Joanna: Czekając na uśmiech dziecka

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać 23 XII, kilka dni po tym , gdy moja nastoletnia córka, przygotowująca się do bierzmowania od 2,5 roku wspomniała, że nie chce chodzić do kościoła.Zrozpaczona jako matka zaufałam Maryi i postanowiłam oddać Jej moje troski. Nie było to łatwe. Bałam się zacząć tę nowennę, bo słyszałam, że w czasie tej modlitwy ludzi budzą wielkie niepokoje. Zaczęłam i wytrwałam.

Więcej…

Ania: Wygrała nasza Maryja z Pompejów!

http://pompejanska.rosemaria.pl/2017/02/25-lutego-2017-msza-sw-w-sanktuarium-pompejach-w-naszych-intencjach/

Nowennę pompejańską odmawiam 3-i raz Ja kobieta która zawsze głośno mówiła ze nie lubi klepania paciorków,która zawsze mówiła ze woli rozmawiać z Bogiem swoimi słowami. Różaniec mnie nudził wszelkie litanie również .Żyłam swoim życiem chodziłam do kościoła w niedzielę ale dalekie to wszystko było od Boga ,naginałam sobie przykazania do swoich potrzeb bo uważałam ze trzeba iść z duchem czasu i szłam prosto na dno W każdej dziedzinie życia łamałam większość przykazań spowiadałam się znów wracałam do grzechu i znów się spowiadałam Moje życie stawało się porażką ale w najgorszych momentach powtarzałam Jezu ufam Tobie,Jezu ulituj się nade mną Kiedyś na mszy ksiądz zapraszał na spotkanie osób samotnych pomyślałam wtedy że poszłabym ale mam 2 zmianę więc mam z głowy znów pech,Bóg mnie tam nie chce

Więcej…

D.M Magda:

Obecnie odmawiam 24 nowennę. Zaczęło się niby to przypadkiem, jak natrafiłam na tę jakże piękną i jednocześnie ważną modlitwę. Obecnie nie mogę się już z nią rozstać. Omadlam wiele trudnych spraw swoich, rodziny, przyjaciół, znajomych, dusz czyściowych. Proszę wierzyć daję świadectwo, choć jak można zaobserwować stosunkowo późno, gdyż
to już moja 24 nowenna pompejańska. Wiele Matka Boża trudnych sytuacji rozwiązała całkowicie, a ja stałam się bardziej spokojna, natomiast niektóre spełniły się trochę inaczej.

Więcej…

Aleksandra: VI świadectwo, które wciąż daje nadzieje…

Po raz VI udało mi się zakończyć NP. Jej moc jest wprost niesamowita. Codziennie odmawiam modlitwę do Najświętszej Maryi Panny, dzięki której mój dzień staje się lepszy. Wiele próśb zostało już wysłuchanych przez Maryję choć moje życie nie do końca potoczyło się tak jak planowałam to mimo wszystko Maryja stwarza takie sytuacje, które są dla mnie najlepsze i wiem, że zawsze jest przy mnie. Dziękuję Ci Mateczko Najświętsza za dar miłości, o którą modliłam się gorliwie do Ciebie. Za to, że na Mojej drodze postawiłeś Adama, który naprawdę jest dla mnie bardzo ważną osobą w życiu i że nasza miłość rozwija się bardzo powoli.

Więcej…

Paulina: Moc łask

Dzięki Nowennie Pompejańskiej, dostałam łaskę odpowiedniego dobrania leków by móc funkcjonować z nieuleczalną chorobą neurologiczną. Choruję od 10 lat. Choroba bardzo wpływała na prowadzenie normalnego życia osobistego i zawodowego. Mimo wszystkich moich ludzkich starań, normalne życie było tylko marzeniem. W listopadzie 2014 roku zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską w intencji mojego zdrowia. Matka Przenajświętsza otuliła mnie płaszczem swej matczynej miłości na wielu płaszczyznach. Przez 10 lat lekarze bezowocnie dobierali najróżniejsze leki. Po Nowennie ułożony został plan farmakologiczny, który pozwala mi pracować i normalnie żyć.

Więcej…

Kasia: Moje modlitwy na różańcu

Nowennę pompejańską skończyłam odmawiać na początku października. Odmawiałam ją w intencji znalezienia dobrej pracy. Najbardziej zależało mi na zgranym sympatycznym zespole, uważam, że to jest w pracy najważniejsze. Z racji tego, że studia zaczynają się w październiku a ja odmawiałam nowennę w okresie letnim miałam teoretycznie dużo czasu wolnego, jednak mimo wszystko dotrwanie do końca nowenny było dla mnie trudne, tym bardziej, ze odmawiałam 3 różańce na raz ( nie wiedziałam, że można je sobie podzielić na cały dzień).

Więcej…

Monika: Dzięki Matce Bożej urodziłam zdrową Córeczkę

Gdy zaszłam w drugą ciążę byłam przeszczęśliwa. Jednocześnie jednak pojawiło się wiele obaw – w pierwszej ciąży z Synkiem miałam duże problemy zdrowotne i ostatecznie Synek urodził się przedwcześnie, dzięki Bogu zdrowy, jednak kosztowało nas to naprawdę dużo nerwów. Niestety istniało duże ryzyko że te same problemy wystąpią w drugiej ciąży. Tak też się stało… niestety dużo wcześniej niż się spodziewaliśmy. Już w 12 tygodniu ciąży ciśnienie krwi zaczęło bardzo niebezpiecznie rosnąć i nie zmniejszało się nawet po podaniu leków.

Więcej…