Kamila: Dzięki Niej jestem bliżej Boga

Odmówiłam już 4 nowenny. Przy wszystkich było bardzo ciężko. Zły mieszał bardzo, nigdy w moim życiu nie działy się takie zawirowania, jak w trakcie odmawiania nowenny. Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło. Obiecałam Najświętszej Panience, że złoże świadectwo, więc pisze. Nowenny odmawiałam w intencji mojego synka, który urodził się z dużymi problemami z trawieniem, silną alergią pokarmową i refluksem.

Przeczytaj całośćKamila: Dzięki Niej jestem bliżej Boga

Łucja: Rzucić się w ocean Bożej Miłości

Szczęść Boże, chciałabym się podzielić łaską, którą otrzymałam podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej jako akt zawierzenia siebie Matce Bożej i prośbę o ochronę Płaszczem Maryjnym od wszelkiego złego do końca swoich dni. Jak widać intencja była dość ogólna, tzn. nie prosiłam o nic w stylu zdrowie, miłość, związek lub w intencji kogoś innego. To była intencja zwierzenia siebie.

Przeczytaj całośćŁucja: Rzucić się w ocean Bożej Miłości

Agnieszka: Znowu razem

To Moja 2 Nowenna w tej samej intencjii wiedzialam ze nie moge sie poddac Matka Najswietsza od samego poczatku dawala mi sily wewnetrzny spokoj nawet q tych trudnych dniach gdzie samotnosc mi najbardziej doskwierala. DZIEKUJE za rozaniec i za wysluchane modlitwy mimo ze staramy sie juz obydwoje wiem ze bedziemy ze soba do konca zycia nigdy nie zrezygnuje z rozanca modlitw dzieki nim jestem inna osoba lepsza i mam nadzoeje ze zostana taka do konca zycia walczcie Matka Rozancowa z Pompejow nigdy nie opuszcza wytrwalych dziekuje

Anna – LIST: Dziękuję za siłę

Wszystko zaczęło się 5 lat temu, niebawem minie 6, całkiem niechący, całkiem niespodziewanie, uderzyło z impetem. Tak, zakochałam się. W J., osobie, o której w życiu bym nie pomyślała, której dobrze nie znałam – tylko z widzenia. Nie przepadałam za nim. Aż tu nagle bum! ale co z tego, przecież nawet się nie znamy. Uczucie platoniczne, niby jak zawsze, ale jakoś tak inaczej. Nigdy w życiu nie czułam czegoś takiego. Zostałam z tym sama. Szczęściem w nieszczęściu było to, że był synem znajomych, z którymi nigdy nie utrzmywało się bliższych kontaktów, tacy zwyczajni znajomi. O dziwo kontakty zaczęły się zacieśniać. Dziwny zbieg okoliczności wydawał się być wtedy błogosławieństwem. My sami zaczęliśmy się lepiej poznawać i mieć w ogóle z sobą jakikolwiek kontakt.

Przeczytaj całośćAnna – LIST: Dziękuję za siłę

Magi: Nie ma komórek nowotworowych

Witam. Od 11 września odmawiam Nowennę Pompejańską. I dzisiaj dowiedziałam się o cudownej rzeczy: mój Przyjaciel chory od lipca na raka złośliwego odebrał wyniki biopsji – NIE MA JUŻ KOMÓREK NOWOTWOROWYCH. Popłakaliśmy się oboje ze szczęścia. To na prawdę działa. Przenajświętsza Panienka Maryja, Matka Jezusa Chrystusa pomogła. Odmawiajcie Nowennę Pompejańską, ale tak szczerze, od serca, nie ważne jeżeli się pomylicie, czy powiecie własnymi słowami, a nie formułkami.

Przeczytaj całośćMagi: Nie ma komórek nowotworowych

Izabela: Życie wieczne

O śmiertelnej chorobie mojej siostry dowiedziałam się późną jesienią 2016 r.To były przerzuty po, wydawało się uleczonym 15 lat temu, nowotworze piersi. Przerzuty do kości. Byłam zrozpaczona i wściekła. Po ludzku szukaliśmy pomocy po lekarzach, szpitalach itp. Siostra zaczynała cierpieć fizycznie, ale była bardzo dzielna emocjonalnie. Jakby nas pocieszała, no i…powoli się z nami żegnała, porządkowała swoje sprawy. To jeszcze bardziej wpędzało mnie w rozpacz, łzy, lament.

Przeczytaj całośćIzabela: Życie wieczne

Justyna: Ochrona na drodze

Odmówiłam wcześniej dwie Nowenny w intencjach, które leżały mi na sercu. W pewnym momencie poczułam, że muszę zacząć kolejną w ściśle określonej intencji, której sama nie wymyśliłam. To było natchnienie, wewnętrzny głos, który nie ustawał, aż usluchalam. I w trakcie części blagalnej szlysmy z córką przez przejście dla pieszych.

Przeczytaj całośćJustyna: Ochrona na drodze

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!