Ania: Bez bólu i strachu

Rozpoczelam wlasnie 3 Nowenne… Moj Tato chorowal na nowotwor złosliwy szpiku kostnego przez 2,5 roku. Jako najblizszy członek rodziny opiekowalam sie Tata przez ten czas. Nie bylo to latwe doswiadczenie ( zwlaszcza z dwojka małych dzieci w domu) z powodu duzego stresu i zmeczenia zaczely sie u mnie problemy ze snem i napady paniki…

Przeczytaj Ania: Bez bólu i strachu

Anonim: Potęga Różańca

Kilka miesięcy temu odmówiłam moją pierwszą NP w intencji mojego Taty, u którego bardzo szybko zaczęła postępować choroba nowotworowa. Muszę powiedzić, że jestem osobą która ma wzloty i upadki, jestem raz bliżej a często dalej od Kościoła, a powodem jest na pewno fakt, że od ponad 20 lat jestem po rozwodzie, niby z nikim się nie związałam, ale też nie jestem pogodzona z faktem aby być w życiu sama. Obawiałam się trudów modlitwy, bo jakoś zawsze Różaniec wydawał mi się trudną i długą modlitwą, w czasie której niełatwo skupić cały czas uwagę, a co dopiero odmówić 3 Różańce!

Przeczytaj Anonim: Potęga Różańca

Łucja: Brak komórek nowotworowych

Trzy miesiace temu uslyszalam diagnoze:ma pani raka piersi.Świat mi sie zawalił.Czułam sie bezradna wpadlam w depresje,rzypadkiem na fb natknęlsm sie na nowenne pompejanska,myslalam ze nie dam rady ale sprobowalam.Od kilku lat mialam straszne bole stawow, po kilku dniach odmawiania nowenny przestaly mnie bolec stawy.Mialam wiele badan min.3 biopsje ktore nie wykazaly obecnosci komorek nowotworowych za co dziekuje Panu Jezusowi i Matce Bozej z Pompejow.

Elżbieta: Poprawa stanu zdrowia

W styczniu dowiedziałam się,że moja mama zachorowała na nowotwór złośliwy płuc. Guz 7×3 cm. Strach, ból,lęk. Z Bogiem byłam wtedy trochę na bakier (nie chodziłam do kościoła,jednak codziennie modliłam się). Zaczęłam odmawiać nowennę pompejańska (opowiedziała mi o niej koleżanka z pracy).

Przeczytaj Elżbieta: Poprawa stanu zdrowia

Joanna: Maryja moim wsparciem w walce z guzem mózgu

Odmówiłam 3 nieprzewane nowenny pompejanskie. Pierwszą zaczęłam wspólnie z mężem jakieś 2 tygodnie po diagnozie: guz mózgu: najprawdopodobniej glejak II lub III stopnia. Byłam załamana, bo jestem młoda 32 lata i mam 2ke małych dzieci. Zadzwoniła do mnie koleżanka i powiedziała, że jej córeczka może urodzić się chora i modlą się nowenną pompejańską i dzięki temu ogarnia ich niesamowity spokój. Jeszcze tego samego dnia albo następnego rozpoczęliśmy nowennę z mężem.

Przeczytaj Joanna: Maryja moim wsparciem w walce z guzem mózgu

Ania: Pod Twoją obronę

Witam wszystkich serdecznie, chciałabym złożyć świadectwo o moim uzdrowieniu. W ubiegłym roku zdiagnozowano u mnie nowotwór piersi, bardzo złośliwy „trójujemny”. Moja córka miała wtedy osiem lat, więc w mojej głowie była tylko jedna myśl: że nie zdążę jej wychować. Pomimo wsparcia męża i całej rodziny paraliżował mnie strach, rokowania z medycznej strony nie dawały mi zbyt dużo nadziei na długie życie.

Przeczytaj Ania: Pod Twoją obronę

Monika: Niech będzie Wola Twoja

To moja czwarta Nowenna, a pierwsze świadectwo. Wszystkie Nowenny były i są odmawiane w intencji mojej mamusi. W listopadzie 2017 zdiagnozowano u Niej nowotwór płuc z przerzutami do mózgu. W obecnej chwili mamusia przebywa w szpitalu, lekarze stwierdzili że nie ma już nadziei i że bedzie coraz gorzej.

Przeczytaj Monika: Niech będzie Wola Twoja

Joanna: Nowenna przeszła moje najśmielsze oczekiwania

Dzisiaj skończyłam pierwszą w swoim życiu nowennę pompejanska. Odmawialam ją w intencji uzdrowienia taty z nowotworu złośliwego krwi. W kwietniu tego roku okazało się, że tato ma bialaczke i to w dodatku nieuleczalną. Lekarz zdecydował o podaniu chemioterapii, która miała tylko doprowadzić do polepszenia jakości życia, bylismy załamani…

Przeczytaj Joanna: Nowenna przeszła moje najśmielsze oczekiwania

Obrazki z nowenną pompejańską?