Dżes: będę się modlić i wierzyć do skutku

Witam, na  Nowennę Pompejską natknęłam się w internecie. Po tym jak zostawił mnie chłopak (po 2 latach, bez konkretnego powodu, po prostu wybrał „lekki” tryb życia, w którym dziewczyna na stałe tylko by przeszkadzała, po prostu mu „przeszło”) szukałam modlitwy, skutecznej modlitwy za zagubionych i niewierzących(on jest ateistą).

Przeczytaj Dżes: będę się modlić i wierzyć do skutku

Małgosia: A Bóg jest Bogiem rzeczy niemożliwych bo jego jest cala moc

Pragne zlozyc swiadectwo, swoja pierwsza NP rozpoczelam w pazdzierniku. Mieszkalam ze swoim chlopakiem bez slubu. Bardzo zle sie z tym czulam po pewnym czasie modlitwy o pomoc Boza. Udalo mi sie wyprowadzic. W tym samym czasie przezylam swoje nawrocenie. Zrozumialam ze to jak wczesniej postepowalam jako katoliczka bylo zle. Nie da sie byc z Bogiem trzymajac diabla za rece. Zeby naprawde narodzic sie na nowo trzeba wyrzec sie wszelkiego zla i totalnie odmienic swoje zycie. Z wielka pomoca
modlitewna mojej przyjqciolki ktora modlila sie o moje wyjscie z tej sytuacji ze swoja wspolnota odnowy w Duchu Sw udalo sie. 

Przeczytaj Małgosia: A Bóg jest Bogiem rzeczy niemożliwych bo jego jest cala moc

Kasia: Maryjo dziękuję i proszę o pomoc

Cześć, chodzę do 2 klasy liceum jest mi bardzo ciężko jestem skłócona wewnętrznie i czuję że mam depresję, marzę by za wstawiennictwem Matuli Bóg obdarzył mnie miłością w darze wymarzonego chłopaka ,którego bardzo potrzebuję. Jestem w trakcie 2 Nowenny Pompejańskiej ale dopiero teraz piszę świadectwo bo cały czas czekałam na otrzymanie łask, jakiś znak od Boga dotyczący mojej pierwszej intencji cały czas będę czekać a jak jej nie otrzymam to nic bo wiem że Bóg ma dla mnie najlepszy plan na życie.

Przeczytaj Kasia: Maryjo dziękuję i proszę o pomoc

Natalia: Powierzyłam swoje serce Maryi

Przestało układać mi się w miłości, zostawił mnie chłopak, byłam zupełnie zagubiona, żyłam bez celu. Już wcześniej słyszałam o Nowennie pompejańskiej, ale wtedy- w sytuacji, gdzie tylko mogłam położyć nadzieje w wierze, rozpoczęłam Nowenne Pompejańską, we wrześniu tego roku.

Przeczytaj Natalia: Powierzyłam swoje serce Maryi

Justyna: Jak Bóg działa w moim życiu…

Opowiem Wam moją historię: 3 lata temu, we wrześniu, upadłam w kościele na kolana i, zalewając się łzami, prosiłam Boga o pomoc, bo posypał mi się związek, z kimś, z kim chciałam być już na zawsze. Od zawsze chodziłam do kościoła, jednak Boga traktowałam jak sędziwego staruszka, który tylko czeka aż się potknę, żeby mnie ukarać. Bardziej się Go bałam, niż kochałam.

W domu zostałam bardzo rygorystycznie wychowana, nie doświadczyłam miłości, zawsze musiałam sobie radzić sama. Próbując zasłużyć na miłość rodziców robiłam wszystko najlepiej, jak potrafiłam, aż udało mi się skończyć prestiżowe studnia. Jednak w sercu czułam pustkę.

Przeczytaj Justyna: Jak Bóg działa w moim życiu…

Klaudia: Trwajcie w modlitwie, choćby nie wiem co się działo, wiara czyni cuda!

Witajcie, chciałabym się podzielić swoim świadectwem dotyczącym modlitwy o powrót chłopaka. Niektórym może się wydawać, że taka intencja jest śmieszna- ja sama nieraz miałam wątpliwości, czy mam prawo modlić się o coś takiego, gdy wokół jest tyle nieszczęść. Ale wytrwałam w nowennie, na razie nie otrzymałam łaski, o którą proszę, ale w ciągu tych 54 dni odmieniło się moje serce i wiem, że nieważne jaką decyzję podejmie Matka Przenajświętsza, będzie ona dla mnie najlepsza.

Przeczytaj Klaudia: Trwajcie w modlitwie, choćby nie wiem co się działo, wiara czyni cuda!

Iza: dziękuję Ci Maryjo za tyle łask!

Witam, chciałabym się podzielić swoim świadectwem. Zaczęło się od tego ze zakochałam się na pielgrzymce w pewnym chłopaku który niestety ma dziewczynę. Szliśmy w jednej grupie lecz nie rozmawialiśmy ze sobą wystarczyły nam tylko spojrzenia często on patrzył na mnie i ja na niego ale nie mieliśmy odwagi do siebie się odezwać. Jednak czułam w głębi serca że to jest mój przyszły mąż (w tej intencji o dobrego męża poszłam na Jasną Górę).

Przeczytaj Iza: dziękuję Ci Maryjo za tyle łask!

Kasia: Bóg nas kocha i nigdy nas nie opuści

Zaglądam na tę stronę codziennie od sierpnia tego roku, i dzisiaj, dzień przed zakończeniem mojej drugiej Nowenny, stwierdziłam, że pora dać moje świadectwo. Dodam tylko, że każde Wasze świadectwo dodaje mi niesamowitej siły, i codziennie wieczorem odmawiam 10 różańca za Was wszystkich.
Nowennę odnalazłam w sierpniu. A raczej to ona odnalazła mnie. Mam dopiero 21 lat, jednak problemy zaczęły mnie przerastać. W czerwcu zostawił mnie chłopak, który był darem od Boga, którego wtedy niestety nie doceniłam.

Przeczytaj Kasia: Bóg nas kocha i nigdy nas nie opuści