Paweł: Dziękujemy naszej Mamie

Nazywam się Paweł i mam 29 lat. Jesteśmy z Żoną małżeństwem od prawie 3 lat. Dodam, że jesteśmy praktykującymi katolikami, aczkolwiek przez ostatnie kilka lat przez lenistwo i pęd za dobrami materialnymi opuściliśmy się w naszych obowiązkach Chrześcijanina. Rok po ślubie z wielką radością rozpoczęliśmy starania o dziecko. Niestety każdy kolejny miesiąc przynosił rozczarowania oraz stres, przez co traciliśmy już wiarę.

Przeczytaj Paweł: Dziękujemy naszej Mamie

Barbara: Ona zmieniła nasze troski w radość

NP odmawiam od 6 lat nie robiąc przerwy .Ta piękna modlitwa do Matki Bożej przybliżyła mnie do Pana Jezusa , nauczyła cierpliwości i pokory .Składam kolejne świadectwo o działaniu Matki Bożej w naszym życiu .Dotyczy mojej córki, która według diagnozy lekarzy , nigdy nie miała zostać mamą – choruje na endometriozę czwartego stopnia .

Przeczytaj Barbara: Ona zmieniła nasze troski w radość

J.G.: Jestem w ciąży

W swoim zyciu NP towarzyszy mi juz od kilku lat. Co koncze Nowenne to pojawia sie kolejna wazna intencja do modlitwy. Dzis wiem ze moja wiara byla bardzo plytka ze modlilam sie ale do konca nie bylam przekonana że to sie wydarzy i nie dawno modlilam sie o prace i o szczęśliwą ciążę. Chce zaznaczyc ze jestem mama ale pierwsza ciaza byla stymulowana i caly czas na podtrzymaniu.

Przeczytaj J.G.: Jestem w ciąży

Dorota: Prośba o zdrowe dzieciątko

Witam ! …Mijają juz prawie 4 miesiące ,wiec czas abym i ja podzieliła sie moim świadectwem .Na Nowennę trafiłam przez internet ,szukając pomocy wszędzie gdzie tylko mozna było .Moj problem dotyczył mojej córki i jej nieudanego ,koszmarnego związku z bardzo nieodpowiednim partnerem .Czlowiekiem ,ktory niszczył ja od pierwszych tygodni znajomosci ,wyrzucał z domu ,wyrzucał i niszczył jej rzeczy ,dokumenty ,terroryzował ,wmawiał rzeczy ,których nie robiła ,szantażował a na końcu ,używał przemocy psychicznej w szerokim wachlarzu a na końcu stosował przemoc fizyczna .

Przeczytaj Dorota: Prośba o zdrowe dzieciątko

Małgorzata: Miłość Maryi czyni cuda

Chcę z Wami podzielić się cudem, jakiego doświadczyłam od Matuchny. Ubiegłego roku zaszłam w ciążę. Czekaliśmy na to dziecko z mężem – bardzo go pragnęliśmy i po niemal 2 latach walki, starań i czekania udało się. Jednak za szaloną radością czaił się również strach, tym większy, im bliżej do terminu porodu. Pierwszy poród wspominam źle – trwał długo, był trudny. Z końcem ubiegłego roku zaczęłam się bać porodu naturalnego coraz bardziej. Wtedy Babcia przypomniała mi o Nowennie Pompejańskiej. Postanowiłam spróbować.

Przeczytaj Małgorzata: Miłość Maryi czyni cuda

Paulina: Stabilizacja w domu

Właśnie skończyłam odmawiać 2 Nowennę. Zanim zaczęłam modlić się tą modlitwą miałam wiele wątpliwości. Byłam przekonana, że nie dam rady odmówić 3 różańców dziennie a do tego nie znałam tajemnic Różańca Świętego na pamięć mimo tego, że modliłam się różańcem od jakiegoś czasu. Bardzo mi zależało, żeby znać je na pamięć, by móc modlić się w drodze do pracy i w pracy. I tu wydaje się, że już otrzymałam pomoc z Nieba bo po jednorazowym przeczytaniu rozważań na drugi dzień z głowy zaczęłam odmawiać Nowennę, dosłownie z dnia na dzień.

Przeczytaj Paulina: Stabilizacja w domu