Barbara: Niemożliwe staje się możliwe

Rok temu zachorowałam na raka piersi. Przerażenie, płacz, strach…Jak przetrwać chemioterapię, radioterapię przy niskich wartościach krwi. Strasznie się martwiłam…Strasznie zaczęłam prosić Matkę Bożą o pomoc i Jezusa o miłosierdzie. Dobry Bóg wysłuchał mnie i jak wielka była radość moja, kiedy lekarz powiedział ,że chemioterapii w moim przypadku nie trzeba podawać…

Przeczytaj Barbara: Niemożliwe staje się możliwe

Edyta: Z wiarą i miłością, każdego dnia

Około 3 miesiące temu dowiedzieliśmy się, że nasza kochana mama ma nowotwór złośliwy… Nasze życie zawaliło się w jednej sekundzie. Za dwa miesiące miał się odbyć dlugo wyczekiwany mój ślub, wszystko przestało mieć znaczenie, liczyła się tylko nasza mamusia. Szukaliśmy pomocy ale nie znajdowalismy jej od żadnego lekarza, każdy mówił nam, ze mamy czekać, a my byliśmy załamani.

Przeczytaj Edyta: Z wiarą i miłością, każdego dnia

Magdalena: Bóg czuwa nade mną

Chcę złożyć świadectwo uzdrowienia z nowotworu pęcherza moczowego. Czekałam rok po zabiegu, żeby złożyć to świadectwo. Właśnie teraz mija rok od zabiegu, kiedy guz został usunięty i nie ma wznowy. Półtora roku temu wykryto u mnie przez przypadek guz w pęcherzu moczowym w czasie badania USG.

Przeczytaj Magdalena: Bóg czuwa nade mną

Piotr: Światełko w mroku

Kilka miesięcy temu zostaliśmy zdruzgotani wiadomoscią o tym, że nasza 11 letnia córka ma nowotwór kości udowej. W ciągu kilku podjąłem decyzję o odmawianiu Nowenny – nigdy przedtem nie odmawiałem różańca. W trakcie tej nowenny sytuacja wyglądała różnie, jednak na ogół wiadomości nie były budujące, można powiedzieć, że cokolwiek mogło pójść nie tak, trafiało się.

Przeczytaj Piotr: Światełko w mroku

Melany: Choroba wyleczona

Swoją pierwszą Nowennę odmówiłam w intencji wyleczenia koleżanki w pracy męża, ktora zachorowała na jakiś rodzaj nowotworu. Zapowiadała, że już nie długo zostawi pracę, bo czula się coraz gorzej. Po jakimś czasie chodziła z laską, później zaczęła chemię, ale w tym momencie jest już zdrowa. Dziękuję, Mateńko, z całego serca.

Marts: Wiem, że dzięki Maryi poradzę sobie ze wszystkim

Na początku 2017 roku zachorowałam na raka piersi. Byłam załamana, miałam 37 lat i wiele planów, męża, dzieci… Operacja, chemioterapia. Zaczęłam modlić się do Maryi Nowenną i odzyskałam spokój i radość życia. Niestety, okazało się, że są przerzuty do płuc.

Przeczytaj Marts: Wiem, że dzięki Maryi poradzę sobie ze wszystkim

Marta: Jak dobry jest Pan

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać w trakcie choroby nowotworowej mojego Taty. Prosiłam Matkę Bożą o łaskę uzdrowienia. W tym czasie doznałam wielu łask, które ułatwiały mi wytrwanie w walce o zdrowie Taty. Odmówiłam 3 NP i rozpoczęłam 4, wszystkie w tej samej intencji. Czas choroby był czasem sprawdzianu mojej wiary. W tym okresie bardzo zbliżyłam się do Boga, który towarzyszył mi każdego dnia.

Przeczytaj Marta: Jak dobry jest Pan

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!