Gosia: Szansa

Rok temu moja mama usłyszała diagnozę ze ma raka pęcherzyka żółciowego. Podczas operacji otworzono ją i zamknięto, mówiąc ze nic tutaj nie da się operować. Podjęłam nowennę w jej intencji, jednak nie miałam zbyt dużych nadziei. Raczej modliłam się za nią, aby dobrze zniosła to co ją czeka. W połowie mojej nowenny lekarze powiedzieli nam ze to nie jest nowotwór i ze będą ją operowali ponownie, aby usunąć kamienie z pęcherzyka.

Przeczytaj Gosia: Szansa

Irena: Córka poddała się leczeniu

Pragnę podziękować Matce Bożej z Pompejów za wysłuchanie mojej prośby. Gorąco modliłam się za moją córkę, aby poddała się leczeniu, gdyż zauważyłam, że od dłuższego już czasu coś się z nią niedobrego dzieje i cierpi na tym rodzina, a zwłaszcza dzieci. Odizolowała się od najbliższych, odwróciła od Boga i nie było z nią żadnego kontaktu. Gorąco modliłam się o pomoc, gdyż ja już nie wiedziałam już co czynić i jak do niej dotrzeć, a było coraz gorzej.

Przeczytaj Irena: Córka poddała się leczeniu

Joanna: Dar życia

Moją pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać w Święto Matki Boskiej Gromnicznej dla mojego małżeństwo bym to okres kryzysu i rozstania…intencją w której się modliłam była miłość małżeńska i powrót męża do domu. Od początku czułam moc modlitwy i bardzo udałam że skoro nie mogę sama unieść tego kryzysu to tylko Matka Boża może pomóc…

Przeczytaj Joanna: Dar życia

Małgorzata: Nie jestem w stanie podziękować Maryi

W 2009 pierwszy raz zetknęłam się z nowenną,co chwila pojawiała mi się na komputerze ,z ciekawości weszłam i tak sobie pomyślałam,że to nie możliwe żeby odmawiać cały różaniec,jakże się myliłam.W listopadzie 2009r mój chłopak znalazł sie w szpitalu z bólem brzucha za dwa dni był już na intesywnej terapii w śpiące ,wyrok trzustka i tylko cud go może uratować.

Przeczytaj Małgorzata: Nie jestem w stanie podziękować Maryi

Barbara: Z Maryją nic nam nie grozi

Składam gorące podziękowanie Matce Najświętszej Różańcowej z Pompejów za łaskę ubłagania przez nowennę różańca pompejańskiego za cud wyjścia z postawionej już diagnozy złośliwego raka jelita grubego. Po następnych badaniach kilku razowych, okazało się że nie ma raka złośliwego ani „zwykłego” raka. U mojej siostry za którą odprawiałam nowennę pompejańską.

Przeczytaj Barbara: Z Maryją nic nam nie grozi

Halina i Ryszard: Nowotwór prostaty

Od kilku lat mojemu mężowi wzrasta poziom PSA (marker nowotworu prostaty),w czerwcu2017r ,lekarz zdecydował o wykonaniu biopsji .Wspólnie z mężem zaczęliśmy odmawiać nowennę pompejańską.Pierwsza radość ,gdy odebraliśmy wynik biopsji .W 11 próbkach nie stwierdzono komórek rakowych. W listopadzie 2017r poziom PSA 3.0 (jest w normie, o połowę niższy niż 5 miesięcy wcześniej). Dziękujemy Królowej Różańca Świętego .

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
To świadectwo zostało opublikowane w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” nr 31, które można zamówić na stronie: www.rosemaria.pl

Karolina: Najlepsza Mama i Lekarka

Chciałabym podzielić się świadectwem opieki Maryi , jaką otoczyła mnie w trakcie i po odmówieniu trzech nowenn pompejańskich. W jesieni wykryto u mnie zmianę pod macicą z podejrzeniem poważnej choroby. Cierpiałam też na silne bóle brzucha. Załamałam się, ale przypomniałam sobie o nowennie pompejańskiej, o której słyszałam już kilka lat wcześniej, ale nie sądziłam, że będę w stanie ją odmówić. Maryja jednak już raz uratowała mnie przed operacją usunięcia torbieli dwa lata wcześniej.

Przeczytaj Karolina: Najlepsza Mama i Lekarka

Ula: Maryjo prowadź, już nie chcę iść sama

Pierwsza nowenna była w intencji mojego synka, ale tak naprawdę Maryja zmieniała najbardziej mnie samą. Od tego zaczęło się moje nawrócenie. I choć upadam cały czas, to teraz wiem, gdzie Jezus na mnie czeka. Działo się trochę, zły atakował, ale z pomocą Bożą się udało.

Przeczytaj Ula: Maryjo prowadź, już nie chcę iść sama

Magnesy i ołtarzyki

z Matką Bożą

Pompejańską