K – LIST: Rodzina

Dzisiaj zaczynam 29 dn.nowenny musze przyznać ,ze nie jest lekko.Widze jak przez ten czas Matka Boza depcze glowę węza.Jak Bog mnie wycisza , jak stopniowo uzdrawia mnie i moja rodzinę.Jak moje spojrzenie na meza się zmienia jest alkoholikiem.Dzieki Bogu od kad uciekam się do Matki on nie pije i podjal się leczenia wcześniej było obwinianie mnie innych za swoje picie i wykluczone leczenie.

Przeczytaj K – LIST: Rodzina

Grażyna: Światełko w tunelu

Szczęść Boże,chciałam napisać świadectwo, jestem w małżeństwie 38 lat 16.02.1980r, w moim małżeństwie było różnie, ale od ponad 10 lat mąż pije, ostatnie 3 lata bardzo dużo, moje małżeństwo wisiało na „włosku”, odmawiam Nowennę Pompejańską od kilku lat,od 01,012018r znowu zaczęłam odmawiać Nowennę i mam światełko w „tunelu” .

Przeczytaj Grażyna: Światełko w tunelu

Maria: Uwolnienie od alkoholizmu i wsparcie po rozwodzie

Szczęść Boże.
Minął już rok jak odmówiłam dwie Nowenny Pompejańskie za moich bliskich,syna i córkę.O Nowennie dowiedziałam się od koleżanki.Modliłam się za córkę,która przeżywała chwile załamania i rozpaczy po zdradzie męża i w konsekwencji po rozwodzie, aby Mateńka przywróciła jej radość życia i aby podołała w wychowaniu dziecka.Tak też się dzieje.

Przeczytaj Maria: Uwolnienie od alkoholizmu i wsparcie po rozwodzie

Karolina: Czas na opamiętanie

Szczęść Boże!
Dzisiaj skończyłam moją pierwszą nowennę. Modliłam się w intencji alkoholizmu taty o opamiętanie dla niego. Ciężko było mi się zebrać do NP, a opowiadała mi o niej moja przyjaciółka. Wydawało mi się to wielkim wyrzeczeniem – te 3 różańce dziennie. I czymś czemu nie podołam. Wreszcie zdecydowałam się spróbować. Okazało się, że odkryłam w swoim życiu różaniec. On wycisza, uspokaja, daje ukojenie i nie jest żadnym ciężarem. Wręcz teraz nie wyobrażam sobie dnia bez różańca. Od jutra chcę zacząć nowennę rozwiązującą węzły….jak widzę tyle ich jest w moim życiu.

Przeczytaj Karolina: Czas na opamiętanie

Aleksandra: Ukojenie bólu

Witam serdecznie,
Mam na imię Ola i mam 16 lat. Chciałabym złożyć świadectwo z czterech nowenn pompejańskich.
Nie pamiętam dokładnie w jakiej intencji modliłam się w mojej drugiej nowennie, ale chyba było to „o polepszenie kontaktów w mojej rodzinie”. Pamiętam, że czułam wtedy taki błogi spokój na duszy, że KTOŚ jest ze mną i chroni mnie. Wiem, że to Bóg wraz z ukochaną Matką Pompejańską byli przy mnie i nadal są. Kontakty w mojej rodzinie uległy lekkiej poprawie i dziękuję za to z całego serca.
Kolejną nowennę, czyli trzecią zmówiłam w intencji Matki Bożej. Tutaj akurat nie było najlepiej. Pamiętam, że sporo przeklinałam, byłam zła na siebie o to, lecz nie umiałam tego kontrolować. Miałam wtedy dużo stresów w życiu.

Przeczytaj Aleksandra: Ukojenie bólu

Monika: Nerwica lękowa, depresja i choroba taty

Szczęść Boże wszystkim odmawiającym Nowennę Pompejańską. Nie wiem od czego by tu zacząć. Może najlepiej od samego początku. Mam 24 lata. Jestem chora tak mogę o tym śmiało powiedzieć. Cierpię na depresję od 5 lat zazyżwam leki do tego doszła mi okropna nerwica natrętnych myśli. Gdy mnie zaatakuje trwa to tydzień, a nawet i dłużej totalny dołek. Nie potrafię się cieszyć z niczego. Nie mam ochoty wstać z łóżka. Mało tego ciągły paniczny lęk. Przedstawiają się mi różne straszne rzeczy. Potrafi mnie to złapać na uczelni, w domu, w kościele. Boję się podjąc pracy przez te właśnie okropne natręctwa.

Przeczytaj Monika: Nerwica lękowa, depresja i choroba taty

Małgorzata: Jeżeli nie ma ludzkiego wyjścia to będzie Boskie

Witam. To moje pierwsze świadectwo, chociaż w listopadzie minął rok mojej nieprzerwanej modlitwy. O nowennie słyszałam kilka lat temu, ale była to dla mnie abstrakcja, nie dałabym rady – za długo, za ciężko, nie znalazłabym czasu. W tamtym roku moje małżeństwo znalazło się na krawędzi: długotrwała depresja i alkoholizm mojego męża, trudna sytuacja rodzinna, zadawnione krzywdy, spory, brak możliwości porozumienia i brak dobrej woli ze strony męża, ciągłe awantury i poniżania – wszystko to doprowadzało mnie do rozpaczy i desperacji. A w tym wszystkim nasz małoletni syn… koszmar…Wszystkie możliwe działania, prośby groźby, próby rozmów i rozwiązania po ludzku tej trudnej sytuacji nie dały nic.

Przeczytaj Małgorzata: Jeżeli nie ma ludzkiego wyjścia to będzie Boskie

Anonim: Uwolnienie od alkoholu i zdrowa córeczka

W tym roku odmówiłam dwie Nowenny. W obydwu Matka Boża przyszła mi z pomocą. Pierwszą Nowennę odmówiłam za mojego tatę alkoholika, o uwolnienie i nawrócenie . Po kilku tygodniach tata zaczął chorować … Lekarze stwierdzili boleriozę, więc tata musiał przyjmować leki przez które nie mógł pić alkoholu. Po braku poprawy wzięli go na badania do szpitala i okazało się , że ma zapalenie mięśnia sercowego i ze potrzebuje operacji serca …

Przeczytaj Anonim: Uwolnienie od alkoholu i zdrowa córeczka

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!