Sylwia: Nowenna moją nadzieją

Pragnę podzielić się moim świadectwem ze wszystkimi, którzy mają szereg wątpliwości i potrzebują bodźca do odmawiania tej pięknej modlitwy. To właśnie na tej stronie czytałam świadectwa ludzi, którzy borykają się z różnymi problemami i którzy otrzymują pomoc może niekoniecznie w taki sposób o jaki proszą, ale ta pomoc zawsze przychodzi.

Więcej…

Dorota: List – Moje wnioski i rozważania

Cześć. Jestem Dorota, mam 17 lat i chciałabym troszkę Wam opowiedzieć 🙂 „Różaniec jest skarbem, który trzeba odkryć” powiedział św. Jan Paweł II . Po kilku odmówionych „pompejankach” mogę tylko dodać, że odkrywanie tego skarbu jest przepiękne i bardzo wzbogaca człowieka. Nie każdy ma duchowość maryjną, ale każdemu polecam spróbować zmierzyć się z Nowenną Pompejańską.
Moja ostatnia nie była w ściśle określonej intencji. Przeczytałam na jednej z grup (serdecznie pozdrawiam Pandy Szustaka), że niektórzy modlą się na zasadzie prezentu dla Maryi, za to, za co ona by chciała, żebyśmy się modlili, za jej intencje. Postanowiłam również się tak pomodlić, dodatkowo zachęcona przez koleżankę. Prosiłam o przemianie dusz, żeby po prostu było lepiej na świecie.
Bardzo dojrzałam przy tej nowennie. Wcześniej zdarzało mi odmawianie „na szybko”. Tutaj wolałam się spóźnić z północą, ale przebić wszystkie rozważania 4 części. Starałam się chociaż jedną myślą wzbogacić każdą dziesiątkę. Chciałabym też zamieścić moje własne wnioski i zdania , które w rozważaniach mnie uderzyły, może komuś pomogą w odkrywaniu różańca 🙂
A co do zmian jakie przyniosła w moim otoczeniu, to łaski, które zauważyłam w tym czasie, to przede wszystkim moje uświadomienie i zbliżenie mojego przyjaciela do Kościoła.

1. Zwiastowanie- Bądź jak Maryja. Nie pytaj, czy coś się stanie, ale „jak?”. Nastaw się na TAK.
2. Nawiedzenie- Kim jestem, że Matka Boża przychodzi do mnie? Kim jestem, że mi pomaga?
3. Narodzenie- Bo jak się rodzi czyste dobro, to jak tu się nie cieszyć? * Bóg się urodził w nocy, w stajence, pomyśl o tym, jak będzie Ci zimno i ciemno. Zaproś Go wtedy do siebie, On wie jak sobie radzić w takich klimatach.
4. Ofiarowanie- Ofiaruj się Panu i bliźnim, ale nie rób z siebie ofiary. Bądź mężny w cierpieniu! Maryja wiedziała, co się wydarzy, ale nie zwątpiła, tylko wzięła to „na klatę”.
5. Odnalezienie- Jezusa najłatwiej znaleźć w kościele. * Tak jak Maryja się cieszyła ze znalezienia Jezusa, tak też my się cieszymy, gdy znajdziemy odpowiedź, spełnienie, powołanie.
1. Chrzest- Jezus poprzez chrzest pokazał święte posłuszeństwo, przecież nie musiał się chrzcić, bo nie miał z czego, a jednak to zrobił. * Bycie chrześcijaninem pomaga nam w wyborach.
2.Objawienie w Kanie- Uwierz w cuda. Bóg chce w nas wlać miłość, tak jak wlał wino w bukłaki. Kiedy myślisz, ze jesteś do niczego, pomyśl o takim starym bukłaku. Bóg w „badziewiu” podaje dobre wino.
3. Głoszenie- „Wy jesteście solą Ziemi, wy jesteście światłem świata”
4. Przemienienie- Ujrzeli i już nie zwątpili. * Jezus przynosi światło.
5. Eucharystia- Największy z cudów. * Bo jak się bardzo kogoś kocha, to można by dla niego kawałek serca odkroić, wszystko oddać. Bóg tak nam dał na pokarm samego siebie, a najbardziej go cieszy, jak się chcemy z nim jednoczyć i czerpać tej bezgranicznej miłości 🙂
1. Modlitwa w Ogrójcu- Wystarczy bezgranicznie zaufać Bogu i nie trzeba się martwić. On wie co robi.
2. Biczowanie- Jezus nie krzyczał, nie awanturował się. Bierzmy przykład. Jeśli nie możemy uniknąć jakiegoś cierpienia, wytrzymajmy to w milczeniu, z honorem. Nie użalajmy się nad sobą.
3. Cierniem ukoronowanie- Cierpienie głowy jest porównywalne z cierpieniem psychicznym. Wyszydzany, wyśmiewany, ale tak nas kochał, że wytrzymał. My też mu się tym odpłaćmy jeśli ktoś nas będzie szkalował z Jego powodu.
4. Droga Krzyżowa- Wielki cel łączy się z brzemieniem i ciężką drogą. * Moja Droga Krzyżowa z Jezusem na czele to jak letni spacer. Czasem trafi się ewentualny kamyk w bucie, ale z Nim wszystko jest proste.
5. Śmierć- Jezus nam poprzez Jana oddał Matkę. Nic sobie nie zostawił. Wszyscy jesteśmy odtąd jeszcze bardziej rodziną.
1. Zmartwychwstanie- Nie ma rzeczy niemożliwych. Bóg nawet ze śmiercią wygra, a co dopiero z naszymi drobnymi sprawami.
2. Wniebowstąpienie- Bóg nam zaufał. Zostawił świat w naszych rękach. Starajmy się być więc najlepszą wersją siebie, żeby się z tego wywiązać
3. Zesłanie Ducha Świętego- Bez Ducha nie zrobimy nawet kroku. Tak bardzo go potrzebujemy.
4. Wniebowzięcie- Super byłoby żyć tak, żeby Bóg się nas nie mógł doczekać. Ogromnie mu dziękuję, że dał nam taką Matkę, Przyjaciółkę i Przykład.
5.Ukoronowanie- Jak miło jest być dzieckiem Królowej.
„Maryjo, śliczna Pani
Matko Boga i ludzi na Ziemi
Tyś świata Królową
Tyś gwiazdą na Niebie
Ty nas wiedziesz przed Jezusa wieczny tron.

REF.
Maryja, Ave Maryja,
U Boga nam wybłagaj zdroje łask,
By świat lepszy był, by w miłości żył,
O Maryjo, miej w opiece dzieci swe. ”

Odmawiajcie i żyjcie na chwałę Bożą 🙂 Warto 🙂
Z Bożym pozdrowieniem

Bożena: Modlitwa to źródło miłości

Pragnę podzielić się z Wami Wszystkimi Radością i Pokojem, jaki wlewa w serce Nowenna Pompejańska ! Fenomen… to dobrze powiedziane. Nowenne Pompejańską odmawiałam po raz trzeci w swoim życiu, po raz pierwszy o uzdrowienie Mamy z nowotworu, niestety Mama zmarła, ofiarowałam zatem kolejną Nowenne w Jej intencji o wieczny odpoczynek i spokój dla jej duszy co się okazało …. prośba została wysłuchana w dosyć ” dziwny ” po ludzku sposób.

Więcej…

Aleksandra: Wymodlony spokój

Witajcie, Długo się zbierałam,aby napisać to świadectwo ale w końcu postanowiłam, że to już najwyższy czas. Swoją czwartą bądź piątą nowenne skończyłam w listopadzie. Nie do końca pamiętam dokładnie śwą prośbę jednak wiem, że na pewno modlilam się o rozpalenie serca mojego ukochanego do mnie ponieważ bardzo cierpiałam jak ode mnie odszedł.

Więcej…

Anna: Matka Boża to potężna orędowniczka

Doświadczyłam mocy nowenny pompejańskiej. Ona naprawdę działa. Zaczęłam się nią modlić, bo chłopiec, w którym się zakochałam, stracił ze mną kontakt i byłam załamana, że nigdy go już nie spotkam i on nigdy nie dowie się, że go kocham. Dodatkowo dowiedziałam się, że jest on nic warty i bałam się, że jeśli nawet będziemy razem, to mnie skrzywdzi. Byłam nieszczęśliwie zakochana. Cierpiałam.

Więcej…

Ania: List: Ta modlitwa nauczy Cię wytrwałości.

„Ta modlitwa nauczy Cię wytrwałości. Wytrwałość ta, jest w końcu dowodem czy naprawdę ważna jest dla Ciebie intencja w jakiej się modlisz.”-Te właśnie słowa wypisane były na ulotkach które ostatnio drukowałam aby podzielić się z innymi nowenną…
Odmówiłam już pięć nowenn, trzy pierwsze w tej samej intencji-o miłość, zakochanie i szczęśliwy związek… czwarta była w intencji osoby na której mi zależy a trzecia za dusze w czyśćcu cierpiące. W chwili kiedy dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej wydawało mi się czymś niemożliwym aby odmawiać trzy różańce dziennie,mimo że będąc osobą wierzącą i praktykującą, ciężko było mi odmówić choćby jeden na tydzień… ale spróbowałam i teraz patrząc w przeszłość z zadowoleniem i uśmiechem spoglądam na tą decyzję. Mimo że trzy pierwsze nowenny nie zostały jeszcze wysłuchane- uważam że otrzymałam wiele innych łask które być może musiałam otrzymać by inaczej spojrzeć na świat i przygotować się na miłość. Odkąd zaczęłam odmawiać nowennę poczułam opiekę Matki Bożej i jej wsparcie, tak po prostu… wyciszyłam się i zaczęłam dostrzegać to co w życiu ważne. W trakcie pierwszej nowenny dostałam się na świetny staż ( którego w tym momencie wcale nie szukałam ) niedaleko miejsca gdzie mieszkam w swoim zawodzie, a po jego zakończeniu zostałam na stałe, i tak już pracuję tak niemal dwa lata,mimo że wcześniej po długich poszukiwaniach nie mogłam nic sensownego znaleźć. Ale największą łaską jaką otrzymałam jest uwolnienie mnie od grzechu masturbacji… mimo wielu prób nie mogłam z tym skończyć , aż do sierpnia zeszłego roku gdzie o tak po prostu, coś mi podpowiedziało dasz radę i od tego czasu jestem wolna. Bardzo lubię czytać różne świadectwa bo dają mi wiarę i siłę, moje może dla Niektórych nie będzie zbytnio barwne i piękne „bo przecież nie została wysłuchana” , sama tak myślałam jeszcze jakiś czas temu- ba, wręcz obraziłam się na Pana Boga…
Z założenia miałam napisać świadectwo po zakończeniu obecnej nowenny, ale gdy wczoraj na mszy podczas kazania usłyszałam słowa księdza „daj świadectwo, przekaż je innym” pomyślałam „że Bóg chyba mówi do mnie” i teraz jest odpowiedni czas. Obecną nowennę zaczęłam od tak pod wpływem impulsu, poczułam że tak właśnie trzeba, że teraz jest ten moment, mam więc nadzieję że po zakończeniu obecnej nowenny będę mogła napisać kolejne świadectwo, pełne radość wynikającej z wysłuchania w pełni mojej intencji.
Pozdrawiam.