Elwira: Trwam i wierzę

Choć jestem dopiero na początku mojej nowenny chciałam podzielić się moim świadectwem. Mam 22 lata, a już kilkakrotnie zostałam zraniona przez chłopaka.Mój tata jest alkoholikiem i nigdy nie troszczył się o rodzinę, wiec szukałam ciepła w męskich ramionach co i rusz zakochując się w nieodpowiednich mężczyznach.Jeden z nich był nawet klerykiem, który szukał dobrej zabawy i wykorzystał mnie emocjonalnie. W pewnym momencie mojego życia postanowiłam sobie że będę się modlić o tę druga połówkę bo kolejne zauroczenie ulokowane niewłaściwie może mnie już za dużo kosztować.

Przeczytaj Elwira: Trwam i wierzę

Agnieszka: proszę o radę i pomoc

Szczęść Boże. Piszę w nietypowej sprawie. Nie wiem do kogo sie udać, kogo poradzić. Jestem w trakcie odmawiania nowenny pompejańskie o powrót ukochanej osoby, dlatego stwierdziłam, że grono osób odmawiających nowenne będzie najlepszym doradcą 😉 Pierwsza nowenna nie przyniosła oczekiwanego przeze mnie rozwiązania (prawdę mówiąc nie przyniosła żadnego rozwiązania), wiem, że Bóg działa w swoim czasie, więc z wiarą i ufnością zaczęłam odmawiać drugą w tej samej intencji.

Przeczytaj Agnieszka: proszę o radę i pomoc

Tatiana: modlitwa sercem

Nowennę Pompejańską znalazłam przez przypadek,szukając innej modlitwy.Nie od razu zaczęłam się nią modlić,gdyż jej długość trwania mnie przerażała i nie wierzyłam,że podołam.Byłam wówczas w trakcie rozwodu i problemy mnie przygnębiały,więc postanowiłam odmówić.Udało mi się!Odmówiłam dwie pod rząd.Jedna z nich (po dwóch latach oczekiwania) zaczęła się właśnie pomału spełniać.Zdałam sobie z tego sprawę dopiero kilka dni temu,czytając Wasze świadectwa.

Przeczytaj Tatiana: modlitwa sercem

E: To naprawdę działa

Dwa miesiące temu moje małżeństwo praktycznie legło w gruzach. Po okresie kłótni, nieporozumień i zdrady – mąż odszedł z domu. Nie było dla nas ratunku. Mąż nie chciał o mnie słyszeć. Wyprowadził się z domu i zaczęliśmy osobne życie. Szukałam ratunku i wtedy znalazłam nowennę, na którą już kiedyś się natknęłam.

Przeczytaj E: To naprawdę działa

Faustyna: nie mam pojęcia co szykuje dla mnie Bóg

Alleluja!
A więc swoją nowennę w rozpoczęłam wraz z moją kuzynką pod koniec wakacji. Zawsze miałam nadzieję że w moim życiu pojawi się kiedyś chłopak i że napotkam w końcu miłość. Postanowiłam więc powierzyć się Matce Boskiej, aby drogi które mnie skrzyżują połączyły się z odpowiednim człowiekiem. Wytrwałam w modlitwie, chociaż nie zawsze to było łatwe.

Przeczytaj Faustyna: nie mam pojęcia co szykuje dla mnie Bóg

Anna: skoro on nie może być, ze mną, pragnę aby był z Bogiem

Zdecydowałam się na opowiedzenie Wam mojej historii z Nowenną. Modlitwę tą spotkałam w nienajlepszym dla mnie okresie mojego życia uczuciowego. Mianowicie czekam na pomyślne ułożenie spraw moich i mojego ukochanego, abyśmy mogli być razem. On jest dawno po rozwodzie, ja jestem wdową od kilku lat ( jesteśmy przed 40-tką). Właśnie w tej intencji ukończyłam niedawno pierwszą moją Nowennę. W sumie sytuacja została bez zmian. Wówczas pomyślałam sobie, że on nie jest mi przeznaczony. „Bądź wola Twoja”- zostawiłam sprawę Mateczce Przenajświętszej i Panu Bogu Wszechmogącemu. Rozpoczęłam drugą Nowennę, którą niedługo kończę, w intencji jego nawrócenia.

Przeczytaj Anna: skoro on nie może być, ze mną, pragnę aby był z Bogiem

Elwira: Miłość wszystko przetrzyma

Mam na imię Elwira i chciałam podzielić się swoim doświadczeniem nowenny pompejańskiej. na początku muszę powiedzieć, ze spotykałam się z kilkoma chłopakami jednak żaden nie potrafił mi okazać uczucia i po kilku lub kilkunastu randkach sprawa sama się rozwiązywała. Sytuacja zmieniła się kiedy dostałam się na wymarzone studia i poznałam tam TEGO chłopaka. Pomimo różniącego nas wieku, a różnica wynosi 2 lata zaprzyjaźniliśmy się od początku.

Przeczytaj Elwira: Miłość wszystko przetrzyma

Ola: świadectwo

Dzisiaj skończyłam swą drugą nowennę w życiu, na stronę tą trafiłam przypadkiem gdy szukałam pomocy bo już nie wiedziałam co robić i gdzie szukać  ratunku…Pierwszą nowennę odmówiłam w intencji ratowania mojego 20-letniego małżeństwa, niestety rozwiedliśmy się z winy męża, zdradził ,twierdził ,że kocha inną ,strasznie się zmienił ,jakby go coś opętało..Ale ta nowenna choć była bardzo trudna (czasami płakałam,nie miałam siły ,brakowało czasu ,bolało) dała mi po skończeniu spokój ducha, opanowanie, wiarę,nadzieję .

Przeczytaj Ola: świadectwo