Anna: Nigdy się nie zawiodłam, gdy prosiłam Maryję o pomoc

Dziękuję całej Trójcy Świętej, Maryi, Świętym, do których się modliłam, czyli o. Pio, Janowi Pawłowi II, św. Peregrynowi.

Pod koniec września 2013 roku mama miała badanie tomograficzne. Stwierdzono u niej obecność guzków na płucach, a przy okazji wykryto guzek nadnerczy. O złośliwość guzek nadnerczy podejrzewany był od samego początku. Budziła podejrzenia jego gęstość, która wynosiła 30 j.H. Generalnie różnicuje się łagodne guzki od złośliwych na następującej podstawie: łagodne do 10 j.H., a powyżej 20 – złośliwe. Stopień wypłukiwania kontrastu, obraz w rezonansie, test z dexamethazonem – wszystkie najważniejsze badania wskazywały na obecność guza złośliwego.

Przeczytaj Anna: Nigdy się nie zawiodłam, gdy prosiłam Maryję o pomoc

Janusz: dziękuje za ……

Szczęśc Boże , chcialbym się podzielić otrzymanymi łaskami a mianowicie jestem w trakcie odmawiania trzeciej nowenny w intencji uzdrowienia mojej mamy z choroby nowotworowej, mama dowiedziała sie w styczniu że jest chora że ma guzy nowotworowe ,operacja nie wchodziła w leczenie tylko chemioterapia tak twierdzi lekarz ,bo ma słabe serce i do tego składała się jej woda w płucach miała ściąganą 3 razy lekarz twierdził że jak woda nadal bedzie się skladać to będzie musiała mieć jakiś zabieg aby ta woda się nie tworzyła.

Przeczytaj Janusz: dziękuje za ……

Weronika: Wierze, ze moja Mama jest teraz bardzo szczesliwa…

Juz od jakiegos czasu nosze sie z zamiarem napisania swiadectwa dotyczacego Nowenny Pompejanskiej. Pierwsza nowenne odmawialam w intencji znalezienia pracy i modlitwa ta zostala wysluchana w piekny sposob. Pod koniec pierwszej nowenny odczulam silne pragnienie, by odmawiac ja dalej, tym razem jednak w intencji zdrowia mojej Mamy, ktora od kilku tygodni bardzo oslabla. Pojechalam na urlop do Mamy, tydzien po rozpoczeciu nowenny. Mama byla bardzo oslabiona, poszlysmy do lekarza i tu…

Przeczytaj Weronika: Wierze, ze moja Mama jest teraz bardzo szczesliwa…

Agata: Zawdzięczam tę łaskę Maryi

Moja mama od kilku lat chorowała na marskość wątroby. Jedynym rozwiązaniem był przeszczep. 11 listopada 2013 r. jej stan bardzo się pogorszył, miała silne zaburzenia świadomości, otępienie, senność, nie była w stanie wykonać najprostszej czynności, tj. zjeść, umyć się itd. Przyczyną tego była bardzo słaba wątroba, która nie oczyszczała organizmu z toksyn.

Przeczytaj Agata: Zawdzięczam tę łaskę Maryi

Baranek: Moje świadectwo pt. „Nowenna cudów”

Pochwalony!

Dotychczas nie byłem zwolennikiem odmawiania różańca. Ten sposób modlitwy wydawał mi się zbyt na siłę. Po pierwsze trwał długo, a po drugie nie widziałem sensu mówienia w kółko „Zdrowaś Maryjo”. 19 marca bieżącego roku postanowiłem jednak coś zmienić w swoim życiu. Tym „kluczem” do zmian okazała się być nowenna pompejańska. Nad rozpoczęciem jej nie zastanawiałem się nawet godziny, aczkolwiek wiedziałem, że nie będzie łatwo.

Przeczytaj Baranek: Moje świadectwo pt. „Nowenna cudów”

Magdalena: na każdym kroku czuję Boską opiekę

„(…) gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie”
W tym roku przyszło mi się zmierzyć ze straszną chorobą mojej Mamusi. Wyniki biopsji były bezlitosne: rak z naciekiem. Świat mi się zawalił. Zawsze bałam się nawet pomyśleć o takim nieszczęściu, więc fakt, że nie oszalałam z rozpaczy, zawdzięczam tylko Boskiej opiece.
Mama nazajutrz po postawieniu diagnozy została przyjęta do szpitala i trafiła do wspaniałego lekarza.

Przeczytaj Magdalena: na każdym kroku czuję Boską opiekę

Ewa: Szukałam pomocy

Moja przygodna z Nowenną Pompejańską zaczęła się w marcu 2014 roku. Jestem przekonana, że to Maryja podpowiedziała mi jak się mam modlić.
Problem jest taki, że nie możemy z mężem doczekać się dzidziusia. Są różne komplikacje zdrowotne, które sprawiają że leczenie nic w moim przypadku nie daje, organizm nie chce zaskoczyć,nie produkuje tyle hormonów co trzeba, nie ma owulacji i nie reaguje na leczenie.

Przeczytaj Ewa: Szukałam pomocy