Lena: Naprawdę dzieją się cuda

Szczęść Boże!
Nie pamiętam już ile NP odmówiłam w swoim życiu, ale było ich wiele. Wreszcie zabrałam się do złożenia świadectwa na tej stronie aby zapewnić Was kochani, że to naprawdę działa i dzieją się cuda. Dzisiaj chciałabym zatrzymać się na 4 ostatnich NP. Pierwszą z nich odmówiłam w zeszłym roku, ponieważ marzyłam o powiększeniu rodziny i bardzo chciałam urodzić kolejne dzieciątko.

Przeczytaj Lena: Naprawdę dzieją się cuda

Katarzyna: Najpiękniejszy dzień w naszym życiu

Chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem. Sześć lat razem z mężem staraliśmy się o potomstwo. Odwiedziliśmy wielu lekarzy. Stwierdzono u mnie endometrioze, przeszłam zabieg laparoskopi. Nie dawali nam zbyt dużych szans ok. 2%. Kiedy leczenie nie pomagało, podjęliśmy decyzję o jego przerwaniu. Znajoma powiedziała mi o Nowenne Pompejanskiej. Zaczęłam ją odmawiać.

Przeczytaj Katarzyna: Najpiękniejszy dzień w naszym życiu

Monika: O zdrowie i szczęśliwy poród

Drodzy moi Współodmawiający i Niezdecydowani, chciałabym podzielić się moim świadectwem z dwóch Nowenn które ostatnio odmówiłam. Pierwsza była w intencji zajścia w ciążę dla mojej przyjaciółki – na tę łaskę wciąż czekamy, ale zauważyłam że otrzymała w tym czasie łaskę motywacji do przejścia na zdrowszy tryb życia (zrzucenie nadwagi), dzięki czemu może będzie to możliwe. Zapewne Dobry Bóg uznał za najwłaściwszy inny czas, ale wierzę ,że będzie się opiekował moimi przyjaciółmi i wkrótce da im upragnione dziecko.

Przeczytaj Monika: O zdrowie i szczęśliwy poród

Gosia: Dwa świadectwa łask

Pierwszy raz zaczelam odmawiać Nowennę Pompejańską w w listopadzie 2016.Modlilam sie wtedy o dobra prace dla męża, która bedzie mu przynosiła satysfakcję i stabilność finansowa naszej rodzinie.
Maz nie miał szczęścia do pracy, przez kilka ostatnich lat zmieniał miejsce pracy średnio raz w roku.
W maju 2017 roku maz dostał interesująca oferte, powoli sie wdrażał i rozwijał.

Przeczytaj Gosia: Dwa świadectwa łask

Katarzyna: W Matce Bożej odnalazłam cudowną opiekunkę

Moje świadectwo dotyczy daru macierzyństwa, który wyprosiła mi Matka Boża. 3 lata temu lekarze nie dawali nam z mężem prawie żadnych szans na naturalne poczęcie dziecka. Było to związane z moimi problemami zdrowotnymi. Po tym, jak zaczęłam się badać w kierunku niepłodności, co rusz diagnozowano u mnie jakąś nową chorobę. Z ust lekarza usłyszałam wprost, że moimi problemami można by obdzielić 10 kobiet.

Przeczytaj Katarzyna: W Matce Bożej odnalazłam cudowną opiekunkę

Monika: Jestem w stanie błogosławionym

Witam wszystkich ,Szczęść Boże. Jestem z mężem juz prawie 4 lata po ślubie. 2 lata temu poroniłam,była to ogromna strata dla mnie i męża. W ubiegłym roku w marcu,razem z mężem postanowilismy odmawiac Nowenne Pompejanska w intencji potomstwa dla nas. Dzisiaj jestem w 5tyg.ciąży i moje dzieciątko ma przyjsc na swiat w październiku w miesiacu Maryi!

Przeczytaj Monika: Jestem w stanie błogosławionym

Kasia: Cud płynący z modlitwy

Witam. Wraz z mężem staraliśmy się o dziecko. Rok czasu leczyłam się. Kiedy już traciłam nadzieje na potomstwo usłyszałam o Nowennie i łaskach płynących z jej odmawiania -zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską i ja. W tym konkretnym miesiącu wykonałam kilka testów ciążowych i badań i nic.

Przeczytaj Kasia: Cud płynący z modlitwy

Grażyna: Narodziny dziecka

Po trzech poronieniach wyprosiliśmy z mężem narodziny dziecka. O nowennie pompejańskiej dowiedzieliśmy się od znajomych. Mój mąż ochoczo zaproponował mi wspólne odmawianie nowenny, ale jak dowidziałam się, że modlitwa jest tak czasochłonna prawie odpuściłam. W nocy nie mogłam spać bijąc się z myślami, czy jednak nie poddać się próbie odmawiania nowenny. I tak chyba po upływie pół nocy podjęłam decyzję na tak, a sen przyszedł w chwili.

Przeczytaj Grażyna: Narodziny dziecka