Hubert – LIST: Nie poddawaj się

Chciałem uspokoić wszystkich tych, którzy pierwszy raz rozpoczynają nowennę pompejańską.
Wiem, że towarzyszą chwile zwątpienia, rezygnacji. Proszę nie poddawaj się. Jest to trud, który mimo wszystko warto podjąć. Owoce tej, jakże pięknej modlitwy mają szerszy aspekt niż może nam się wydawać. Mówię to z własnego doświadczenia. Kochana Mama nas wysłuchuje i pomaga. Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

Jadwiga: Nadzieja na lepsze zdrowie

Choroba SMA1, to 2-3 lata temu był wyrok powolnej śmierci, to był brak nadziei na leczenie. Poznałam dziewczynkę, wówczas 5-cio letnią, która dotknięta tą chorobą oddycha przez respirator, żywiona jest poprzez wlewy do żołądka, nie rusza się samodzielnie, porozumiewa się poprzez mruganie oczami. Wzruszyła mnie miłość Jej Rodziców, którzy walczą o każdy dzień Jej życia, by to życie sprawiało Ich córeczce najmniej bólu, by było godne.

Przeczytaj Jadwiga: Nadzieja na lepsze zdrowie

I – LIST: Bóg jest niepojęty

Nowennę zaczynałam kilka razy, jednak dopiero po wielu próbach w końcu mi się udało jedną ukończyć. Tę ostatnią zaczęłam z wrażeniem, że Bóg tego właśnie chce i zawzięłam się jak nigdy.
Część błagalna była dla mnie dość łatwa, natomiast krótko po rozpoczęciu części dziękczynnej zaczęły się schody. Zmuszałam się do modlitwy jak mogłam, zasypiałam z różańcem, potem budziłam się i kończyłam modlitwę, jednak teraz widzę, że różaniec dawał mi ogromny spokój. Dzięki niemu zbliżyłam się do Boga i wiele się nauczyłam.

Przeczytaj I – LIST: Bóg jest niepojęty

Kasia: Światło we mgle

W polowie Stycznia skonczylam mowic Nowenne Pompejanska. Jestem pod wielkim wrazeniem wstawiennictwa Matki Bozej. W skrocie, moje zycie nigdy nie wygladalo dobrze. Nic mi nie wychodzilo. Nikt mnie nigdy nie szanowal. Wielka pustka, samotnosc, brak blizszych znajomych, itp. Po jakims czasie nawet przestalam sie juz starac bo wiedzialam ze i tak mi nic nie wyjdzie. Po nawroceniu jakies 3 lata temu tez nic sie nie zmienialo od zewnatrz (przemiany wewnetrzne byly ale zycie wygladalo tak samo). Zaczelam myslec ze Bog nie ma dla mnie planu, nie kocha mnie, tak jak kazdy inny kogo znalam, nawet zaczelam juz myslec ze bym chciala umrzec bo nie trzyma mnie tu nic.

Przeczytaj Kasia: Światło we mgle

Ewa – LIST: Dzięki wstawiennictwu Maryi wszystko się uda

Jestem osobą, która zawsze była bardzo blisko Boga. Od dziecka uczęszczałam na rożnego rodzaju spotkania, Oazy i Krucjaty. Zawsze najważniejsza była dla mnie miłość, więc modliłam się przez lata o dobrego męża. Pewnego dnia poznałam chłopaka, który był o wiele lat starszy ode mnie. Od razu coś nas połączyło. Złapaliśmy wspólny język; prowadziliśmy długie rozmowy. Wiem, że bardzo mnie kochał. Chciał ułożyć sobie ze mną życie. I… w tej chwili po prostu stchórzyłam. Zostawiłam go, gdyż zawładnął mną strach. Wiedziałam, że łamię mu serce.

Przeczytaj Ewa – LIST: Dzięki wstawiennictwu Maryi wszystko się uda

Tomek – LIST: Powrót na dobrą drogę

Witajcie! Właśnie wczoraj zakończyłem nowennę pompejańską. Intencja póki co jeszcze nie spełniona, ale wierzę gorąco, że tak się stanie. Co zawdzięczam nowennie? Przede wszystkim powrót do Boga. Pięknie jest modlić się a w większej mierze myśleć cały dzień o Maryi i Trójcy przenajświętszej. Dlaczego zdecydowałem się na nowennę? Poczułem, że teraz albo nigdy. Mam w życiu problemy, które nie pozwalały / nie pozwalają mi normalnie funkcjonować.

Przeczytaj Tomek – LIST: Powrót na dobrą drogę

Anna – LIST: Maryja działa nawet gdy tego nie widzimy

Jestem w trakcie odmawiania VII Nowenny Pompejańskiej. Nie otrzymałam nadal łaski upragnionej ciąży, ale podczas modlitwy doświadczyłam innych łask, m.in poprawę relacji małżeńskich i rodzinnych. Wierzę, że Maryja mnie nie opuści i pomimo wielu chwil zwątpienia i ogromnych trudności dostąpię łaski o którą tak gorąco proszę.

Obrazki z nowenną pompejańską?