Edyta: Kocham różaniec

Szczęść Boże wszystkim czytajacym moje swiadectwo! Chciałam podzielić się moja miłością do Matki Bożej i do tej pieknej modlitwy jaką jest Nowenna Pompejanska. Napewno tak jak wielu składających tu swoje świadectwa, zwlekałam z rozpoczęciem odmawiania tej nowenny, gdyż wydawało mi się, że nie podołam, że to za dużo, nie będę miała czasu, że nie wiem czy dotrwać do końca. Ale przyszedł taki dzień, kiedy poczułam w sobie taką siłę, że dam radę i zaczęłam odmawiać…..i zakochałam się w różańcu, poczułam obecność Matki Bożej, jej opiekę. Odmówiłam 6 NP i nie napiszę tu nic nowego czego nie przeżyli inni odmawiający tę modlitwę. Napewno w trakcie odmawiania dostałam dużo spokoju, opanowania, lepiej sobie radzę że swoimi lękami.

Przeczytaj całośćEdyta: Kocham różaniec

Agnieszka: Wspólnota

Wiele lat szukałam sobie miejsca w Kościele. Przyglądałam się wspólnotom, korzystałam z różnych form duszpasterskich, by zbliżyć się jak najbardziej do Boga. Miałam jednak pewien problem z Maryją, bo choć nie kwestionowałam jej miejsca w Kościele, to jednak moja osobista relacja do niej była bardzo oschła. Od kilku lat słuchałam różnych wypowiedzi ks. Piotra Glasa i dzięki jego słowu o Maryi moje serce trochę dla Niej zmiękło. Jednak na Maryjnych rekolekcjach charyzmatycznych w Szczecinie w roku 2017 wszystkie ograniczenia we mnie pękły. Zapragnęłam być bliżej niej i słuchać jej wezwania do odmawiania różańca.

Przeczytaj całośćAgnieszka: Wspólnota

Emilia: Praca

Około miesiąc temu skończyłam kolejną już w swoim życiu Nowennę.Prosiłam o dobrą pracę w dobrym miejscu.Dlaczego w dobrym miejscu? Bo chcę dołączyć do mojego męża, który jest za granicą, na jakiś czas chcemy się dorobić. Pracy tam nie brak, od razu mialam kilka opcji, ale okazuje się, że jest problem aby wynająć tam mieszkanie , więc czekam, szukamy. Matka Boża jednak pozwoliła mi zarabiać.Ogłosiłam się na korepetycje, żeby poki co dorobić, ogłoszenie był na całą Polskę, miałam uczyć języka przez internet, co teraz jest modne.

Przeczytaj całośćEmilia: Praca

Joanna: Moja codzienna droga modlitewna z nowenną pompejańską

Moją nowennę zaczęłam rok temu. Modlę się codziennie. Chciałam tylko napisać że przez ten rok wiele się wydarzyło i zmieniło na lepsze. Codziennie wiem że mam z kim pogadać Pożalić się i o wszystkim pogadać. Tak to Maryja, Bóg i Jezus. Nowenna stale mi towarzyszy. Do tej pory odmówiłam 7 nowenn. Jestem właśnie w 33 dni temu nowenny o odmianę życia, uczuć. Wiele zrozumiałam. Przede wszystkim to że modlilam się i oczekiwałam że wszystko ma być na już. Tak się nie da. Owszem Bóg mi pomaga, koronka do Pana Jezusa mnie nie zawodzi ale na pewne rzeczy po prostu nie byłam gotowa. Zachowywałam się jak małe rozpieszczone dziecko.

Przeczytaj całośćJoanna: Moja codzienna droga modlitewna z nowenną pompejańską

Grażyna: Moje życie z Maryją

Szczęść Boże wszystkim czytającym!
Jesteśmy zobligowani do tego, by napisać o tym, co Maryja nam uczyniła, gdy zwracaliśmy się do niej poprzez odmawianie NP., i wierzę, że Komuś moje zwierzenie pomoże i zachęci do wzięcia różańca do ręki.
Pierwszą nowennę pompejańską rozpoczęłam kilka lat temu, której nie skończyłam. Dzisiaj wiem, że nie przygotowałam się do niej, po prostu wzięłam ulotkę i zgodnie z jej zaleceniami „klepałam” zdrowaśki, nudząc się i męcząc okrutnie. Poprosiłam w niej by Maryja zabrała ode mnie nałóg papierosów, w czwartym dniu części błagalnej przestałam palić papierosy i za parę dni, pod byle pretekstem, przerwałam jej odmawianie. Skoro to tak szybko działa, myślałam, to po co aż 54 dni modlić się? Ale… Maryja miała mnie już w swoich rękach, he he, chociaż jeszcze tego nie rozumiałam.

Przeczytaj całośćGrażyna: Moje życie z Maryją