Karolina: Całe życie jestem głodna

Nikt, kto mnie zna osobiście, nie ma pojęcia, z jakim ciężarem się zmagam każdego dnia, od samych narodzin. Ja sama tego nie wiedziałam, nie umiałam nazwać ani zrozumieć. Od prawie zawsze jestem chora, cierpię głównie na depresję, silne lęki, psychozy wręcz, co wpływa na moje ciało. Kiedy okazało się, że w wyniku tych doświadczeń zachorowałam na tarczycę, postanowiłam zrozumieć prawdziwe przyczyny tego stanu rzeczy.

Przeczytaj Karolina: Całe życie jestem głodna

Anna: Zaczęłam cieszyć się życiem

Niedawno zakończyłam nowennę pompejańską. Modliłam się w intencji zakończenia się często pojawiających się u mnie nastrojów depresyjnych. Już w trakcie odmawiania zauważyłam zmiany. Zaczęłam naprawdę cieszyć się z życia, opuściło mnie ciągle poczucie winy i obwinianie się. Poczułam się kochanym dzieckiem Boga, na którym Mu naprawdę zależy. I ogólnie jakoś tak wszystko jest lepiej… 🙂

Aneta: Trzeźwość męża

Dziękuję Ci Matko Najświętsza za łaskę trzeźwości dla mojego kochanego męża. Mąż nie dawał sobie rady. Leczy się na depresję. Gdy mówiłam za niego dziękczynna część nowenny płakałam że mnie Matko nie wysłuchiwałas. Zanim doszłam do końca nowenny mąż już przestał pić . Dziekuje i przepraszam że w Ciebie Maryjo zwątpiłam!

Anna: Odkryłam na czym najbardziej mi zależy

Chciałabym podzielić się doświadczeniem modlitwy Nowenną Pompejańską. Modliłam się w intencji przyjaciela, który bardzo cierpiał psychicznie. Z różnych przyczyn trudno mu było żyć blisko Boga. Dzięki opiece Matki Bożej, nie załamał się; mimo pobytu w szpitalu psychiatrycznym z powodu depresji, nie poddał się.

Przeczytaj Anna: Odkryłam na czym najbardziej mi zależy

Edyta: Nowenna zamiast antydepresantów

Witam, Chciałam złożyć swoje świadectwo i opowiedziec o łaskach jakich doświadczyłam. Odmawiałam różaniec bo szukałam ratunku kiedy dopadła mnie depresja poporodowa. Nadal z nią walczę ale Matka Boska pomogła mi się z nią oswoić i przetrwać ten czas smutku i nerwicy.

Przeczytaj Edyta: Nowenna zamiast antydepresantów

Bogusia: Pomocna dłoń Maryi

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewicą. Kochani pragnę z radością złożyć świadectwo,z jaką wielką pomocą przyszła mi moją mama niebieska. Wszystko zaczęło się od pieprzyka na plecach.Dermatolog stwierdziła że,ona nic tu nie widzi. Jednak nie bardzo mi się on widział,I postanowiłam go usunąć.Okazalo się że,wynik był nie ciekawy

Przeczytaj Bogusia: Pomocna dłoń Maryi

Ona: Sama nie dałabym rady

Nowenna pomaga mi przejść przez koszmar chorób, w które niewielu wierzy – depresji i nerwicy. Zaręczam, one są prawdziwe. Nikt, kto tego nie przeżył, nie ma o tym nawet pojęcia. Mam poczucie, jakby Maryja „ciągnęła” mnie, pomagając przejść przez każdy dzień – tak wygląda to z perspektywy czasu. To przedziwne uczucie – jakby to Ona była moim silnikiem. Sama nie dałabym rady wrócić do pracy i na uczelnię. Dziękuję, Pani!

Ewa: Od pierwszego dnia nowenny

Zastanawiam się jak to możliwe i nie znajduje wytłumaczenia. Nie uwierzyłabym chyba nikomu w to, czego sama doświadczam. Depresja, stany lekowe, kołatanie serca -> to była moja codzienność od lat. Bywało lepiej i gorzej. Bywało beznadziejnie. Nigdy jednak nie miałam takiego poczucia błogości i spokoju jak OD PIERWSZEGO DNIA NOWENNY. Ani leki brane latami, ani terapie nie były w stanie dać mi tego, co otrzymałam od Maryji!!!!