Maria: Wytrwaj!

Jestem mężatką od 27 lat, matką czworga dzieci. Mój mąż jest alkoholikiem od początku naszego związku. W naszym domu od zawsze panowała bardzo ciężka atmosfera, aż nie chciało się do niego wracać. Bardzo trudno jest mi opisać słowami łaskę, którą otrzymała moja rodzina dzięki nowennie pompejańskiej, ale dla Matki Przenajświętszej nie ma rzeczy niemożliwych. Zacznę może od tego, że bardzo bałam się rozpocząć tę modlitwę zwłaszcza, że niektóre świadectwa mówią o bardzo przykrych działaniach złego.

Przeczytaj całośćMaria: Wytrwaj!

Małgorzata: o wyjście z alkoholizmu

Szczęść Boże!Nowennę Pompejańską otrzymałam wychodząc z moją mamą z Sanktuarium w Łagiewnikach ale powiem szczerze kiedy zobaczyłam ile dni trzeba ją odmawiać włożyłam ją gdzieś miedzy książki i tak sobie tam siedziała chyba ze 3 lata. W ubiegłym roku rozeszłam się z ojcem mojej córki bo nadużywał alkoholu, jakiś czas po rozstaniu o Nowennie Pompejańskiej przypomniała mi moja mama, opowiadała jak jej koleżanka mówiła o łaskach które otrzymała dla syna po jej odmówieniu.

Przeczytaj całośćMałgorzata: o wyjście z alkoholizmu

Zofia: W intencji męza o uwolnienie z choroby alkoholowej

Pierwszą nowennę skończyłam odmawiać 19 stycznia w intencji mojego męza o jego przemianę.Matka Boża mnie wysłuchała,mąz sie bardzo zmienił,może nie przestal całkowicie pić ale ograniczył do jednego piwa wieczorem.Jest innym człowiekiem.Wcześniej modliłam się do Św. Rity,bylam na pielgrzymce w Częstochowie w tej intencji .Tam na miejscu prosiłam Matkę Bożą o pomoc.Po odmowieniu nowenny zostałam wysłuchana.Doznałam też innych łask duchowych,za co jestem niezmiernie wdzięczna.Wiem ,że Matka Boża nikogo nie opusci kto się do Niej ucieka i za Jej przyczyną można wiele łask wyprosić.Już 2.02.2015 zacznę nowenne we własnej intencji.

Rozalia: Pozwól zobaczyć owoce naszej miłości!

Szczęść Boże!
Po kilku już podejściach do napisania mojego świadectwa wreszcie nadszedł ten dobry dzień. Jestem w trakcie odmawiania 4 nowenny pompejańskiej, w zupełnie innej intencji niż poprzednie. Zawsze byłam blisko Jezusa, a teraz poznałam Maryję!
Zmagamy się z problemem niepłodności w naszym małżeństwie od ponad dwóch lat. Jest to okropna choroba przede wszystkim duszy.

Przeczytaj całośćRozalia: Pozwól zobaczyć owoce naszej miłości!

BASIA: Matko Najświętsza dziękuję za otrzymane łaski

Pragnę dołączyć do długiej listy osób dających świadectwo dobroci naszej Matki,która wysłuchuje naszych błagań zanoszonych do Niej poprzez Nowennę Pompejańską.Na Nowennę trafiłam przypadkiem w internecie ,ponieważ miałam problemy i szukałam ratunku pomyślałam zacznę odmawiać.Nowennę zaczęłam odmawiać w pewnej intencji ale jednocześnie otrzymałam mnóstwo innych łask ,najważniejsza z nich jest łaska wierności modlitwie różańcowej ,która stała się dla mnie ostoją.

Przeczytaj całośćBASIA: Matko Najświętsza dziękuję za otrzymane łaski

Anka: Chciałam rzucić różańcem o ścianę

Pragnę podzielić się świadectwem łaski, której za przyczyną Matki Bożej Pompejańskiej doświadczył mój mąż. Jesteśmy małżeństwem od piętnastu lat. Mąż był i jest dobrym człowiekiem, ale zawsze miał alkoholowe „ciągotki”, które przerodziły się w chorobę alkoholową, trawiącą naszą rodzinę niczym rak.Nie chcę rozpisywać się, jak wygląda życie z alkoholikiem, bo większość ludzi zetknęła się z tym problemem. Dość powiedzieć, że każdy poranek to wielka niewiadoma i lęk, jak będzie wyglądał kolejny dzień, niepokój dzieci i ich brak szacunku do ojca, moja niepewność, bo nie wiem, co dalej… Każdy ma swoich „cyrenejczyków „i ja ich dzięki Bogu miałam! Dobrym słowem i finansowo pomagali mi rodzice, bracia, przyjaciele.

Przeczytaj całośćAnka: Chciałam rzucić różańcem o ścianę

Alkohol

Zofia: Mąż zdecydował się na terapię

Nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać w intencji trzeźwości mojego męża, który od wielu lat nadużywał alkoholu. Jak nie pił, był dobry i kochający. Jednak czasami nie wracał na noc, bo musiał się napić z kolegami. Zazwyczaj wtedy przeżywaliśmy tzw. „ciche dni” lub kłóciliśmy się, co było niedobre dla nas i dla dzieci.

Przeczytaj całośćZofia: Mąż zdecydował się na terapię

Urszula: Problem z alkoholem

Piszę to świadectwo niemal rok po odmówieniu no­wenny w intencji trzeźwości mojego taty. Jakiś czas temu zaczął „zaglądać” do kieliszka. Choć nigdy wcześniej nie miał problemu z alkoholem i nie wydarzyło się nic, co by mogło go ku temu skłonić, zaczął upijać się niemal codziennie. Oczywiście, były prośby, groźby i rozmowy. Ojciec przestawał pić, ale zdarzały się chwile „słabości” (tata często przebywa poza domem i wtedy pojawia się „okazja”).

Przeczytaj całośćUrszula: Problem z alkoholem