Anna: „Nieuleczalny” nowotwór

Moja babcia, kiedyś pełna wigoru, uwielbiała podróżować razem z dziadkiem, kochała dbać o innych, cieszyła się z najdrobniejszych rzeczy i na krok nie odstępowało jej poczucie humoru. W okolicach dnia babci bardzo się pochorowała. Była słaba, nie wstawała z łóżka, nie było wiadomo co jej dolega. Babcią zaczął opiekować się dziadek, gdyż jej stan był już naprawdę cieżki.

Więcej…Anna: „Nieuleczalny” nowotwór

Teresa: Nierealne stało się realne

Szczesc Boze.
To nie pierwsza moja nowenna pompejanska.
Odkad odwiedzilam to swiete miejsce Pompeje , rozaniec towarzyszy mi codziennie. Dzien bez rozanca, to dzien stracony.
Odmawialam go w roznych intencjach, otrzymywalam wiele lask, ze nawet o nich nie marzylam i myslalam, ze one sa nieosiagalne, nierealne.

Więcej…Teresa: Nierealne stało się realne

Magdalena: Nadzieja

Moje świadectwo dotyczy stanu zdrowia mojego taty, u którego rok temu wykryto nowotwor.Operacja powiodła się niemniej jednak kilka miesięcy temu choroba znowu zaatakowała.Lekarz na podstawie wyników badań wpisał na skierowaniu chemioterapia paliatywna informujac ze powtornej operacji nie bedzie.Wowczas uznałam że wszystko w rekach Boga,który jest wszechmocny i miłosierny.Postanowilam ze będę się modlić o zdrowie taty za pośrednictwem Matki Boskiej Pompejanskiej nowenna nie do odparcia,która już wcześniej w intencji zdrowia taty odmawialam trzykrotnie.

Więcej…Magdalena: Nadzieja

Teresa: Wyjście z choroby nowotworowej

Odmawiałam nowennę pompejańską o zdrowie dla mojej przyjaciółki, która zachorowała na raka piersi. Sprawa był poważna, guz bardzo duży, nie obyło się bez chemioterapii i odjęcia jednej piersi. Baliśmy się najgorszego. Na szczęście nie było przerzutów. Moja przyjaciółka żyje i ma się dobrze. Dziękuję Ci, Matko Boża!

Henryk: Cud zdrowia dla żony

Szczęść Boże, w lutym tego roku zdiagnozowano u żony podejrzenie raka jajnika. Krótko po tym rozpocząłem Nowennę Pompejańską z prośbą o zdrowie dla żony. W marcu odbyła się operacja po której histopatologia wykazała- rak złośliwy jajnika. Podczas operacji nie udało się usunąć zajętych organów z uwagi na rozległość zmian chorobowych. Konsylium zaleciło chemioterapię i w przypadku remisji powtórną operację.

Więcej…Henryk: Cud zdrowia dla żony

Adam: Uzdrowienie taty z choroby

W lutym tego roku mój 82 letni tato walczył z rakiem złośliwym, czerniakiem. Rokowania co do operacji były nie za dobre. W tym czasie dałem mamie książeczkę z Nowenną Pompejańską. Mama odmówiła ją w intencji zdrowia taty. Po operacji przyszedł czas na kontrolę. Okazało się, że nie ma żadnych przerzutów, tato czuł się bardzo dobrze i wręcz promieniał. Dziękujemy Ci Matko z Pomejów za twe łaski!

Basia: Maryja zaopiekowała się moją mamą

Mój świat zawalił mi się w sierpniu zeszłego roku, dokładnie w moje urodziny. Moja najukochańsza mamusia otrzymała diagnozę – rak trzustki. Cale szczęście, że nie było jej gdy lekarz powiedział, że zostało jej niewiele czasu, góra rok, może dwa lata, ale opieka nad nią będzie ciężka. Ze względu na jej wiek nie proponował nawet żadnego leczenia. Kolejni lekarze mówili już o miesiącach, które jej zostały. Płakałam non stop dwa tygodnie budząc się codziennie z potwornym lękiem jakiego nigdy dotąd nie doznałam.

Więcej…Basia: Maryja zaopiekowała się moją mamą

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij