Ufająca: Opieka i wsparcie w ciężkich chwilach

Witam. Chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem. Pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłam 4 lata temu – kończyłam wtedy studia i przeżywałam ciężki czas w moim życiu… Nie podzieliłam się wtedy świadectwem, ale z perspektywy czasu widzę, że Matka Przenajświętsza otoczyła mnie opieką, uspokoiła moją duszę i dzięki Niej szczęśliwie skończyłam studia. Od tamtego czasu jednak nie zawsze postępowałam zgodnie z zasadami wiary i tak jak podpowiadało mi sumienie. Pomimo, iż w moim życiu wydarzyło się wiele pięknych chwil – zaręczyny, ślub – modliłam się chyba „niedbale” i niezbyt gorliwie. W połowie tego roku zaszłam w ciążę.

Więcej…Ufająca: Opieka i wsparcie w ciężkich chwilach

Marta: Zdałam

Witam , dziekuje wszystkim zamieszcZajacym świadectwa. Czytam codziennie i modle sie w waszych intencjach.modle sie juz trzecia nowennę o poprawę moich małżeńskich relacji.w tej sprawie jeszcze nie moge napisać świadectwa.przy końcówce drugiej nowenny trzecia miałam odmawiać o zdanie egzaminu na prawo jazdy.kilka lat temu próbowałam zdawać nie udało mi sie sześć razy.wiec teraz wiedziałam ze bedzie cieżko,ze nadzieja tylko w trójcy świętej.

Więcej…Marta: Zdałam

Kala: Czuje, że nasze małżeństwo ma sens

Nowenne Pompejańską rozpoczęłam w dniu urodzin mojego męża w jego intencji. Między nami było już bardzo źle, mimo że jesteśmy małżeństwem dopiero trzeci rok. Byłam już przekonana, że odejdę, trzymał nas razem tylko nasz półroczny synek. Mąż w ogóle się nami nie przejmował, nie pomagał przy dziecku, nie liczył się ze mną, moimi uczuciami, traktował jak przedmiot. Widział mnie tylko wtedy gdy coś ode mnie potrzebował, czym niszczył mnie psychicznie. Byłam zrozpaczona.

Więcej…Kala: Czuje, że nasze małżeństwo ma sens

E. – LIST: Małżeństwo w zawieszeniu

Pierwszą Nowennę zaczęłam odmawiać 8 marca tego roku, gdyż od miesiąca przeżywałam kryzys w małżeństwie. Szukałam „skutecznej” modlitwy o uratowanie małżeństwa i natrafiłam na NP w internecie. Mąż „pogniewał” się na mnie po niewinnej sprzeczce. Z dnia na dzień przestał odzywać się i całkowicie ignorował mnie.
W naszym małżeństwie nie było poniżania, przemocy, przekleństw, wyzwisk, jedynie sprzeczki i drobne nieporozumienia. Ciche dni jak zdarzały się, trwały krótko i wszystko potem biegło dawnym torem. Nasz „staż małżeński” to dopiero 5 lat. Dawno temu owdowiałam, a po wielu latach zawarłam ponownie ślub kościelny. Nie mamy wspólnych dzieci, bo jesteśmy już wiekowo dojrzali. Po tygodniu milczenia, maż oznajmił, że chce rozwodu. „Bo mamy odmienne poglądy na wiele spraw”- tak uzasadnił. Co takiego? – zapytałam. Jednak nie podał żadnych argumentów, spakował ubrania i tyle go widziałam. Siedziałam jak sparaliżowana.

Więcej…E. – LIST: Małżeństwo w zawieszeniu

Jerzy: Pomoc w sytuacji beznadziejnej

Witam serdecznie. Mam 38 lat. W sierpniu, moja żona odeszła ode mnie zabierając naszą 12 letnią córkę i zostawiając mnie samego z kredytem mieszkaniowym. W zeszłym tygodniu, 14 grudnia, dowiedziałem się, że z końcem grudnia tracę pracę. W sobotę ,16 grudnia, w stanie kompletnego rozbicia rozpocząłem Nowennę Pompejańską. Nie miałem w sobie zaufania do Boga, a na modlitwę patrzyłem, jak na handlowanie z Bogiem – ja będę się modlił, a Ty Boże dasz mi to i tamto. Takie podejście „handlowania” wywoływało u mnie jedynie niepokój, bo przecież nie da się tego kojarzyć z Miłosierdziem.

Więcej…Jerzy: Pomoc w sytuacji beznadziejnej

Tatiana: Wzmocnienie

Zakończyłam kolejną Nowennę Pompejańską – tym razem prosiłam Najświętszą Panienkę o dobrą pracę.
Wiele lat swojego życia spędziłam bardzo aktywnie na budowaniu kariery zawodowej. Niestety cztery lata temu zostałam zwolniona z powodu redukcji etatów i z dnia na dzień cały mój zawodowy dorobek legł w gruzach.Dotychczasowi znajomi z pracy odwrócili się ode mnie, podupadłam na zdrowiu, a co najgorsze, zaczęło się walić moje małżeństwo.

Więcej…Tatiana: Wzmocnienie

Agata: Wysłuchana prośba

Szczęść Boże,
To jest już trzecia nowenna pompejańska, którą odmawiałam. Trzecia i zarazem najcięższa. Dziękuję Matce Najświętszej, że każdą moją modlitwę wysłuchała.
Trzecią nowennę odmawiałam w intencji mojego synka, który szedł do nowej szkoły i miał problemy z zaadaptowaniem się do nowej sytuacji. Od początku nowenny zły dawał mi znak, że nie podoba mu się moja modlitwa, kilka razy rozrywał mi się różaniec lub tak bardzo plątał, że miałam trudności z rozplątaniem go. Bardzo często jak rozpoczynałam modlitwę dzwonił telefon. W nocy miałam straszne koszmary, które nie zdarzały się nigdy wcześniej. Nie poddawałam się, trwałam na modlitwie cały czas.

Więcej…Agata: Wysłuchana prośba

Zofia – LIST: Nałóg alkoholowy

To moje drugie świadectwo. Wczoraj skończyłam trzecią nowennę w intencji mojego męża o uwolnienie z nałogu alkoholowego i przemiany wewnętrznej. Do tej pory różnie było, raz lepiej, raz gorzej, choć częściej gorzej. Wiem, że moja modlitwa nie zawsze była pobożna. Czasem się rozpraszałam, rozpaczałam i wątpiłam gdy było źle. Bardzo mi zależy, aby mąż wyzdrowiał, ale zły nie odpuszcza.

Więcej…Zofia – LIST: Nałóg alkoholowy