Patrycja: Chłopak, na którego tak długo czekałam.

Swoją nowennę zaczęłam odmawiać w zeszłym roku, w połowie października, w intencji znalezienia prawdziwej miłości. Początek był bardzo ciężki, przez pierwsze dwa tygodnie każdemu różańcowi towarzyszył strumień łez. Przez całą część błagalną Zły przeszkadzał bardzo, miałam duszności podczas odmawiania różańca, starałam się nie zostawiać modlitwy na wieczór, bo odczuwałam strach, lęk, nie mogłam zasnąć. Ogólnie miałam wrażenie, że świat wali mi się na głowę, miałam straszne doły psychiczne, chodziłam przybita i nieszczęśliwa. Wolałabym o tym nie mówić, bo trzeba mówić o rzeczach dobrych, nie złych. Sama jednak wiem z doświadczenia, że szukałam tego w świadectwach innych, by się upewnić, że to tylko sztuczki Złego, który za wszelką cenę próbuję nas odciągnąć od modlitwy i zniechęcić. Z początkiem części dziękczynnej przyszedł wewnętrzny spokój, radość i nadzieja.

Więcej…

Tata: Pierwsza sobota miesiąca

W związku z pewnymi wydarzeniami, które miały miejsce w czerwcu tego roku i które dotyczyły mojej rodziny, a zwłaszcza dwuletniej córki, postanowiłem poszukać pomocy u Matki Bożej. Przeszukując internet, natknąłem się na modlitwę nie do odparcia, czyli na nowennę pompejańską. Początkowy chaos, jaki towarzyszył moim modlitwom różańcowym oraz problemy w domu i pracy nie pomagały w głębszym poznawaniu tajemnicy nowenny pompejańskiej.

Więcej…

Monika: List: Zrozumiałam, że to ja muszę popracować przede wszystkim nad sobą.

Nazywam się Monika. Mam 20 lat. Moja przygoda z Nowenną Pompejańską zaczęła się, kiedy w internecie szukałam modlitwy o dobrego męża. W takiej też intencji odmówiłam swoją pierwszą Nowennę – o znalezienie dobrego męża, który będzie mnie kochał i szanował i z którym będę szczęśliwa. Wiem, że w moim wieku, intencja może wydawać się przesadzona, jednak jestem osobą bardzo wrażliwą, romantyczną, i czuję, że moim powołaniem jest założyć rodzinę. Jeśli chodzi o moją relację z Bogiem, to bywało różnie.

Więcej…

Marianna: Pomyślna adaptacja w przedszkolu córeczki

Jestem w trakcie odmawiania mojej pierwszej nowenny w intencji zaadaptowania się mojego dziecka do przedszkola.
Jestem matką bardzo wrażliwej i przywiązanej do mnie trzylatki. Gdy przyszła pora wysłać dziecko do przedszkola, byłam przerażona. Córka jest jedynaczką, trudno nawiązuje kontakty z dziećmi, często było tak, że gdy widziała w piaskownicy dzieci, nie chciała do niej wejść.

Więcej…

ZBIGNIEW: Uzdrowienie córki z anoreksji

Niech będzie cześć i chwała dla Matki Bożej Pompejańskiej! Chcę złożyć wielkie podziękowania za wysłuchane modlitwy. Moja córka przez rok walczyła ze straszną chorobą, jaką jest anoreksja. Choroba zaatakowała w wieku 14 lat, przez rok były dwa pobyty w szpitalach, jeden pobyt w prywatnym ośrodku, a przez cały ten czas odmawiałem nowennę pompejańską, nieprzerwanie wierząc, że tylko Maryja może pomóc.

Więcej…

BERNARDA: Uzdrowienie

W grudniu 2014, mając 48 lat zachorowałam na nowotwór złośliwy. Szok, rozpacz, płacz i zwątpienie przeplatały się nawzajem. Chwilowy żal: „dlaczego ja?”. Powoli oswoiłam się z rzeczywistością i rozpoczęłam chemioterapię, a wraz z nią odmawianie nowenny pompejańskiej. Zaczęłam czuć się dobrze fizycznie i psychicznie. Zaufałam Maryi, z wielką lekkością odmawiałam nowennę i niesamowicie ciągnęło mnie do tej wspaniałej modlitwy.

Więcej…

Jurek: Cudowne wyzdrowienie

To już druga moja nowenna i drugie świadectwo. Siostrzeniec mojej żony, młody chłopak, cierpiący na zanik mięśni, trafił do szpitala nieprzytomny z objawami duszności. Lekarze orzekli, że choroba zaatakowała mięśnie przepony oraz płuca i zbliża się nieuchronny koniec. Rodzinę poinformowano, że trzeba chłopaka oddać do hospicjum, ponieważ przez te ostatnie dni będzie obłożnie chorym, wymagającym całodobowej opieki, człowiekiem oddychającym za pomocą respiratora.

Więcej…

Kinga: Nowe życie

Swoją przygodę z nowenną pompejańską rozpoczęłam już około półtora roku temu, jednak to odmówione w ostatnim czasie dwie nowenny wniosły najwięcej pozytywnych zmian w życiu moim jak i mojej rodziny. Przede wszystkim rozmowy z Maryją pomogły mi w jednym z najgorszych momentów mojego życia, oprócz pomocy w przetrwaniu tego złego czasu otrzymałam dar spokoju, radości, którego tak bardzo mi wcześniej brakowało.

Więcej…