: Planowana operacja

Ela: Wszystko układa się bardzo dobrze

Juz dawno powinnam napisac swiadectwo ale zawsze brak czasu, od stycznia odmawilam 3 nowenny, ostatnia zakonczylam wczoraj, modlilam sie o szczesliwy przebieg operacji ktora koncem lipca ma sie odbyc, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok, pozostale dwie odmawialam w intencji zalatwienia pozytywnie rozpoczetych spraw i juz sie spelnily.

Przeczytaj całośćEla: Wszystko układa się bardzo dobrze

Aleksandra: Wystarczy chcieć

W ostatnich miesiącach dwukrotnie odmówiłam nowennę pompejańską. Pierwszą intencją było znalezienie takiej pracy, która pozwoli na pogodzenie wychowywania dzieci (mamy trójkę) z zarabianiem. Po zakończeniu nowenny przypadkiem natrafiłam na ogłoszenie dotyczące pracy i po wysłaniu cv i listu motywacyjnego zostałam zaproszona na rozmowę, na której właściwie od początku było wiadomo, że chcą mnie przyjąć, a jednocześnie posiadanie rodziny nie jest dla nich problemem, a raczej atutem.

Przeczytaj całośćAleksandra: Wystarczy chcieć

Ja: Ratunek dla taty

Nie wiem czy dam nadzieje wszystkim którzy maodla się za bliski chorych, ale mogę obiecać że osiągną spokój, wiarę i nadzieje ze wszystko będzie dobrze.Zaczne od tego że mój tata ciężko zachorował, lekarze nie dawali nadziei, zaczęłam się silnie modlić Nowenna, żeby operacja (usunięcia żołądka) była możliwa.

Przeczytaj całośćJa: Ratunek dla taty

Anonim: Moje świadectwo

Nie będę oryginalny – słysząc po raz pierwszy o NP stwierdziłem, że to nie dla mnie i nigdy nie dałbym rady.
Gdy Żona zaszła w drugą ciążę cieszyliśmy się jak dzieci – droga do pierwszego dziecka była długa i wyboista – a na in vitro, ze względu na wiarę, nie chcieliśmy się zgodzić. Tuż po przekazaniu radosnych wieści Najbliższym u Żony pojawiło się pierwsze krwawienie. Wizyta na SOR, zagrożenie poronieniem i podejrzenie zagnieżdżenia zarodka w bliźnie po cesarskim cięciu. Poinformowano nas, że jeśli zarodek zagnieździł się w bliźnie to ciąży nie można dać się rozwinąć…

Przeczytaj całośćAnonim: Moje świadectwo