Agnieszka: Znowu razem

To Moja 2 Nowenna w tej samej intencjii wiedzialam ze nie moge sie poddac Matka Najswietsza od samego poczatku dawala mi sily wewnetrzny spokoj nawet q tych trudnych dniach gdzie samotnosc mi najbardziej doskwierala. DZIEKUJE za rozaniec i za wysluchane modlitwy mimo ze staramy sie juz obydwoje wiem ze bedziemy ze soba do konca zycia nigdy nie zrezygnuje z rozanca modlitw dzieki nim jestem inna osoba lepsza i mam nadzoeje ze zostana taka do konca zycia walczcie Matka Rozancowa z Pompejow nigdy nie opuszcza wytrwalych dziekuje

Anna – LIST: Dziękuję za siłę

Wszystko zaczęło się 5 lat temu, niebawem minie 6, całkiem niechący, całkiem niespodziewanie, uderzyło z impetem. Tak, zakochałam się. W J., osobie, o której w życiu bym nie pomyślała, której dobrze nie znałam – tylko z widzenia. Nie przepadałam za nim. Aż tu nagle bum! ale co z tego, przecież nawet się nie znamy. Uczucie platoniczne, niby jak zawsze, ale jakoś tak inaczej. Nigdy w życiu nie czułam czegoś takiego. Zostałam z tym sama. Szczęściem w nieszczęściu było to, że był synem znajomych, z którymi nigdy nie utrzmywało się bliższych kontaktów, tacy zwyczajni znajomi. O dziwo kontakty zaczęły się zacieśniać. Dziwny zbieg okoliczności wydawał się być wtedy błogosławieństwem. My sami zaczęliśmy się lepiej poznawać i mieć w ogóle z sobą jakikolwiek kontakt.

Przeczytaj Anna – LIST: Dziękuję za siłę

Magi: Nie ma komórek nowotworowych

Witam. Od 11 września odmawiam Nowennę Pompejańską. I dzisiaj dowiedziałam się o cudownej rzeczy: mój Przyjaciel chory od lipca na raka złośliwego odebrał wyniki biopsji – NIE MA JUŻ KOMÓREK NOWOTWOROWYCH. Popłakaliśmy się oboje ze szczęścia. To na prawdę działa. Przenajświętsza Panienka Maryja, Matka Jezusa Chrystusa pomogła. Odmawiajcie Nowennę Pompejańską, ale tak szczerze, od serca, nie ważne jeżeli się pomylicie, czy powiecie własnymi słowami, a nie formułkami.

Przeczytaj Magi: Nie ma komórek nowotworowych

Izabela: Życie wieczne

O śmiertelnej chorobie mojej siostry dowiedziałam się późną jesienią 2016 r.To były przerzuty po, wydawało się uleczonym 15 lat temu, nowotworze piersi. Przerzuty do kości. Byłam zrozpaczona i wściekła. Po ludzku szukaliśmy pomocy po lekarzach, szpitalach itp. Siostra zaczynała cierpieć fizycznie, ale była bardzo dzielna emocjonalnie. Jakby nas pocieszała, no i…powoli się z nami żegnała, porządkowała swoje sprawy. To jeszcze bardziej wpędzało mnie w rozpacz, łzy, lament.

Przeczytaj Izabela: Życie wieczne

Justyna: Ochrona na drodze

Odmówiłam wcześniej dwie Nowenny w intencjach, które leżały mi na sercu. W pewnym momencie poczułam, że muszę zacząć kolejną w ściśle określonej intencji, której sama nie wymyśliłam. To było natchnienie, wewnętrzny głos, który nie ustawał, aż usluchalam. I w trakcie części blagalnej szlysmy z córką przez przejście dla pieszych.

Przeczytaj Justyna: Ochrona na drodze

Alicja: Zdrowie dziecka

Chcę się podzielić swiadectwem o potędze nowenny pompejanskiej.zaszłam w ciąży badania genetyczne wskazany że jesteśmy w gronie ryzyka że nasze dzieciątko może urodzić sie z zespołem Downa.modlilam sie nowenna pomejanska w intencji zdrowia naszego dzieciątka.urodziłam 14.10.tego roku .mamy zdrowego synka .w MODLITWIE jest ogromna moc .polecam wszystkim tą modlitwę.nasz synek to BOŻY DAR .KOCHAM MATKĘ BOŻĄ.nasz synek jest Jej ofiarowany .Wiem że dzięki modlitwie jest zdrowy .

Jakub: Ja wiem Komu to zawdzięczam

Jestem studentem. Mam 21 lat. Pod koniec sierpnia miałem wykonane USG brzucha. Wykryto powiększone węzły chłonne nawet do 3 cm na 1,5 cm. Miałem też badanie krwi i wykryto stan zapalny organizmu. Gdy się dowiedziałem zacząłem 30 sierpnia odmawiać Nowennę Pompejańską. Akurat wczoraj 25 września zakończyłem część błagalną. Dzisiaj odebrałem wynik Tomografii Komputerowej.

Przeczytaj Jakub: Ja wiem Komu to zawdzięczam

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?