Ela: coś ode mnie…

Odmowilam 5 Nowenn Pompejańskich  w roznych intencjach.Ta najwazniejsza spelnia sie stopniowo, ale wszystko zmierza ku dobremu. Dzieki tej modlitwie potrafie radzic sobie w trudnych momentach mojego zycia, kiedy jest mi zle i kiedy mysle, ze zycie jest bez sensu. To Nowenna Pompejańska sprawila, ze wyszlam z dolka psychicznego, ze potrafie odgonic zle mysli.

Więcej…

Klaudia: Trwajcie w modlitwie, choćby nie wiem co się działo, wiara czyni cuda!

Witajcie, chciałabym się podzielić swoim świadectwem dotyczącym modlitwy o powrót chłopaka. Niektórym może się wydawać, że taka intencja jest śmieszna- ja sama nieraz miałam wątpliwości, czy mam prawo modlić się o coś takiego, gdy wokół jest tyle nieszczęść. Ale wytrwałam w nowennie, na razie nie otrzymałam łaski, o którą proszę, ale w ciągu tych 54 dni odmieniło się moje serce i wiem, że nieważne jaką decyzję podejmie Matka Przenajświętsza, będzie ona dla mnie najlepsza.

Więcej…

Aleksandra: Wczoraj Matka Boża

Odmawiam już 3 Nowenne, już po pierwszej chciałam napisać swoje świadectwo, ale nie byłam gotowa. Chyba dlatego, że sprawy w intencji których odmawiałam potoczyły się dokładnie odwrotnie niż o to prosiłam. Czytałam mnóstwo wpisów i sama też niby wiem, że nie można sobie „zamawiać” życzeń u Boga, lecz tylko prosić o opiekę i najlepsze dla nas rozwiązanie.

Więcej…

Magda: przecież Bóg wie co robi

Dziś mija piaty dzień części dziękczynnej Nowenny Pompejańskiej.Tak jak obiecałam i sobie a przede wszystkim Mateczce Najświętszej,piszę swoje świadectwo.Nowennę zaczęłam odmawiać,bo nie wiedziałam już jak radzić sobie w problemami,które od kilku miesięcy narastały,nawarstwiały się,odbierały spokój,rozsądek i spokojny sen.Dzieci chorują,jedne częściej inne rzadziej,moje chorowały non stop. Szczególnie synek.

Więcej…

Sylwia: Moja historia, moje trudności…

W chwili obecnej jestem w trakcie odmawiania nowenny, do końca pozostało mi jeszcze 14 dni. Moja prośba nie została jeszcze wysłuchana więc nie będę składać świadectwa…a może to właśnie będzie świadectwo. Czuje potrzebę napisania moich przeżyć dla tych wszystkich którzy wylewają łzy, są pogrążeni w smutku i rozpaczy. Dla tych wszystkich którzy myślą żeby przerwać odmawiania.

Więcej…

Andrzej: warto powierzać się siebie i swoje problemy Niepokalanej

Witam mam na imię Andrzej i pragnę złożyć świadectwo. Jestem osobą po przejściach w wyniku czego jestem bardzo zamknięty w sobie i doświadczam pewnych stanów emocjonalnych . W swoim życiu przez wiele lat byłem pogubiony żyjąc z dala od Boga, moja wiara była bardziej zewnętrzna niż wewnętrzna .  Budowałem swoje życie na sobie a nie na Skale jaką jest Chrystus.   

Więcej…

Dariusz: Świadectwo

Witajcie.Choć w swoim życiu starałem się być dobrym człowiekiem nie jestem nim. Popełniałem liczne błędy nieumyślnie lecz jednak krzywdząc ludzi,popadłem też w konflikt z prawem i groziło mi 3 lata wiezienia. Wyrok był prawie pewny i choć niesłuszny wiedziałem że jeśli mnie spotka to należy mi się za moje przewiny moralne. Ponieważ sam wychowuje córkę gdyż jej matka choruje psychicznie bardzo rozpaczałem co się z nią stanie gdy mnie zabraknie.

Więcej…

mag: spróbuj, nic nie tracisz, zyskasz piękną miłość

Kochani,odmówiłam 4 Nowenny Pompejańskie w jednej intencji,jeszcze się nie spełniła, od miesiąca odmawiam Tajemnicę Szczęścia, oddałam Jezusowi swoje serce, duszę i życie..każdego ranka lekko mi wstać, życie jest naprawdę inne,polecam Wam wszystkim modlitwę, niech każdy znajdzie najbliższą swojemu sercu,a już nie będzie chciał wracać do tego jak było przed nią. Spróbuj, nic nie tracisz, zyskasz piękną miłość:)

Henryk: świadectwo

Od wiosny 2013 roku czułem się jakoś słabszy niż zawsze, szczególnie odczuwałem to podczas prac fizycznych na działce, z wielu cięższych robót rezygnowałem. Byłem jakiś żółto – blady. Gdy pojechałem z pielgrzymką do Sanktuarium :Ecce – Homo” w Krakowie, koledzy i znajomi z kół Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta zobaczyli ,że coś z moim zdrowiem nie jest dobrze.Jan Sznajder z Gliwic powiedział mi „Heniu idź do lekarza i zrób badania, jesteś bardzo żółty”.

Więcej…

Ola: Nie lękajcie się!

Jak się zaczęła moja historia z Nowenną Pompejańską? Gdy mój tata zachorował (dokładnie 24 Grudnia 2012r.), nie zdawałam sobie sprawy, jak zmieni się moje życie. Żadne nasze ziemskie, materialne dostępne środki nie są w stanie zagwarantować mu zdrowia. Jest on chory na nowotwór wątrobowo-komórkowy z przerzutem na kręgosłupie. Z czasem, gdy choroba zaczęła postępować i widziałam ogromny ból taty, za wszelką cenę szukałam jakiejś „szansy”.

Więcej…

Salomea: znaki i cuda są wszechobecne – odmawiajmy różaniec

Na broszurkę o Nowennie Pompejańskiej natknęłam się w księgarni i niemal tego samego dnia zaczęłam Ją odmawiać. Rozkochała mnie Ona w Różańcu i Jego olbrzymiej mocy, a także utwierdziła w przekonaniu o miłości Maryi. Skończyłam odmawiać drugą Nowennę i niebawem zacznę następną, gdyż staje się Ona częścią mojego życia.

Więcej…

Gosia: w intencji znalezienia pracy

W czerwcu 2013 roku dowiedziałam się, że moje dotychczasowe stanowisko pracy zostanie zlikwidowane i tym samym zostanę zwolniona. Nie umiałam sobie z tym poradzić, zaczęłam się gorąco modlić. W internecie trafiłam na informacje o Nowennie Pompejańskiej. Od pierwszego dnia jej odmawiania ogarnął mnie wewnętrzny spokój, takie niewytłumaczalne wewnętrzne przekonanie, że wszystko dobrze się skończy.

Więcej…

Wiktoria: Dziękuję Ci za to, że jesteś

Panie Boże Ty wiesz jak ostatnio wiele wydarzyło się w moim życiu, jak wiele wycierpiałam ile nocy przepłakałam w poduszkę jak mi było ciężko. Ostatni rok był pełen przykrych wydarzeń dla mnie i dla mojej rodziny. Moje poukładane życie zaczęło się nagle sypać jak domek z kart. Dziś wiem, że ono tak naprawdę z pozoru było tylko poukładane bo nie było w nim tak naprawdę miejsca dla Ciebie.

Więcej…