Paulina: Stabilizacja w domu

Właśnie skończyłam odmawiać 2 Nowennę. Zanim zaczęłam modlić się tą modlitwą miałam wiele wątpliwości. Byłam przekonana, że nie dam rady odmówić 3 różańców dziennie a do tego nie znałam tajemnic Różańca Świętego na pamięć mimo tego, że modliłam się różańcem od jakiegoś czasu. Bardzo mi zależało, żeby znać je na pamięć, by móc modlić się w drodze do pracy i w pracy. I tu wydaje się, że już otrzymałam pomoc z Nieba bo po jednorazowym przeczytaniu rozważań na drugi dzień z głowy zaczęłam odmawiać Nowennę, dosłownie z dnia na dzień.

Przeczytaj Paulina: Stabilizacja w domu

Alicja: Pozytywnie

Staraliśmy się z mężem przez dwa lata o drugie dziecko. Po 1,5 roku mąż zdecydował się zrobić badanie nasienia, bo moje wyniki były w porządku. Okazało się, że mąż ma tylko 1% zdrowych plemników. Zdecydowałam się odmówić nowennę Pompejańską. Przypadło to na okres Świąt Wielkanocnych. W 53 dniu nowenny zrobiłam test ciążowy, który wyszedł pozytywnie. Dziś jestem w 10 tygodniu ciąży. Za wstawiennictwem Matki Bożej udało nam się zajść w upragnioną ciąże.

Renata: Dar potomstwa

Szczęść Boże, chciałam się podzielić swoim świadectwem. W szczególności dla osób, które nie są jeszcze przekonane o wielkiej sile wstawienniczej tej Nowenny.
Z mężem zamowilismy 3 Mszę Św. w intencji daru potomstwa dla nas, modlilsimy się wspólnie 10-tką Różańca Świętego oraz do takich Świętych jak Św. Józef, Św. Jan Paweł II oraz Św. Gerarda. I dalej nic.

Przeczytaj Renata: Dar potomstwa

Ewa: Moje dziecko należy do Maryi

W grudniu 2016 w 8 tygodniu ciąży straciłam upragnione dziecko.
Najprawdopodobniej do jego śmierci przyczyniła się ogromna opryszczka którą dostałam tydzień po staraniach. Rozpacz była wielka ale Bóg dał mi poznać że zajdę w ciążę w marcu 2017 i urodzę dziewczynkę. Tak się stało. Ciąża rozpoczęła się dwoma pobytami w szpitalu, po drugim że stresu znowu dostałam opryszczki.

Przeczytaj Ewa: Moje dziecko należy do Maryi

Aneta: Nowenna uratowała moje dziecko

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z internetu. Zaczęłam ją odmawiać płacząc o dziecko, które nosiłam w swoim łonie. Od 16 tyg ciąży miałam dużo przedwczesne skurcze macicy. 2 razy leżałam na obserwacji w szpitalu, przez połowę ciąży musiałam przyjmować leki na podtrzymanie ciąży i leki przeciwskurczowe, które nie działały.

Przeczytaj Aneta: Nowenna uratowała moje dziecko

Paulina: Upragnione macierzyństwo

Witam. Z całego serca chciałabym się podzielić świadectwem otrzymanej łaski za sprawą cudownej i pięknej modlitwy pompejańskiej. W 2010 roku zaraz po naszym ślubie zaczęliśmy z mężem starania o dziecko, bez rezultatu na początku zbytnio nie przejmowaliśmy się tym ze nam się nie udaje ale z czasem z roku na rok chęć posiadania dziecka stała się coraz bardziej silna. Przez 6 lat nieudanych prób i ciągłych wizyt u lekarzy straciłam nadzieję.

Przeczytaj Paulina: Upragnione macierzyństwo

Aneta: Wdzięczna za wszystko

Mam na imię Aneta. Nowennę odmawiałam 3 razy ale jak do tej pory nie napisałam świadectwa. Pragnę to teraz uczyć. Pierwsza moja intencja to o zdrowie moich dzieci. Wojtek ma 11 lat a Wiktoria była jeszcze w moim brzuszku😀 Urodziła się zdrowa. Wyczekane dziecko po 4 latach starań. Po prostu cud. Druga moja intencja to o szczęśliwe rozwiązanie. Strasznie bałam się porodu bo źle wspominałam poprzedni.

Przeczytaj Aneta: Wdzięczna za wszystko