Grażyna: Podziękowanie za życie

23 lata temu u mojego męża, który wtedy miał 45 lat stwierdzono krzemową pylicę płuc. Po badaniach, kolejno w trzech klinikach, stwierdzono że to nowotwór płuc. Dawano mu trzy miesiące życia. Pierwsze kroki o pomoc skierowałam do Matki Bożej Saletyńskiej z pobliskiego sanktuarium w Dębowcu. Stan zdrowia męża znacznie się poprawił. Po kilkunastu latach, w czerwcu 2015 roku mąż znów znacznie podupadł na zdrowiu. Złe samopoczucie, wysokie ciśnienie, krwioplucie – znów szpital.

Przeczytaj Grażyna: Podziękowanie za życie

Karolina: Przezwyciężenie choroby

Półtora roku temu mój tata zachorował na nowotwór prostaty. Najpierw szok i niedowierzanie. Pożniej szukanie lekarzy i odpowiedniej terapii. Kiedy czekaliśmy na wyniki czy nie ma przerzutów, natknęłam się w internecie na nowennę pompejańską. Zaczęłam odmawiać. na początku myślałam , ze nie dam rady ale z każdym dniem było coraz łatwiej.

Przeczytaj Karolina: Przezwyciężenie choroby

Elżbieta: Wsparcie z nieba w trudnych chwilach

Nowenna Pompejańska towarzyszy mi od 2016 roku. Dowiedziałam się o niej od córki. W grudniu 2016 roku mąż trafił do szpitala. Uaktywniła się choroba nowotworowa, z którą walczył 10 lat. Usłyszałam „werdykt” lekarzy, że zostało mu miesiąc życia. Przyszło mi na myśl, że jedynym ratunkiem dla męża jest modlitwa, do której dołączy się jak najwięcej osób. Udało się zebrać sporo osób wśród rodziny i przyjaciół. Codziennie przez ok 2 tygodnie o określonej godzinie odmawialiśmy w swoich domach Koronkę do Miłosierdzia Bożego. I codziennie w godzinie modlitwy miałam wrażenie, jakbym się unosiła, a mąż dostawał energii do życia.

Przeczytaj Elżbieta: Wsparcie z nieba w trudnych chwilach

Maria: Siostra wyzdrowiała

W kwietniu 2017 roku dowiedzielismy sie ze moja siostra raka piersi. Goz byl bardzo duzy….jakies 6cm i na dodatek to byl typ raka grozliwego. Lekarz sugerowal aby po chemio therapii usunac obydwie piersi. O nowennie dowiedzialam sie przez przypadek. Szukalam modlitw na internecie i znalazlam nowenne, ale jakos nie odmawialam jej bo 54 dni jest naprawde dlugi casz.

Przeczytaj Maria: Siostra wyzdrowiała

Wioletta: Bez szans na chemioterapię

Witam, pragnę złożyć świadectwo uzdrowienia mojej siostry z nowotworu złośliwego tarczycy, za którą odmawiałam nowennę pompejańską. Modlitwę rozpoczęłam 30 października 2017 r. dokładnie w dzień pójścia mojej siostry do szpitala na operację usunięcia tarczycy. Ta straszna wiadomość o nowotworze spadła na nas już latem,wiele badań, biopsja, która potwierdziła obecność wielu guzów będących nowotworem złośliwym.

Przeczytaj Wioletta: Bez szans na chemioterapię

Ania: Wyleczony nowotwór

W połowie września 2017 roku zaczęłam odczuwać dziwne dolegliwości brzuszne.
Zrobiłam usg i niestety okazało się że mam guza wielkości nerki.
Guz był na nadnerczu.
Po TK wyszedł do mnie lekarz i powiedział „ciekawe czy nie ma przerzutow” i „trzeba mieć nadzieję”
Kiedy otrzymałam wynik TK czułam jakby usunęła mi się ziemia spod nóg. .. Guz chromochlonny, rak kory nadnercza lub przerzut.

Przeczytaj Ania: Wyleczony nowotwór

Sylwia: Uzdrowienie które trwa

Luty 2017 rok wtedy dowiedieliśmy się, że mama ma nowotwór złośliwy płuc. W pierwszym momencie uczucie żalu, smutku, bezradności i strachu. Mimo tego trzeba było działać.Zaczęła się walka. Jedna na płaszczyźnie medycznej, druga jeśli mogę tak powiedzieć na płaszczyźnie duchowej. Wiele się nie zastanawiając pojechaliśmy do Czatachowej. Jak wierzymy tam Pan Jezus zaczął uzdrawiać mamę. Modlitwa wstawiennicza Ojca Daniela, ciepło które mama wtedy poczuła było dla nas iskrą wiary i nadziei, która z czasem coraz bardziej się rozpalała.

Przeczytaj Sylwia: Uzdrowienie które trwa

Marika: Walka z chorobą

Chciałabym się podzielić swoją radością.Zacznę od tego,że mąż odebrał wynik biopsji,który potwierdził nawrót choroby nowotworowej po 19 latach,byłam załamana ponieważ zawsze sądziłam,że skoro jest pod kontrolą onkologa to nic złego nie może się wydarzyć.Ale się wydarzyło.Po ukończeniu nowenny,którą wypraszałam znalezienie pracy dla siebie,rozpoczęłam kolejną,tym razem o to by badania,które mąż miał zrobić nie potwierdziły przerzutów ale by wykryty nowotwór mógł zostać wyleczony tak jak poprzednio.

Przeczytaj Marika: Walka z chorobą

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!