Iwona: Otrzymalam laske pokoju wewnetrznego

Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.Witam Was wszystkich,niech Maka Przenajswietrza obdarzy pokojem i blogoslawi kazdemu zagladajacemu na ta strone.Pragne z calego serca podziekowac Krolowej Rozanca Swietego za wszystkie laski,ktorymi mnie tak obficie obdarowala,dziekuje za bezgraniczna milosc i opieke,ktorej doswiadczylam odmawiajac te piekna Nowenne.Nie zawsze bylo latwo,zly przeszkadzal,albo w momencie kiedy zaczynalam mialam napady ziewania ,lub taka sennosc,ze usypialam w trakcie,ale nie dawalam za wygrana,jeszcze bardziej sie modlilam ,czesto prosilam Matke Boza o laske goracej i szczerej modlitwy,gdyz bardzo czesto rozpraszalam sie nachodzily mnie rozne mysl,mylilam tajemnice.Dwa razy mi sie przydarzylo,ze przeskoczylam jedna Tajemnice,kiedy sie zorientowalam,pomyslalam,jesli zly mnie tak rozprasza to ja jeszcze raz odmowie wracajac do tej ktora przeskoczylam,bedzie wiecej Zdrowas Maryjo co jest dla zlego jak bicie go palka po glowie.Na dzien dzisiejszy odmowilam trzy Nowenny.

Więcej…

Ela: Zły tak nas męczył że cierpiałam nie tylko ja ale i mąż

Moje świadectwo będzie trochę inne…odmawiam już7 nowennę.Pierwsza była w intencji córki ,jej problemów z mężem alkoholikiem i tak jak prosiłam wszystko się spełniło MATKA BOSKA dała mi nawet znak bo miała rozprawę 13 o godz 13 w sali nr13 -MATKI BOSKIEJ FATIMSKIEJ-Zły tak nas męczył że cierpiałam nie tylko ja ale i mąż.Następne nowenny były o zdrowie dla rodziny.Mój mąż został pobity przez zięcia w naszym mieszkaniu i w szpitalu okazało się ze ma guza,modliłam się i owszem jest ale nie jest groźny i nie rośnie.Jedną ofiarowałam w swojej intencji i pomalutku się spełnia ale zły ciągle mnie prześladuje.

Więcej…

Izabela: Gdy kończylam cześć blagalną nastąpił zwrot

Odmowilam kilka nowen pampejanskich . Jedna była w intencji mojego zdrowia o szybkie wyjscie ze szptala. Zostałam wysluchana jeszcze w części blagalnej w ostatnim dniu. Pewnie ktoś pomyśli że to nic nadzwyczajnego bo w szpitalu dzisiaj nie leży się długo. Ja prosilam o wyjście w ciagu miesiaca . Tak sie stało wyszłam w dobrym zdrowiu. Następnie prosilam w intencji moich dzieci. Nie pisałam świadectwa bo moje intencje wydawały mi się takie pospolite. Myślałam że jak mam tyle łask na codzień nie mogę prosić o więcej tylko codziennie dziękować co też czynilam. Nadszedł czas trudnej decyzji dla mojej córki. Ma dobry zawód i pracę ale w trakcie aplikacji zarabiała grosze i traciła sens w wykonywanie zawodu. Była zdesperowana i rozwazala wyjazd. Podjęłam modlitwę o dobrze płatną pracę dla niej. Nigdy nie prosilam o dobra materialne ale tutaj walczylam o moje dorosłe dziecko które straciło wiarę w uczciwe życie . Trud studiowania egzamin na aplikacje ktory zdała spiewajaco i rzeczywistość braku środków do życia .

Więcej…

Zacząłem Nowennę o odrzucenie złych myśli

W tej chwili jestem podczas odmawiania szóstej Nowenny Pompejańskiej i bardzo chciałbym podzielić się z Wami darami, które Matka Boża na mnie zesłała. Przy okazji zachęcam do przeczytania mojego poprzedniego świadectwa pt.”Niesamowity dar” Podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej przede wszystkim zrozumiałem co oznacza cierpliwość i pokora a zesłane łaski stwierdzam za uczyniony wewnętrzny cud. Nowennę odmawiałem ponownie za odrzucenie przeze mnie myśli nieczystych głównie bliskich mi osób. Zdawałem sobie sprawę z tego , że to niszczy moje relacje z Bogiem i Matką Bożą , ale to było silniejsze ode mnie. Moje poczucie własnej spadało coraz bardziej , tak więc zaraz gdy skończyłem Nowennę zacząłem następną aby wyrzucić to z siebie.

Więcej…

Bożena: Podczas odmawiania tej Nowenny odnalazł mi się zagubiony medalik oraz portfel

Nowenna Pompejańska znalazła się w moich rękach od bliskiej mi osoby. Jednakże zaraz się zagubiła i ponownie odnalazłam Ją w internecie. Modliłam się o pracę dla mojego syna, który ma szczególny zawód wyuczony, dużo poświęcił czasu, nauki i wysiłku na jego zdobycie a także zostały poniesione inwestycje finansowe. Nie ma pracy w tym zawodzie od dwóch lat. Po kilku dniach gdy zaczęłam Ją odmawiać pojawiły się telefony z ofertą pracy i teraz czeka, że od marca br. będzie miał umowę o pracę.

Więcej…

Kasia: dzięki Nowennie uniknęłam operacji

Nowennę odmawiałam dwukrotnie, podjęłam też kilka prób, ale dla mnie początek nowenny to zawsze trudne przeżycia, coś zawsze mi przeszkadza, koszmary senne, nieprzyjemne sytuacje itp. Bywa, że przy odmawianiu zasnę i budzę się z modlitwą na ustach i wtedy mam dylemat, zaczynać od nowa, czy może iść dalej. Pierwsza, w intencji uzdrowienia sprawiła, że Matka Boska obdarzyła mnie łaską uzdrowienia ciała i ducha. Obdarzyła spokojem, po wielu nerwowych, wręcz depresyjnych stanach związanych z chorobą. Wiem, że dzięki Nowennie uniknęłam operacji, a lekarzom było dziwnie.

Więcej…

Eva: zawierzenie Bogu swojego panieństwa przez ręce Maryi.

Kiedy zmówiłam swoją pierwszą w życiu Nowennę Pompejańską w intencji nawrócenia swojego chłopaka, zaczęły się psuć nasze relacje. To bardzo delikatne określenie tego co się działo. Tak, jakbym rozpętała jakaś wojnę. Było to bardzo przykre, nie da się wyrazić słowami tego, co czuje osoba modląca się o czyjeś nawrócenie. Jedyne pocieszenie, to takie, że modlitwa była Bogu miła, skoro odczuwałam takie udręki w życiu. Z dobrego związku pozostały tylko dobre wspomnienia i zwątpienie czy to co kiedyś było dobre w ogóle kiedykolwiek się wydarzyło. Odwrót o 180 stopni…
Zmęczona i wyczerpana coraz gorszymi relacjami w swoim związku, postanowiłam zacząć zmawiać kolejną nowennę. Intencja- prośba o dobrego męża, ale jako zawierzenie Bogu swojego panieństwa przez ręce Maryji. Pomyślałam sobie że być może Dobry Bóg ma dla mnie inny plan na życie, niekoniecznie założenie rodziny. Dlatego pragnęłam mu się zawierzyć i poddać się jego woli. W dalszym ciągu jednak byłam w związku ze swoim chłopakiem, nie zakończyliśmy swojej relacji oficjalnie. Chciałam się z nim spotkać, żeby właśnie o tym pożegnaniu porozmawiać, ale ciągle coś mnie zatrzymywało. Jednak ufnie się modliłam i wierzyłam z całego serca, że Jezus i Jego Matka, NASZA MATKA ( !) są przy mnie. Był to piękny okres w moim życiu, choć nie łatwy.

Więcej…

Monika: Juz po kilku tygodniach otrzymalam pozwolenie na rozbudowe biznesu

To moje drugie swiadectwo otrzymania lask od Maryji. Pierwsze napisalam rok temu po kilku ukończonych Nowennach Pompejanskich. Juz po zaczeciu pierwszej nowenny czulam, ze nie bedzie ona moja ostatnia, ale ze bede odmawiala je juz do konca swojego zycia. Pierwsza nowenna byla o uwolnienie od masturbacji. Laska przyszla juz po kilku dniach. Druga byla o rozwiniecie sie mojego biznesu i juz po kilku tygodniach otrzymalam pozwolenie na rozbudowe biznesu o ktore wczesniej walczylam przez lata bez zadnego skutku. Potem byly nowenny o lepszy dochod w biznesie – bez skutku. Wrecz przeciwnie, dochody spadly a pieniadze musialam inwestowac dalej. Czyli wieksze wydatki, mniejsze dochody.

Więcej…

Marta: Trafiłam na księdza, który mocno mną wstrząsnął

Moja historia zaczęła się 2 kwietnia 2010 roku. Tego dnia zaczęłam spotykać się z Tomaszem. To, że przez 6 lat go kochałam to pewne! To, że on NIE kochał mnie- również pewne. Owszem.. czuł do mnie jakąś słabość, ciągnęło go do mnie, była między nami ta chemia. Nie było to jednak z jego strony tak mocne uczucie, jakim ja go obdarzyłam. W głębi duszy to wiedziałam, ale cały czas czekałam. Wiedziałam, że spotyka się również z innymi – ja czekałam. Wiedziałam, że po spotkaniu ze mną napisze do innej, aby się z nią umówić- wciąż czekałam. Myślę, że było spowodowane to tym, że on zawsze wracał. Jak bumerang! To dawało mi nadzieję, że może kiedyś zostanie ze mną na zawsze. Cieszyłam się, że jest o mnie zazdrosny (to również napędzało moją nadzieję). Twierdziłam, że moja miłość wystarczy, bo przecież była tak mocna. Nie zawahałabym się, jakby ktoś kazał mi wskoczyć za nim w ogień. Nie zawahałabym się przed niczym, aby tylko być bliżej niego. Łudziłam się, że moja miłość jest na tyle potężna, że wystarczy, aby kochać za dwoje.

Więcej…

Grazyna: Dziekuję Matko Boża za Cuda !

Tym swiadectwem pragne zaswiadczyc o wielkiej milosci Maryi do mnie. Gdy zaczelam odmawiac Nowenne Pompejanska otrzymalam ogrom lask. Maryja nieustannie troszczy sie o mnie i o moja rodzine. Mimo, ze nie otrzymalam pracy o ktora prosilam to wiem, ze Bog ma dla mnie swoj wspanialszy plan. Dziekuje Matko Boza za cuda, ktore dzieja sie kazdego dnia, za dobrych ludzi, ktorych spotykam, za zdrowie, za radosc serca, za zmiane relacji na lepsza w mojej rodzinie. Matko Boza dziekuje, ze mnie odnalazlas.

Czytelniczka: W Niepokalane Poczęcie miałam sen, że trzymam w ramionach dziewczynkę …

Maryja

Jestem wierną czytelniczką świadectw przysyłanych mi każdego piątku,bardzo dziękuję za trud jaki ponoszą organizatorzy tej strony.NP odmawiam od początku 2015 w tej chwili odmawiam już piątą nie wszytkie intencje spełniły się,ale ja nie mam poczucia zawodu,czy odrzucenia mam wewnętrzny spokój i pewność,że Mateńka wysłuchała wszystkich moich modlitw i obdarzy mnie łaskami potrzebnymi mi według woli Bożej.Chciałabym napisać tu o świadectwie które nie jest bezpośrednio związane z NP.Otóż oprócz Nowenny odmawiałam w 2014/15 modlitwę o uratowanie dziecka poczętego moja adopcja miała miejsce 5.10.2014 było mi bardzo trudno się modlić nie wiem dlaczego ale przez pierwsze miesiące modlitwy bardzo płakałam i był to płacz bardzo silny nie do opanowania po około 3 miesiącach wszystko minęło,a ja tak sobie myślałam czy aby rzeczywiście uratuję to dziecko.Tak minęło 9 miesięcy i przy ostatniej modlitwie 5.07.2015 nasunęła mi się reflekcja aby poprosić Matuchnę o to aby w jakiś sposób powiedziała mi o tym czy dziecątko narodziło się.Myślałam sobie jak niedorzeczna jest moja prośba i trochę dziecinna.30.09.2015 adoptowałam kolejne dzieciątko.

Więcej…

Agnieszka: Matka Boska nie daje ryby, Ona daje wędkę :)

W życiu nie dzieje się nic bez przyczyny, czasami przychodzi do nas przyjaciel i mówi o Nowennie Pompejańskiej, Ty pytasz na początku z ciekawości co to jest, przytakujesz, następnie mówisz,że to nie dla ciebie bo nie ma czasu siły…..zapominasz…..a jak w jest w Twoim życiu naprawdę ciężko, że nie masz sił stać , klękasz i odmawiasz różaniec. Swoją nowennę zaczęłam odmawiać w maju 2015 kiedy wydawało się że moje życie jest takie normalne poukładane, mąż dwójka zdrowych dzieci, mąż pracował zagranicą żebym mogła zostać w domu z dziećmi , a ja się dusiłam nie potrafiłam cieszyć się życiem, wiecznie znerwicowana, załamana, napady depresji, czułam,że co najlepsze już za mną albo uciekałam do przyszłości,że kiedyś to będzie dobrze, bo teraz cierpię bardzo.

Więcej…

Marcin: Jak pamiętam swoje życie zawsze grałem

Witam chciałem podzielć się moim świadectwem.Nowenne skończyłem wraz z trzema osobami (żonka i dwie koleżanki) 6 stycznia i muszę powiedzieć ze był to okres w moim życiu najlepszy-tak przynajmnej pod względem duchowym to odczułem.Modliliśmy się w jednej intencji,mojej-konkretnie za mnie o uzdrowienie z nałogów hazardu i pijaństwa.Cóż moge napisać do dnia dzisiejszego jestem czysty a Królowa Różanca Świętego nas wysłuchała łaski które ja otrzymałem są wielkie -dziękuje Królowo Różańca Świętego.

Więcej…

Krystyna: wierzę i ufam choć codzienność…

Początek roku to czas podsumowań : 4 lub 5 Nowenn Pompejańskich, więcej niż 810 różańców, inne modlitwy, niemalże codzienna Eucharystia, kilka nocnych czuwań, ile godzin w 2015r. przeznaczyłam na modlitwę? taka to moja statystyka bardzo trudnego i pracowitego roku walki o przetrwanie zawodowe i rodzinne. Dzisiaj rano przed wyjściem na ogłoszenie wyroku sądowego (pozwalam bank, który dopuścił się wielu nieprawidłowości w moim kredycie firmowym, odzyskał 150% wartości kredytu i jeszcze chce mnie dalej licytować) powiedzialam” wiesz Panie jak mi ciężko ale przyjmę każdą Twą decyzję w pokorze i z tą pokorą poszlam. W sercu tak po ludzku czułam, „jestem pokrzywdzona, próbowalam negocjacji, a sprawa w sądzie stala się ostatecznością”. Słyszę „powództwo oddalone” szok otępiam zdrowaśkami. jeśli moje piekło tu na ziemi ma jeszcze trwać -Twoja wola, Ty widocznie wiesz, że sił mi jeszcze starczy, choć wg mnie tylko do jutra. Tak, to moje świadectwo wiary i ufności, że Pan czuwa, najbliżsi nie wspierają, pojedyncza walka, pojedynczo zanoszona modlitwa i ufność. Wspiera tylko Przyjaciółka poznana na stronach KRŚ). Choć sama potrzebuję wsparcia, wspieram tych, którzy oczekują pomocy już, natychmiast. Ufnie czekajcie przyjdzie, może nie z tej strony z której wypatrujecie i nie o tej godzinie. Odmawiając latem Nowennę w sprawie pracy dla córki, w dniu zakonczenia części błagalnej otrzymała zaproszenie na rozmowę (jedyna reakcja na bardzo wiele wysyłanych w świat aplikacji). Otrzymala pracę, nie jest z niej zadowolona jak i z miejsca , które jest coraz bardziej niebezpieczne (tereny o wpływie islamskim).Ale ma pracę, choć będzie szukac na nowy rok akademicki innej. Myślę, że tak Matka Niebieska chciała. Inną łaska, której codziennie doświadczam jest moje zdrowie. Mam 60 lat, od kilku lat z uwagi na zaległości w ZUS bez ubezpieczenia, więc doceniam to, wiem, ze opieka nade mną jest, a że jeszcze wiele muszę znieść upokorzeń, lęków, że nie dostrzegam słońca poprzez ołów ciemnych chmur. Wierzę Panu i Jego Matce. Bądź wola Twoja.