B: dosłownie czułam jakąś boską obecność

Witajcie Kochani, moją Nowennę rozpoczęłam w zeszłym roku, w dniu w którym znalazłam na mieście różaniec z wizerunkiem naszego Papieża Jana Pawła, w dniu w którym była rocznica jego pontyfikatu. Wydawało się to czystym przypadkiem, ale cuda jakie zaczęły mi się zdarzać w pierwszych dniach Nowenny utwierdziły mnie w przekonaniu, iż coś się dzieje, co jest ponad moje pojmowanie świata, dosłownie czułam jakąś boską obecność.

Więcej…

Marta: Wysłuchana prośba o uzdrowienie wewnętrzne

W styczniu i lutym zeszłego roku odmówiłam nowennę pompejańską w intencji mężczyzny, który w dzieciństwie, jako 5-letni chłopiec, został opuszczony przez ojca i przez następne 24 lata nie miał z nim żadnego kontaktu. To nagłe opuszczenie przez najbliższą osobę i późniejsze lata, przeżyte bez najmniejszej oznaki zainteresowania ze strony ojca mocno go zraniły i sprawiły, że nie był w stanie okazywać uczuć, nawiązywać bliskich więzi, podejmować zobowiązań, stawiać czoła konfliktom i podejmować dorosłych decyzji.

Więcej…

Anka: Dzięki Nowennie Pompejańskiej odzyskałam spokój ducha

Nowennę Pompejańską odmawiam od sierpnia zeszłego roku – nieprzerwanie. Modlę się za dzieci, które Bóg postawił na mojej drodze: za uczniów, za krewnych w potrzebie. Nie wiem, czy Matka spełnia moje prośby, bo modlę się o łaski duchowe – jedno wiem na pewno: dzięki modlitwie jestem spokojniejsza (a byłam złośnicą i choleryczką)

Więcej…