Marta: dzięki nowennie wyleczona ze złośliwego guza mózgu

W maju ub. roku dowiedziałam o złośliwym guzie w mojej głowie. Zastosowane  leczenie nie przynosiło efektów więc jak „trowoga do Boga”:). Przeczytałam gdzieś o nowennie pompejańskiej i postanowiłam ją odmawiać. To było 04.12.2012r. a już 06.12 mój ojciec miał wypadek. Przypisuję to działaniu szatana, bo późnej było tylko gorzej. Jednak moje wyniki zaczęły się nagle poprawiać. Guz się zmniejszał i przestał wykazywać cechy guza złośliwego. Teraz jestem całkowicie zdrowa, a lekarz który u ub. tygodniu wycinał mi to co po guzie zostało użył słowa „cud”. Zaznaczam też, że wszystkie złe rzeczy jakie w tym czasie dotknęły moją rodzinę skończyły się w dniu zakończenia nowenny. I jak tu nie wierzyć w siłę nowenny?

Maria: świadectwo uzdrowienia torbieli pajęczynówki w mózgu

Będąc w ciąży 4 lata temu, lekarze stwierdzili jeszcze w łonie, że mój syn ma poważną i rozległa wadę mózgu. Tuż po porodzie mój synek przeszedł szereg różnych badań, okazało się, że to torbiela pajęczynówki. Pojawiła się wtedy moja teściowa i przyniosła mi Nowennę Pompejską. Zaczęłam odmawianie i dziś widzę, że nie tylko mój synek potrzebował modlitwy, ale tak naprawdę to ja potrzebowałam uzdrowienia duszy. 2 lata po odmówieniu Nowenny torbiela pajęczynówki mojego synka znacznie się zmniejszyła, ku zaskoczeniu lekarzy rozwija się doskonale, a ja jestem innym człowiekiem. Wdzięczna Matce Najświętszej z Pompejów.

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij