Rina: świadectwo

Pisałam to ostatnio w październiku 2012, odmówiłam wtedy nowennę prosząc Matkę Przenajświętszą o pomoc w ułożeniu życia osobistego. Nie sformułowałam czym to ułożenie miałoby być. Po odmówieniu nowenny nic się nie zmieniało, miałam chwile zwątpienia i wstyd mi, że takie zwątpienie mnie wtedy dopadało. To nowenna to modlitwa nie do odparcia.

Przeczytaj Rina: świadectwo

Kinga: Zwycięstwo nad samym sobą

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiać 23 czerwca 2013 r. Prośba którą skierowałam do Matki Bożej była dość osobista i dotyczyła moich uczuć do pewnego człowieka. Już podczas jej odmawiania umiałam rozpoznać w sobie wolę Bożą w tej sprawie. Wiedziałam (po prostu czułam), że znajomość z tym człowiekiem nie była dla mnie dobra. W czasie odmawiania nowenny dowiedziałam się, ze człowiek ten ma poważne problemy emocjonalne, nałogi itd., choć na ile mógł, ukrywał to przede mną lub wprost mnie okłamywał. Najważniejszym dla mnie cudem, był drugi dzień po zakończeniu odmawiania nowenny. Nowennę skończyłam odmawiać w Święto Wniebowzięcia NMP.

Przeczytaj Kinga: Zwycięstwo nad samym sobą

Kasia: w oczekiwaniu na duży cud, dzieją się małe cudeńka

Chodzi o to, żeby trwać przy Bogu…

Nie wiem jak zacząć świadectwo, więc zacznę prosto z mostu:

Moim marzeniem jest bycie dobrą żoną, wychowanie gromadki dzieci, ot takie chyba już dzisiaj staroświeckie podejście. Przez ostatnie dziesięć lat, od kiedy zaczął się okres bycia „podlotkiem” miałam do czynienia z różnymi chłopakami, później mężczyznami… Jednak za każdym razem to oni kończyli znajomość, coś im nie pasowało, nie chcieli mówić o co chodzi, znikali bez słowa, zapadali się pod ziemię, albo po prostu wszystko ucichało… Często przychodził mi taki czas, że brakowało chociażby kogoś do zwykłej rozmowy, zwykłego bycia, zamiast ryczenia w poduszkę. Jednak nikt taki się nie pojawiał. Ostatni rok to czas intensywnych poszukiwań męża. Spotykałam się z różnymi chłopakami, ale znów scenariusz ten sam: po kilku spotkaniach ulatniali się, bo do siebie nie pasujemy, bo to, bo tamto… Pojawiało się tylko jedno pytanie: dlaczego? Co we mnie jest nie tak?

Przeczytaj Kasia: w oczekiwaniu na duży cud, dzieją się małe cudeńka

Monika: dzięki NP nie tracę nadziei

Jestem w trakcie odmawiania swojej 2 NP, dokładnie 17 dzień, intencja jest dużo większej wagi. Jak na razie nie widać większych rezultatów. Modlę się o nawrócenie swojego chłopaka. Odkąd zaczęłam NP, mam wrażenie, jakby wszystko działo się nie tak, bym przestała się za niego modlić. Kłóciliśmy się częściej niż wcześniej, a wczoraj stało się – rozstaliśmy się. Ja jednak czułam spokój, jakbym wiedziała że wstawiennictwo Matki wszystkiemu zaradzi. Jestem przekonana, że gdyby nie Nowenna załamałabym się, teraz jednak wiem, że pomimo tego, że aktualnie nie ma go w moim życiu, nie mogę zrezygnować z modlitwy za niego.

Przeczytaj Monika: dzięki NP nie tracę nadziei

Aneta: Świadectwo wysłuchania mojej modlitwy

Witam, chciałabym podzielić się ze wszystkimi łaską jakiej doświadczyłam za wstawiennictwem Najświętszej Marii Panny. Zaczynając od początku: mam na imię Aneta i mam 22 lata. W ostatnim czasie przechodziłam bardzo trudny okres. Zostawił mnie chłopak w którym byłam bardzo zakochana i chyba po części też uzależniona od niego.To był toksyczny związek. Nie brakowało w nim alkoholu ani przemocy fizycznej. Mimo to uparcie chciałam w nim trwać. Po rozstaniu załamałam się, nie miałam ochoty wstawać z łóżka, nie widziałam sensu w swoim życiu.

Przeczytaj Aneta: Świadectwo wysłuchania mojej modlitwy

Joanna: Modlitwa o nawrócenie

Witam chciałam się podzielić łaską jaką obdarzyła mnie Maryja. Zaczęłam odmawiać nowennę po tym jak mój kilkuletni związek rozpadł się, a mój partner odszedł do dziewczyny z dwójką dzieci, która była w trakcie rozwodu. Ponadto odwrócił się od rodziny, wprowadził do tej dziewczyny, miał jakieś brudne interesy, zaczął grać na automatach. Mój świat się zawalił, płakałam, ból był niesamowity. Modliłam się aby mój były partner nawrócił się. Ciężko było się modlić gdy nie ma nadziei na lepsze jutro, ale powiedziane jest módlcie się, a będzie wam dane. W tym czasie poznałam też wielu ciekawych ludzi, którzy pomagali mi się podnieść z tego dołku. Dziękuję Ci Mateczko za przyjaciół, za tych, których postawiłaś na mojej drodze. W ostatnie dni nowenny nagle dostałam wiadomość on mojego byłego partnera, że rozstał się z nią, przejrzał na oczy, wrócił do domu i zaczyna wszystko od nowa. Wiem, że to był dar od Maryi. Pod koniec odmawianie tej nowenny rozpoczęłam odmawianie drugiej o dobrego męża. Wierzę, że i tym razem zostanę wysłuchana. Wierzę, że jeżeli wolą Bożą jest abyśmy byli razem połączy nas znowu, a mi pomoże wybaczyć. Jeżeli Pan pozwoli mi być w związku będę modlić się o miłość i szczęście. Boże prowadź mnie swoimi ścieżkami, pomóż podjąć właściwą decyzję dotyczącą mojego życia. Chwała Panu!