Magdalena: Nadzieja na lepsze jutro

Witam wszystkich czytających świadectwa o Nowennie Pompejanskiej. Ja również chciałabym się podzielić swoim świadectwem. Moja modlitwa dotyczyła spraw ziemskich i choć mysle że nie powinnam się modlic o cos co nie ma wartości duchowych postanowiłam ja odmówić, W swoim życiu przeszłam 2 przeprowadzki z małymi dziecmi, było mi bardzo ciężko gdyż wynajmowaliśmy z męzem mieszkanie dzieci rosły a tu właściciele zmieniali decyzje co do wynajęcia . Miałam serdecznie dość tych przeprowadzek i czekania az nam mieszkanie wypowiedzą. Zaczelam odmawiać różaniec z wiara ze Matka BOŻA pomoze rozwiazac trudna sytuacje. Było bardzo trudno gdyż każdy bank w którym chcieliśmy wziasc kredyt na własny dom odmawiał nam kredytu,chodzilismy od banku do banku z teczkami dokumentów.i tak zeszedl caly rok. Do tego male dzieci przy których bardzo trudno było mi się modlic czekałam az zasna i modliłam się resztkami sił czasem do północy.

Przeczytaj całośćMagdalena: Nadzieja na lepsze jutro

Krystyna: Nie jesteśmy już bezdomni

Pragnę podzielić się swoim świadectwem. Nowennę zaczęłam odmawiać w intencji znalezienia stałego domu, dachu nad głową pod na początku lipca br. Jesteśmy rodziną wielodzietną, mamy 5 dzieci. Niestety nie odziedziczyliśmy żadnego majątku po rodzicach, całe wspólne życie mieszkaliśmy na różnych stancjach. Z pojawianiem się kolejnych dzieci wynajem stawał się coraz trudniejszy. Po rozpoczęciu nowenny, w obecnym miejscu zamieszkania właścicielka nagle zmieniła zdanie i dała nam 5 tygodni na znalezienie nowego lokum.

Przeczytaj całośćKrystyna: Nie jesteśmy już bezdomni

Kamila: Nowenna odmawiana z niechęcią

Kilka miesięcy temu moja Babcia leżała w poważnym stanie w szpitalu. Zaczęłam odmawiać nowennę za jej powrót do zdrowia. Po kilku dniach zmarła. Miałam przerwać nowennę z racji tego, że już prośba o wyzdrowienie nie miała sensu. Poza tym miałam jeszcze na głowie wiele innych problemów, np. to, że ze względów finansowych byłam zmuszona zamienić swój duży dom na małe mieszkanie.

Przeczytaj całośćKamila: Nowenna odmawiana z niechęcią

Anonim: Problemy mieszkaniowe

W zeszlym roku w marcu wlasciciel mieszkania wymówil nam umowę. Mieszkamy za granicą i w regionie gdzie o mieszkanie trudno, trzeba ze świecą szukać. Myśleliśmy już o wszystkim, szukaliśmy przez ludzi, agencje mieszkaniowe itd. ale tylko dzięki Bogu dostaliśmy mieszkanie gminne i w czasie najlepszym dla dzieci tzn. pod koniec roku szkolnego.

Przeczytaj całośćAnonim: Problemy mieszkaniowe

Marzena: Bóg jest dobry

Odmówilam juz ok.14 nowenn.
Najwazniejsze to, to ze Bog dziala i przemienia moje serce, pomaga stac sie lepszym czlowiekiem,dostrzegac grzechy.Ale takze troszczy sie o sprawy doczesne.
Czasem gdy czytalam swiadectwa,pojawia sie mysl,dlaczego czasem prosba,jest spelniana od razy,czasem wydaje sie,ze Bog jest na nasze wolanie gluchy?

Przeczytaj całośćMarzena: Bóg jest dobry

Karolina: Dach nad głową

Pod koniec zeszłego roku dowiedzieliśmy się z rodzina ze musimy wyprowadzić się z mieszkania. Mieliśmy pół roku czasu, żeby się wyprowadzić. Przez całe pół roku nie udało nam się znaleść żadnego mieszkania tak, że wylądowaliśmy na samym końcu w kawalerce u znajomego. Wtedy zaczęłam nowennę ponieważ sytuacja strasznie źle wyglądała i najprawdopodobniej byliśmy musieli tam zostać przez pare miesięcy.

Przeczytaj całośćKarolina: Dach nad głową

Beata: Zaufałam Matce Bożej

Jest to moje drugie świadectwo łask jakie otrzymałam dzięki wstawiennictwu mojej Mateczki w Niebie. W drugiej nowennie jak i w pierwszej prosiłam o pomoc w wyjściu z długów Matkę Bożą z Pompejów i tym razem pochyliła się nade mną z troską. Podsuwała mi promocje w sklepach, pomysły na obiady dla rodziny, mobilizowała moich dłużników aby zwracali mi pieniądze, przysyłała do działalności męża nowych klientów. Przede wszystkim jednak otworzyła przede mną perspektywę pracy. Od początku tego roku wysyłałam cv do różnych firm z nadzieją podjęcia pracy. Żadnej odpowiedzi.

Przeczytaj całośćBeata: Zaufałam Matce Bożej