Wioletta: Małżeństwo

Pierwszą swoją nowenne pompejańską odmówiłam w kwietniu 2018r, choć myśl o jej odmawianiu chodziła już za mną dłuższy czas. Nowenne odmówiłam w intencji mojego męża który jak się okazało podczas wyjazdu za granicę (budujemy dom) popadł w pułapkę narkotyków. Ta wiadomość bardzo mną wstrząsnęła tym bardziej że byłam w ciąży z drugim dzieckiem. Narkotyki były początkiem naszego dna. Mąż stracił dużo pieniędzy, miał problem z prawem, zaczęła się agresja i niszczenie mnie psychicznie, co też niestety odbiło się na naszym 2 letnim synku. Nowenna dała mi ogromną siłę aby sobie z tym wszystkim poradzić. Nie tylko nie miałam problemu żeby znaleźć na nią czas ale też miałam nareszcie czas na wszystko.

Przeczytaj całośćWioletta: Małżeństwo

Anna: Zmiana życia

Witam. Obiecałam, że napisze śwadectwo, więc u mnie wygląda to tak, że wydarzyło się to czego się nie spodziewałam i o co nie prosiłam. Moja prośba jeszcze nie została wysłuchana, ale otrzymałam spokój i wiarę. Modląc sie przestałam się bać, więc choćby tylko dlatego warto to robić. Otrzymałam także łaski np. przestałam nagle palić papierosy, choć paliłam latami i nie zamierzałam rzucić, to gdzieś w połowie nowenny uznałam , że to jest głupie i z dnia na dzień przestałam.

Przeczytaj całośćAnna: Zmiana życia

Julia: Narkotyki

Właśnie skończyłam odmawiać kolejną nowennę i zaraz zacznę następną, bo ta modlitwa spowodowała wiele łask w mojej rodzinie. Dwóch z moich synów sprawiało przez wiele lat ogromne problemy związane z narkotykami. Było już bardzo źle. Lata modlitw sprawiły cuda, bo inaczej tego nie mogę nazwać. Jeden syn od paru lat jest trzeźwy i układa sobie życie od nowa. Idzie w dobrym kierunku. Drugi zaczyna brać z niego przykład. Wierzę, że Matka Boża dopomoże. Sama nie dałabym rady. Tylko duchowe wsparcie daje mi siłę na dalsze życie. Dlatego chciałabym podziękować za te dary, które otrzymaliśmy i dać świadectwo, że modlitwy naprawdę pomagają, tylko trzeba się nie poddawać zwątpieniu. Życzę Wam wszystkim wytrwałości i wiary!

Piotr: Łaska pokory

Trzecią moją Nowennę Pompejańską odmówiłem w intencji pokory dla wujka, który mieszka razem z naszą rodziną. Choć podczas odmawiania różańca miałem wiele rozproszeń Matka Boża udzieliła wielu łask. Charakter wujka jest taki, że „zawsze ma racje” i ciężko się z nim dogadać. Dlatego często się kłóciliśmy (ja i członkowie rodziny), nawet o głupoty. Po odmówieniu Nowenny Wujek trochę się zmienił, łatwiej się z nim dogadać, nawet potrafi czasem przyznać się do błędu. Przystąpił także do róży różańcowej, co mnie zdziwiło. Ja także się zmieniam od pierwszej nowenny w której zostałem uwolniony z nałogu nieczystości z dnia na dzień. Otrzymałem od tego czasu ogrom łask. Teraz zamierzam oddać się w niewole Maryi wg traktatu św. Ludwika de Montfort.

Ewa: Wyzwolony z nałogu

Chwała Panu za tę piękną nowennę do Jego Matki, która tylko czeka, aby każdy kto w jej imię prosić będzie o łaskę, nie odmówi, tak jak jest napisane w nowennie. Mi także nie odmówiła swych łask płynących od Pana Naszego Najwyższego i wierzę, że On uleczy mego ojca z nałogu pijaństwa. Nowennę zaczęłam odmawiać pod koniec lipca, w ten sam dzien ojciec postanowił zawalczyć ze swoim uzależnieniem i przez 54 dni nowenny nie wziął do ust ani kropli alkoholu. Dziś nowenna się zakończyła, a mój ojciec ciągle ma chęć i wolę walki ze swym nałogiem (o odmawianej nowennie w jego intencji nie wiedział).
Maryjo oddaję Tobię chwałę każdego dnia. Chwała Twemu Synowi Jezusowi Chrystusowi!
Czy to koniec nowenny?
Nie.
Nowenna trwa dalej i pragnę do konca życia karmić się łaskami płynącymi z tej nowenny.
Chwała Panu! Z Bogiem!

Genowefa: Dziewczyna przestała pić

Odmawiałam nowennę pompejańską, prosząc o nawrócenie z drogi pijaństwa, bezbożności, bijatyk do których dochodziło w rodzinie mojej chrześnicy. Gdy kończyłam trzecią nowennę prosząc Mateńkę o błogosławieństwo dla całej tej rodziny, no i poskutkowało. Dziewczyna przestała pić, zaczęła się modlić i chodzić do kościoła. Zaczęłam jej dostarczać „Królową Różańca Świętego” które ochoczo czytała, myśląc nad swoim dotychczasowym życiem. Wszystko to zawdzięczam modlitwie do Matki z Pompejów, która mnie wysłuchała.

Dorota: Uwolnienie z nałogu

Modliłam się Nowenną Pompejańską o uwolnienie z alkoholizmu mojego syna. Pomogło. A nawet w 40-tym dniu Nowenny przypadającym na środę popielcową mój syn poszedł do kościoła i do spowiedzi ( nie był w nim może już 10 lat). Teraz kiedy wychodzi na spacer, potrafi wrócić do domu trzeźwy, często wychodził po to, żeby napić się piwa na spacerze. To nie było zwykłe wypicie jednej puszki, codziennie wypijał ich kilka.

Przeczytaj całośćDorota: Uwolnienie z nałogu

Roman: Wstręt do alkoholu

Od dłuższego czasu borykałem się z nadmiernym spożywaniem alkoholu.Wydaję mi się ,że jeszcze nie byłem alkoholikiem (podobno wszyscy pijacy tak mówią:)) Natomiast codziennie musiałem wypijać pewna dawkę alkoholu minimum kila piw lub parę setek alkoholu,a w sobotę prawie każdą się upijałem.Tłumaczyłem sobie to stresująca pracą (prowadzę firmę i ostatnio jest nie za dobrze).

Przeczytaj całośćRoman: Wstręt do alkoholu

Jak obronić się przed złem?

Jak objawienia św. Michała wpłynęły na nasze losy

Jakie orędzie dał nam - Polakom?