Ona: Otrzymane łaski

Jestem w trakcie odmawiania 5 Nowenny Pompejańskiej. Usłyszałam o niej będać na rekolekcajch dla młodych. Odkąd zaczełam ją odmawiać czuję obecność Matki Bożej każdego dnia. Wszystkie problemy, które dotąd uprzykrzały mojemu życiu stały się błahe. Modlę się w intencji znalezienia dobrej i satysfakcjonującej pracy i co prawda jeszcze moja prośba nie została wysłuchana, ale otrzymałam wiele innych łask.

Przeczytaj całośćOna: Otrzymane łaski

Szczęśliwa mama: Mój syn zdał maturę

Choć już minęło kilka miesięcy, przepraszając za opóźnienie ,serdecznie pragnę podziękować Matce Najświętszej, Pani z Pompejów za wielką łaskę dla mojego syna. Nie chciał zdawać matury, gdyż bardzo bał się egzaminu z matematyki, z którą miał wiecznie problemy i nie był z niej orłem.

Przeczytaj całośćSzczęśliwa mama: Mój syn zdał maturę

Anonim: Wola Boża

Bóg nie jest obojętny na nasze cierpienie i wołanie o pomoc!

Witajcie Kochani,

pragnę podzielić się z Wami świadectwem pomocy Matki Bożej poprzez nowennę pompejańską.
Sprawy po ludzku wydawały się niemożliwe do przemiany. Sytuacja była beznadziejna. Wszystko to trwało za długo. Prosiłam Boga o cud, aby wyrwał naszą rodzinę z „piekła” które sprawili nam nieżyczliwi ludzie przeciwni normalnemu, szczęściu rodziny, która żyła własnym życiem.

Przeczytaj całośćAnonim: Wola Boża

Joanna: Maryja nam błogosławi

Chcialam złożyć swoje świadectwo. Nowenne Pompejanska zaczęłam odmawiać około 3 miesięcy temu .Początki nie były łatwe jestem osobą wierząca,ale nie najlepiej mi to wszystko wychodziło. Ukojenie odnalazłam właśnie w modlitwie różańca św. Pierwsza rzeczą jaką chciałabym tutaj powiedzieć była moja wyprowadzka z dziećmi od męża, który nie potrafił być ani ojcem,ani mężem. Powierzyłam wszystko Panu Bogu moje małżeństwo;które już przestało normalnie funkcjonować.

Przeczytaj całośćJoanna: Maryja nam błogosławi

Janka: Moje świadectwo

Wierzę w obecność Boga i jego wsparcie każdego dnia. Zbliżyłam się do niego w chorobie i po trudnej i skomplikowanej operacji. Jestem wdzięczna, że mnie ocalił. Wierzyłam, że Jezus mnie z tego podźwignie. Prosiłam zdając się na wolę Boga i zostałam wysłuchana.
O nowennie dowiedziałam się po ok. 2 miesiącach od wyjścia ze szpitala. Pewna Pani, po mszy św. rozdawała obrazki z nowenną. Była bardzo szczęśliwa i dawała świadectwo o łasce, którą wyprosiła dla swojego wnuka. Zachęcała wszystkich, aby podjęli modlitwę.

Przeczytaj całośćJanka: Moje świadectwo

Stwórz swój własny zestaw poświęcony

dobierając dodatki

w promocyjnej cenie!