Miłosz: nie uratowane małżeństwo

Witam wszystkich. 2 stycznia 2016 r. minie dokładnie rok kiedy skończyłem odmawiać Nowennę. Mój dramat rozpoczął się we wrześniu 2014 roku kiedy żona bez żadnej zapowiedzi wyprowadziła się z domu. Mamy dwójkę małych dzieci. Do tej pory nie wiem jaki był i jest tego powód. Oficjalnie nie kocha mnie. Jestem pewien, że wiele „życzliwych” osób maczało w tym palce i namawiało żonę do tego co zrobiła. Kolejna sprawa to jest ten drugi…nowy wybranek….to tylko kolega jak twierdzi. Prosiłem w Nowennie Pompejańskiej Matkę Bożą o uratowanie Naszego małżeństwa. Modliłem się również o uratowanie małżeństwa w 3 Sanktuariach Maryjnych, zamawiałem Msze Św., szukałem pomocy u księży, na Sycharze, w Arce, rodzinie i wielu innych osób. Starałem się robić wszystko, aby uratować małżeństwo dla dzieci dla Nas. Tyle osób przez to cierpi…najbardziej dzieci. Nie rozumiem tego co się stało. Nigdy żony nie zdradziłem, nie biłem…mieliśmy wszystko, ale jednak stało się najgorsze. Nikt tego nie rozumie. Żona w ogóle prawie ze mną nie rozmawia…jeśli już to padają oskarżenia, przekleństwa, ranienie mnie na całego…im bardziej się staram to jeszcze więcej dostaję od Niej po głowie. Żona całkowicie jest oddalona od Pana Boga i Kościoła. Ktoś bardzo pilnuje jej, aby nie miała własnego zdania, żeby nie złamała się, aby po prostu nie wróciła do mnie i dzieci. Dodam, że wniosła sprawę do sądu najpierw o dzieci potem o rozwód. Jesteśmy po 2 sprawach rozwodowych na których nic jeszcze nie zapadło. Dzieci będą badane przez psychologów i My także. Przeżywam z dziećmi ogromny dramat i ból.

Przeczytaj Miłosz: nie uratowane małżeństwo

Jarek: świadectwo po modlitwie nowenną pompejańską

Pierwszą Nowennę Pompejańską zacząłem odmawiać 13.12.2014. Pierwszy tydzień modlitwy przebiegł łagodnie, wręcz ze wspaniałymi odczuciami przeżywania radości podczas modlitwy i niezwykłego pokoju serca. Modliłem się m.in. o uzdrownie relacji z moją żoną, naszych relacji… Następne tygodnie przyniosły nagłe wydarzenia. Wraz z nieoczekiwaną przeze mnie wizytą teściowej na Święta Bożego Narodzenia, zaczęły się bardzo wielkie kłótnie, złość, nienawiść. Tamte wydarzenia były powiązane z niewyjaśnionymi jeszcze wtedy sytuacjami z lipca/sierpnia 2014. Wiedziałem, że to był atak na nasze małżeństwo. Atmosfera kłótni trwała jeszcze po Świętach. Trwałem cały czas przy Nowennie Pompejańskiej pomimo ogromnych pokus zaniechania tej modlitwy, wątpliwości, osłabienia wiary i nadziei, stanów lekowych i depresyjnych, myśli samobójczych. Nasze małżeństwo stanęło nad przepaścią i w ogromnej beznadziei. Oddałem nasze obrączki naszemu księdzu, który schował je w kaplicy z Najświętszym Sakramentem.

Przeczytaj Jarek: świadectwo po modlitwie nowenną pompejańską

Marta: uratowane małżeństwo

Witam wszystkich odwiedzających tę stronę pragnę podziękować Matce Bożej za otrzymane łaski. Nowennę odmawiam juz 3 raz od czerwca tego roku mąż przyznał się że prowadził podwójnie życie odszedł powiedział. że nic do mnie nie czuję. Modliłam się o uratowanie małżeństwa potem o miłość.Po ok miesiącu zapytal czy może wrócić ze zrozumiał ze to co robił bylo zle. Nie jest łatwo ale staramy się teraz modlę się o jego nawrócenie.dodam że to prawdziwy cud że tak szybko wrócił bo mówił okropne rzeczy i niechcial z nami być. Jeszcze raz dziękuję ci Matko Boska za wszystko co dzieje się w moim życiu dzięki tobie.

Grażyna: Łaska spokoju i wiary

Jestem w trakcie odmawiania trzeciej NP. Pierwsza i trzecia jest w intencji łaski jedności w moim małżeństwie, druga była za łaskę nawrócenia męża. Jak obiecałam podczas modlitwy chciałabym złożyć swoje świadectwo.
Moje prośby nie zostały, (mam nadzieję, że jeszcze) wysłuchane. Może nie powinnam ponawiać tej samej intencji… Nie wiem. Na pewno podczas odmawiania nowenny uzyskałam dużo spokoju, mocno zbliżyłam się do Boga, dostałam wsparcie z Góry i czułam, że nie jestem z tym sama. W pewnym sensie dostałam drugie życie, bo po odejściu męża świat mi się zawalił i nie codziennie miałam ochotę podnosić się z łózka.. Wręcz poczułam, że może ten krach z mężem to było po to bym mogła prawdziwie nawiązać relację z Bogiem…

Przeczytaj Grażyna: Łaska spokoju i wiary

Monika: Uwolnienie z nałogów

Szczęść Boże! Chciałbym spełnić obietnice daną Matce Najswietszej i zaświadczyc o jej miłosierdziu i łasce Bozej płynącej z nowenny . Modliłam się za uwolnienie z nałogów męża, a szczególnie z nałogu alkoholowego. Nasz związek wisiał juz na krawędzi, byłam zrozpaczona i upokorzona ale nie chciałam się rozstawać, choć psychicznie przygotowywałam się do tego. Jednak wkrótce na chwilkę się coś poprawiło a potem było już coraz gorzej. Wtedy zaszłam w ciążę.Byłam zrozpaczona, zaczęłam odmawiać nowenne w jego intencji. Wówczas mąż podjął kroki zmierzające do trzeźwości. Narazie nie pije i mam nadzieje ze tak zostanie bo ciężko jest zapomnieć ten straszny czas ale widzę po jego zachowaniu jak się zmienił i wiem jedno:Jeżeli macie podobny problem to tylko modlitwa,nowenna to pomaga.

Ewelina: Świadectwo i dziękczynienie za otrzymane łaski

Królowo Najświętsza dziękuję Ci z całego serca za otrzymaną łaskę przemiany serca mojego męża w tej intencji odmawiałam Nowennę od 10 października 2015 r. już na zakończenie części błagalnej nastąpiła całkowita przemiana w moim życiu. Mąż, który był zniewolony grzechem, miał zupełnie zamknięte sumienie nagle zrozumiał, jakie zło wyrządził i zmienił się nie do poznania.

Przeczytaj Ewelina: Świadectwo i dziękczynienie za otrzymane łaski

Gabrysia: Adewntowa Nowenna Pompejańska

Moi mili czas Adwentu minął… jak dla mnie? Bardzo inny niż poprzednie…
Adwent na kolanach…tak mogę napisać…czas modlitwy Nowenny Pompejańskiej/odmawianej pierwszy raz po długich namowach bliskich mi osób/, która to pokazała mi czym jest i co znaczy modlitwa zawierzenia mimo wszystko/ intencja o nawrócenie męża/.Bóg ma dla nas naprawdę NAJWSPANIALSZY PLAN dla naszego życia, przyjęłam Go.Patrząc na to co się zmieniło lub nie po ludzku, niekoniecznie chciałoby się krzyczeć z radości. Patrząc na to wszystko Bożymi Oczyma widzi się więcej i usta zakrzywiają się do uśmiechu.

Przeczytaj Gabrysia: Adewntowa Nowenna Pompejańska