Agnieszka: Matka Boża ciągle pokazuje mi którą drogą kroczyć

Chciałam podziękować Matce Bożej i zaświadczyć o łaskach płynących z odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Od pewnego czasu źle układało się w moim małżeństwie, brak zrozumienia , wspólnych zainteresowań. Każdy wolny czas, o ile ma się go jak ma się małe dzieci, spędzaliśmy osobno. W końcu tak się od siebie oddaliliśmy, że mąż znalazł kochankę. Dowiedziałam się przez przypadek. Oczywiście wypierał się bardzo długo, że to tylko znajoma, ale moje przeczucia mówiły mi co innego.

Przeczytaj Agnieszka: Matka Boża ciągle pokazuje mi którą drogą kroczyć

Piotr: Odnalazłem spokój Ducha Świętego

Zawsze byłem osobą wierzącą lecz zbyt mało poświęcałem czasu na modlitwie byłem osobą bardzo nerwową i goniącą za pieniądzem.Latem 2014 dostałem napadu nerwicy lękowej z początku myślałem że to problem z sercem dużo na ten temat szukałem informacji w internecie.Pewnego dnia natrafiłem na informację o Modlitwie Pompejanskiej i postanowiłem wraz z moją żoną odmawiać dotrwaliśmy oboje do końca.

Przeczytaj Piotr: Odnalazłem spokój Ducha Świętego

Agnieszka: Dziękuje Maryjo za pomoc i błagam o kolejne łaski

Nowennę zaczęłam odmawiać w bardzo ciężkim dla mnie momencie życia kiedy zaginął mój mąż. Przez kilkanaście tygodni nie znany był mi jego los. Byłam bezradna wobec tej tragedii. Chwyciłam się różańca jako bezcennej pomocy. Od początku nie miałam wątpliwości, że Maryja mi pomoże. Moje pragnienie odnalezienia męża było tak wielkie, że nie miałam trudności z odmawianiem nowenny.

Przeczytaj Agnieszka: Dziękuje Maryjo za pomoc i błagam o kolejne łaski

ELA: NAWRÓCONA

Kochani Modlitwę Pompejańską zaczęłam odmawiać w styczniu tego roku .Wstyd mi że dopiero teraz piszę to świadectwo ponieważ nasza Najukochańsza Matka Boża spełniła moją prośbę już w trakcie odmawiania części błagalnej . Modliłam się w intencji uratowania mojego małżeństwa .Kiedy przypomnę sobie jak pyszną osobą byłam wtedy , jak daleko od Boga lży napływają do moich oczu.W sierpniu 2014 roku postanowiłam że rozwiodę się z moim mężem po 24 latach małżeństwa , nikogo nie miałam ale kłamstwa mojego męża dotyczące problemów finansowych doprowadziły do takiego braku bezpieczeństwa w moim życiu że nie mogłam z nim dłużej być Potrzebowałam wytchnienia , spokoju , postanowiłam że musimy się rozstać bo nic nie zdoła już uratować naszego małżeństwa .Czekałam na termin złożenia pozwu pół roku .

Przeczytaj ELA: NAWRÓCONA

Aga: Ratowanie małżeństwa

Witam chciałam złożyć świadectwo odmawiania Nowenny Pompejańskiej. W 2014r. odmawiałam ją dwukrotnie, jednak nie tak jak tego chciałaby i oczekiwała Przenajświętsza Matka Boża. A mianowicie zasypiałam lub zdarzały się dwukrotnie sytuacje „losowe”, które dla mnie były znakiem mój pobyt w szpitalu i niesamowite ataki bólu. Mimo tego otrzymywałam wiele łask i siły z góry aby nieść swój krzyż.

Przeczytaj Aga: Ratowanie małżeństwa

Elżbieta: Nowenna pompejańska to nowenna ratująca!

W lutym córka powiedziała mi o rozpadzie jej małżeństwa, było to wyznanie dramatyczne, a konflikt doprowadził do tego, że córka wyprowadziła się z domu. Byłam zrozpaczona i nie wiedziałam, co mogę zrobić. Wbrew zakazowi córki, zwierzyłam się z problemu mojej siostrzenicy i ona powiedziała mi o nowennie pompejańskiej, o której ja nigdy wcześniej nie słyszałam, mało tego nie umiałam prawidłowo odmówić różańca!

Przeczytaj Elżbieta: Nowenna pompejańska to nowenna ratująca!

Kinga: Owoce modlitwy

Witam, Nowennę Pompejańską odmawiałam 3 razy ale ukończyłam tylko dwie. Za pierwszym razem modliłam się o znalezienie pracy i zostałam wysłuchana. Podczas odmawiania tej nowenny otrzymałam wiele innych łask, m. in. pogodziłam się z kolegą, z którym po pewnych zajściach nie miałam kontaktu od prawie dwóch lat. Również w moim małżeństwie zaczęło się lepiej układać.

Przeczytaj Kinga: Owoce modlitwy

Justyna: łaski Boga dla Małżeństwa w głębokim kryzysie

Swoje świadectwo rozpocznę klasycznie. Jestem od niemalże trzech lat w sakramentalnym związku małżeńskim. Oboje z mężem pochodzimy z rodzin katolickich, praktykujących częściej bądź rzadziej. Nie mamy dzieci i w naszym przypadku trudno było też powiedzieć, że „przed ślubem było dobrze”, a popsuło się po ślubie. Już przed ślubem nierozerwalność i trwałość tego Małżeństwa, które dopiero miało się narodzić, stała pod znakiem zapytania. Wątpliwości miał chyba każdy, a i mi w dniu ślubu spływały po policzkach łzy w nadziei, że mój Mąż nie będzie dla mnie taki, jaki był…

Przeczytaj Justyna: łaski Boga dla Małżeństwa w głębokim kryzysie