Łucja – LIST: Zwątpienie

Jakiś czas temu poznałam chłopaka. Miło nam się rozmawiało i spędzało ze sobą czas, aż nagle pojawiło się uczucie. Powiedział, że chciałby być ze mną. Nie wiem co się stało ale po około 2 miesiącach stwierdził, że był bardzo szczęśliwy ze mną lecz nie możemy być razem. Cóż pozostałam z moją miłością do niego, która nie mija. Jest mi naprawdę ciężko, bo nigdy wcześniej aż tak mi nie zależało na utrzymanii relacji.

Przeczytaj Łucja – LIST: Zwątpienie

XX: Powrót i naprawa relacji

Nowenny odmawiałam w roku 2017. Długo się zbierałam z napisaniem świadectw. Miałam kolegę – kumpla, którego długo znałam, i poczułam,że chciałabym czegoś więcej, natomiast on stwierdził, że nie ma to sensu ze względu na dzielące nas kilometry. Byłam załamana, smutna, nie wiedziałam co mam robić, jak pomóc. W pewnym momencie trafiłam na świadectwa nowenny.

Przeczytaj XX: Powrót i naprawa relacji

Magdalena: Odnalazłam miłość

Nie potrafiłam odnaleźć swojej drugiej połówki. Wciąż źle trafiałam w miłości, doskwierała mi samotność i z całego serca pragnęłam poznać kogoś z kim spędzę resztę życia. Nie interesowały mnie związki na chwilę, chciałam od razu poznać tego swojego wybranego jedynego.

Przeczytaj Magdalena: Odnalazłam miłość

Agata: Modlitwa za osobę która mnie zraniła

Piszę dziś świadectwo jak matka boża mi pomogła, odmawiałam nowenne pompejańską gdzieś dwa lata temu.
Był to dla mnie trudny czas bo byłam zakochana w chłopaku który mnie bardzo ranił , może dlatego bo myślalam że on mnie tak kocha jak ja jego. Tak pszynajmniej mówil ale mniał całkiem inne interessy, chandlował narkotykami , spotykał sie z kolegami można powiedziec że widywaliśmy sie bardzo żadko. Może dwa razy w roku.

Przeczytaj Agata: Modlitwa za osobę która mnie zraniła

Waleczna – LIST: Świadectwo podyktowane miłością

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Mam na imię Justyna i przez ponad rok modliłam się w intencji drugiej szansy dla mnie i cudownego mężczyzny z którym spędziłam najlepsze trzy lata w moim życiu – Mariusza.
Marzyłam o tym, żeby napisać piękne świadectwo o prawdziwej miłości, wierze i nadziei. Chciałam, aby dla wszystkich osób w podobnej sytuacji było ono dowodem na to, że warto ufać jak dziecko, wbrew wszystkiemu. Wielokrotnie w tym miejscu i na innych stronach starałam się budować waszą wiarę i zachęcać do wytrwałej modlitwy, z całego serca ufając, że Pan Bóg spełnia marzenia.

Przeczytaj Waleczna – LIST: Świadectwo podyktowane miłością

Anonim: Egzamin zakończony sukcesem

Nowennę odmawiałam w intencji mojego chłopaka o pomyślne zdanie egzaminów na aplikację. Podczas nowenny napotkałam wiele trudności, ciągle byłam drażliwa, wróciły moje lęki, z którymi zmagałam się wcześniej, obawiałam się, że znów wpadnę w depresję. Na szczęście pod koniec części dziękczynnej obawy ustąpiły. Egzamin zdał z sukcesem, czuję że było to nie tylko wynikiem pracy, ale też wstawiennictwa Maryi.

Karolina: Moja tarcza

To był dość ciężki moment w moim życiu. Pierwszy raz od dawna czułam się tak bezradna. Do dziś pamiętam jak po prawie dwóch latach bycia z najlepszym facetem jakiego poznałam, poszłam do Jego domu oddać mu rzeczy i pożegnać się. Między nami się nie układało i tak naprawdę przez ostatni czas próbowalismy na siłę sklejac coś, co powinno się skończyć. No i wtedy już w zasadzie się skończyło. Jednak z każdym kolejnym dniem dochodzilo do mnie, że to nie jest rozwiązanie. Że mimo tego wszystkiego przecież naprawdę się kochamy. Zaczęłam czuć się coraz gorzej, jakby dopiero teraz do mnie wszystko docierało. I już wtedy niesamowicie zbliżyłam się do Boga. Był takim prawdziwym ukojeniem. Moja bezsilność sięgała granic i wtedy pojawiła się nowenna pompejańska, która.. Tak naprawdę była chyba samym tchnieniem Boga.

Przeczytaj Karolina: Moja tarcza

Ewa: Uwolniona od ciążącego uczucia

Zakochałam się. Okazało się jednak ,że miłość ta była bez wzajemnosci. Nie mogłam pogodzić się z tą mysla. Poglebila mi się depresja (na ktora choruje )kiedy ON przestał się odzywać. Sytuacja była beznadziejna. Przestało mi się chcieć robić cokolwiek. Straciłam radość i sens zycia. Wtedy postanowiłam razem z o. Adamem Szustakiem odmawiać NP. Prosiłam o dar miłości i o to aby odkochac się jeśli on nie jest dla mnie.

Przeczytaj Ewa: Uwolniona od ciążącego uczucia