Ola: Świadectwo o chorobie nowotworowej

Pragnę złożyć świadectwo i podzielić się tym, co zrobiła i wciąż robi dla nas Maryja. Pod koniec 2013 roku dowiedzieliśmy się o ciężkiej chorobie mamy mojego męża. Wyniki z badań wykazały nowotwór płuc z przerzutami. Mama nie była w stanie samodzielnie oddychać, a lekarze rozkładali ręce, mówiąc, że stan jest bardzo poważny. Czuliśmy się bezradni, ale robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by ratować mamę. O Nowennie Pompejańskiej dowiedzieliśmy się z mężem od cioci, która zaangażowała rodzinę w jej odmawianie.

Przeczytaj Ola: Świadectwo o chorobie nowotworowej

Edyta: Cudowna przemiana serca

Pragnę podziękować miłosiernemu Bogu i Królowej Różańca za łaskę uzdrowienia serca mojej mamy. Moja mama cierpiała w małżeństwie z powodu braku miłości, samotności i wielu trudnych zachowań taty i w końcu w jej sercu pozostała tylko wielka gorycz, żal, złość i nawet nienawiść do męża. Była zatruta i to niszczyło ją bardzo, nas, jej córki i męża tak samo. Rozpoczęłam więc nowennę pompejańską, nie mając prawie wiary, ofiarując jedynie wytrwałą modlitwę, która na dodatek była odmawiana w ciągłym rozproszeniu.

Przeczytaj Edyta: Cudowna przemiana serca

Alina: myślałam, że nie dam rady

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się od koleżanki. Początkowo myślałam, że nie podołam modlitwie. W tym czasie moja mama miała wypadek i umierała w szpitalu. Wtedy właśnie zaczęłam ją odmawiać. Błagałam o powrót do zdrowia i do sprawności. Lekarze nie dawali nam żadnej nadziei. Ale mama z dnia na dzień była coraz silniejsza, nerki po dwóch tygodniach dializ zaczęły ponownie pracować, nogi nie trzeba było amputować.

Przeczytaj Alina: myślałam, że nie dam rady

Modlitwa

Paulina: Dziękuję za wstawiennictwo Matki Bożej

Sześć Boże, chciałam podzielić się swoim świadectwem wielkiej łaski otrzymanej za wstawiennictwem Matki Bożej:

Październik 2012 r. był dla mnie miesiącem nad wyraz trudnym. Najpierw moja babcia przeżyła wypadek, później moja mama straciła pracę. Jako, że jestem bardzo związana z rodziną bardzo przeżyłam te wydarzenia. Najtrudniej było mi przyjąć nową sytuację mamy, dla której praca była b. ważna – nie z uwagi na zarobki (choć z pewnością też były istotne) ile na samorealizację, samoocenę. Bardzo bałam się, że wpłynie to na jej kondycję psychiczną.

Przeczytaj Paulina: Dziękuję za wstawiennictwo Matki Bożej

Katarzyna: modlitwa o zdrowie mamy

1 października rozpoczęłam swoją pierwszą Nowennę Pompejańską. Po kilku dniach modlitwy dotarło do mnie, że ukończę ją 23 listopada czyli dokładnie w swoje urodziny! Prosiłam Matkę Przenajświętszą o powrót do zdrowia mojej mamy. Nie oczekuję natychmiastowego cudu, ale wiem, że na pewno z czasem będzie lepiej i choroba się cofnie. Rozpoczynając Nowennę Pompejańską nawet przez myśl mi nie przeszło, że nie podołam, co jest raczej niepodobne do mnie, gdyż zwykle mam słomiany zapał i szybko się zniechęcam do wielu rzeczy.

Przeczytaj Katarzyna: modlitwa o zdrowie mamy

Eliza: Pamiętajmy o Bożej Woli podczas modlitwy

Szczęść Boże,
moja mama przez 3 lata walczyła z chorobą nowotworową. W zeszłym roku we Wrocławiu byłam na Mszy Świętej z relikwiami bł. Bartolo Longo. Tego samego dnia zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską w jej intencji. Mój mąż również. Bardzo pragnęliśmy uzdrowienia mamy, jednak wola Boga była inna. Mama umarła w wieku 47 lat. Jednak nie przestaliśmy odmawiać Nowenny.

Przeczytaj Eliza: Pamiętajmy o Bożej Woli podczas modlitwy

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!