Piotr: Sprzedaż domu

Witam wszystkich,chciałem podzielić się z Wami wszystkimi jaką moc ma Nowenna Pompejańska,wyszło w życiu tak że okazało się że w związku z planowaną wcześniej przeprowadzką będziemy musieli sprzedać dom,ogłoszenie było już 2 lata i nic,czas przeprowadzki tuż tuż, a obawa przed zbeszczeszczeniem pustego domu coraz to większa.

Przeczytaj Piotr: Sprzedaż domu

Angelika: Zmiana sytuacji życiowej

Szczęść Boże. Odmawiam trzecią Nowenne Pompejańską za zdrowie i opiekę Matki Bożej dla mojej córeczki Dominiki. Pierwszą Nowenne odmawiałam za zmianę miejsca zamieszkania, ponieważ mieszkamy z tesciami oraz bratem i rodziną brata mojego męża, która jest daleko od Kościoła i Boga, nie trzeba było długo czekać aby zaczęły się kłótnie i awantury zły działał na potęgę.

Przeczytaj Angelika: Zmiana sytuacji życiowej

Mariusz: To modlitwa „złodziei”

Witam wszystkich błogosławionych wysławionym imieniem NMP Królowej Różańca Świetego. Musicie wiedzieć, że odmawiając tą modlitwę jesteśmy złodziejami. Ona jest jak wytrych do łaskawego serca naszej Mateńki. Tak jak okradany we śnie nie jest w stanie obronić się przed złodziejem tak i Ona nie ma takiej mocy by odmówić duszy, która z bezgranicznym zaufaniem zwraca się do Niej słowami tej modlitwy. Ja odmówiłem już wiele nowenn.

Przeczytaj Mariusz: To modlitwa „złodziei”

Monia: Łaski

Nowennę zaczęłam odmawiać we wrześniu 2016 wspólnie z Mamą ja o zdrowie A Mama o rozwiązanie problemów że sprzedażą firmy. po około tygodniu niespodziewanie pojawił się kupiec. To był znak. Ja mimo wcześniejszej choroby i braku pracy dzieki Nowennie mogłam normalnie zyc A nawet tym życiem się cieszyć. Odstawiłam leki psychotropowe co wydawało się rzeczą nieosiągalna.

Przeczytaj Monia: Łaski

Anna: Wyczekiwany dom

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!
Chciałam złożyć świadectwo o tym jak prosiliśmy Maryję o dom. Przez 6,5 roku mieszkaliśmy na stancjach. W tym czasie doczekaliśmy się 4 dzieci. Chyba jak każda rodzina marzyliśmy o własnym domie, niestety nasze dochody były zbyt niskie a dzieci zbyt dużo, aby uzyskać jakikolwiek kredyt mieszkaniowy. Razem z mężem odmawialiśmy różne nowenny i modlitwy, błagaliśmy Boga o dom. Czasem nawet kłóciłam się z Nim, że dał nam tyle dzieci a nie chce dać nam domu dla nich.

Przeczytaj Anna: Wyczekiwany dom