Ania: Pomoc w chorobie

Witam jestem w trakcie odmawiania 3 NP i wiem że to pomaga wyciszyć się i patrzeć inaczej na świat.Ale zacznę od tego że w lipcu nasz osiemnastoletni syn trafił do szpitala jedynie z bólem kręgosłupa a okazało się że to nowotwór złośliwy bardzo zaawansowanym stopniu z przerzutami oboje z mężem myśleliśmy że to koniec świata bo mamy go tylko jednego i jest dla nas wszystkim.

Więcej…Ania: Pomoc w chorobie

Ula: Znalazłam siłę do walki

Witam to moja druga w życiu nowenna pierwszą odmawialam w intencji mojego syna i została wysłuchała choć straciłam już nadzieję i powiedziałam mojej najbliższej koleżance że Boga chyba nie ma ,następnego dnia dzwoniłam do niej że Pan Bóg jest i dzięki Maryji zostałam wysłuchana ,teraz modlę się o zdrowie i choć nie zdażył się żaden cud to dzięki nowennie znalazłam siłę do walki z chorobą ,siłę i odwagę by pójść na badania .Tak bardzo chciałabym uwierzyć że dla Boga wszystko jest możliwe

Agnieszka: Maryja – moja wielka miłość

Szczęść Boże, Maryję moją miłość odnalazłam we wrzsniu 2016 r. NP zaczelam sie modlic 13.01.2016 od tego momentu odmowilam 4 jestem w trakcie piątej. Trzy pierwsze odmowilam w intencji mojego męza u ktorego wykryto nowotwor skóry. Modlilam się o to aby nie bylo pezerzutów aby choroba nie powrocila i tak jest do dnia dzisiejszego.

Więcej…Agnieszka: Maryja – moja wielka miłość

Agnieszka – LIST: Wiara w uzdrowienie

Witajcie. Często zamieszczalam tu prośby o cud uzdrowienia ukochanego Męża i jednocześnie cudownego Tatusia. Dziś była wizyta u lekarza. Cud się nie wydarzył. Lekarze nie powiedzieli: co Pan tu robi? To pomyłka. – jak to wyobrażałam sobie w myślach… Jednak kiedy słyszeliśmy, że Mąż musi zostać poddany wszczepieniu kardiodefibrylatora – czułam spokój.

Więcej…Agnieszka – LIST: Wiara w uzdrowienie

Maria: Prawidłowa diagnoza

Witam wszystkich! Pragnę podzielić się swoim świadectwem, podsumowując kończący się rok, który był jednym z najcięższych w moim życiu. Zaczęło się wszystko równo rok temu, Święta Bożego Narodzenia 2016. Wirusowa infekcja, zwykła grypa, niestety przechodzona, gdyż w pracy nie mogłam sobie pozwolić na wolne. Wydawało się, ze rozeszło sie po kościach, jednak zaczęłam sie dziwnie czuć, serce zaczęło pracować na zwiększonych obrotach. Kardiolog stwierdził tachykardie, dostałam leki. Nie czułam sie lepiej. Lekarz rodziny przepisał antybiotyk, bo „coś tam jeszcze słyszy w klatce piersiowej”.

Więcej…Maria: Prawidłowa diagnoza

Magda: Białaczka po raz drugi

Najświętsza Maryjo Różańcowa chciałabym aby wszyscy uwieżyli w Twoje wstawiennictwo jakie nam okazujesz w tej nowennie. To jest moja historia. Moja jedyna siostra przeszła przeszczep szpiku kostnego 5 lat temu niestety po 5 latach Białaczka powróciła. potrzebowała kolejnego przeszczepu a co z tym sie łączy ponownej chemii. Lekarze mówił ze jest silna, młoda i napewno sobie poradzi bez problemów. Niestety Wszystko szło pod górkę.

Więcej…Magda: Białaczka po raz drugi

Bożena: Ufam Tobie

Szczęść Boże Nowennę Pompejańska odmawiam bez przerwy od kwietnia 2016 roku .To chyba moja 13 nowenny w intencji uzdrowienia mojego chorego męża z choroby niedowladòw.Mimo ze mój mąż jeszcze nie wyzdrowiał przez cały czas czuję pomoc i opiekę Matki Bożej.Wiem że gdyby nie Maryja byłoby jeszcze gorzej.Codziennie czuję jej opiekę nad moją rodziną i te wszystkie cuda jakimi nad obdarza.Pierwszego marca w środę popielcową rozpoczęłam kolejną Nowennę i wtedy zły uderzył w moja 11 letnia córkę.

Więcej…Bożena: Ufam Tobie

Ufająca: Opieka i wsparcie w ciężkich chwilach

Witam. Chciałabym podzielić się z Wami moim świadectwem. Pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłam 4 lata temu – kończyłam wtedy studia i przeżywałam ciężki czas w moim życiu… Nie podzieliłam się wtedy świadectwem, ale z perspektywy czasu widzę, że Matka Przenajświętsza otoczyła mnie opieką, uspokoiła moją duszę i dzięki Niej szczęśliwie skończyłam studia. Od tamtego czasu jednak nie zawsze postępowałam zgodnie z zasadami wiary i tak jak podpowiadało mi sumienie. Pomimo, iż w moim życiu wydarzyło się wiele pięknych chwil – zaręczyny, ślub – modliłam się chyba „niedbale” i niezbyt gorliwie. W połowie tego roku zaszłam w ciążę.

Więcej…Ufająca: Opieka i wsparcie w ciężkich chwilach