Joanna: Bóg wykorzysta każde zło, żeby nas nawrócić

Zanim wpuściłam w swoje życie Boga oraz Świętą Rodzinę przeżyłam dużo bólu,
doświadczyłam dużo cierpienia, popełniłam mnóstwo grzechów, ale Najświętsza Maryja
Panna uzdrawia.
Jestem jedynaczką. Jestem jedyną wnuczką. A zawsze byłam tak bardzo samotna.
Dorastałam w rodzinie, w której nigdy nie było dialogu. Wychowywałam się w rodzinie,
gdzie zawsze był krzyk, bicie, gdzie zawsze byłam tępakiem, gdzie nigdy nie byłam
akceptowana taką jaką jestem. Nie miałam rodziców do których mogłabym przyjść
z problemem. Zawsze musiałam być samodzielna oraz odpowiedzialna. Czułam się rodzicem
swoich rodziców. Czułam, że jestem starsza od swoich rodziców. Czułam się niesamowicie
samotna.

Przeczytaj Joanna: Bóg wykorzysta każde zło, żeby nas nawrócić

Andrzej: Uratowała mnie Maryja

Szczęść Boże. Zapomniałem w Swoim życiu o tym,że Jezus Jest Moim Panem,Życiem,Moim Zbawieniem,Miłością,Lekarzem i Ratunkiem… Żyłem tak jak by Boga nie było. Od kilku lat interesowała mnie parapsychologia i religia jednocześnie…Oglądałem dużo programów które prowadzą wróżki stawiające tarota lub posługują się innymi metodami chcąc „odgadnąć przyszłość”. Ciekawiła mnie Hipnoza. Wczytywałem się w senniki i w horoskopy. Obok tego nie dostrzegłem,że mimo iż prowadzę życie religijne i nawet tworze ze znajomymi zespół śpiewający na Bożą Chwałę. To to zainteresowanie tymi dziedzinami życia coraz bardziej mnie interesuje i wciąga,a życie sakramentalne zaczyna gdzieś ginąć.

Przeczytaj Andrzej: Uratowała mnie Maryja

Agnieszka: Maryja wskazała mi drogę

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Piszę to świadectwo dziękując Bogu oraz Maryi za wszystkie łaski, a jest ich wiele. 15 dni temu zaczęłam Nowennę Pompejańską w intencji za dusze w czyśćcu cierpiące prosząc je o wstawiennictwo w moich sprawach. Pół mojego życia byłam związana z okultyzmem i bioenergoterapią; choć w tym czasie chodziłam do Kościoła, ale to dotyczyło głównie tradycji – bo rodzice, bo dziadkowie.

Przeczytaj Agnieszka: Maryja wskazała mi drogę

GLM: Wiele łask nie sposób ich zliczyć

Kochani na Nowennę Pompejańską trafiłem około 9 lat temu gdy moje finanse były w bardzo opłakanym stanie i po ludzku nie było wyjścia z tej sytuacji.Zacząłem modlić się o finanse ale Matka Boża zanim je uzdrowiła to uzdrowiła wiele innych spraw które były ważniejsze a ja ich nie dostrzegałem -Od 9 lat odmawiałem ją NP wielokrotnie oraz moja żona i rodzice.

Przeczytaj GLM: Wiele łask nie sposób ich zliczyć

Magdalena: Uwolnienie

Nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać w momencie, w którym uświadomiłam sobie, że alternatywne metody leczenia, które stosowałam od 10 lat oraz relaksacja, medytacja, którą praktykowałam i inne tego rodzaju rzeczy są niezgodne z religią katolicką, stają się zgubne i niebezpieczne.

Przeczytaj Magdalena: Uwolnienie

Tadeusz: Wyzwolenie z kajdan okultyzmu i czarnej magii

46 lat żyłem w kajdanach okultyzmu i czarnej magii. Spętany magią zawierałem związek małżeński – także sakramentalny. Do 2004 roku byłem nieświadomy tego, w jakiej rzeczywistości żyję. W 2004 roku odkryłem to, że moja żona zajmuje się okultyzmem i czarną magią.

Przeczytaj Tadeusz: Wyzwolenie z kajdan okultyzmu i czarnej magii

Damian: Popadłem w okultyzm ale to nie na tym się skończyło…

Nigdy nie pisałem świadectw, postaram się to napisać zrozumiale. Nazywam się Damian jestem zwyczajnym nastolatkiem. Zacznę moją historię od początku. Wszystko zaczęło się około roku 2008. W szkole nie miałem za dobrze w ocenach miałem problemy i nie wiedziałem do kogo się zwrócić z nimi więc zacząłem czytać o magii. Na początku było to tylko czytanie ale z czasem zły duch (kiedyś nie wiedziałem jak to się nazywa teraz już wiem ) podszeptywał do złego. Był to kroczek po kroczku, amulety, talizmany, rytuały, obchodzenie świąt pogańskich. Powoli dążyłem do sekty wicca. Popadłem w okultyzm ale to nie na tym się skończyło.

Przeczytaj Damian: Popadłem w okultyzm ale to nie na tym się skończyło…

Natalia: Były wróżki, Tarot, reinkarnacja, NLP, zabobony

Świadectwo z 06.12.2015. Zawieruszenie mojego świadectwa i prawie 2 miesiące oczekiwania na jego publikację odczytuję jako działanie złego ducha, które tylko potwierdza siłę Nowenny Pompejańskiej. Wysyłam ponownie: „Dziękuję bardzo organizatorom portalu i użytkownikom za to duchowe dzieło. To miejsce wiele razy mnie ratowało. O nowennie dowiedziałam się w 2013 roku i od razu wiedziałam, że nadejdzie taki dzień, kiedy chwycę za różaniec i już nie puszczę. Musiałam dojrzeć. Pierwszą nowennę rozpoczęłam w lutym 2015 w intencji nawrócenia mojego Ukochanego. Dodam, że nasza relacja urwała się w 2014 roku.

Przeczytaj Natalia: Były wróżki, Tarot, reinkarnacja, NLP, zabobony

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!